Dziś mamy 15 czerwca 2021 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

14. kolejka Radomskiej II Ligi Młodzików U-12 grupa 3 [2009]

sobota 19.06, godz. 10:00

Proch Pionki - Skaryszewianka Skaryszew

 

14. kolejka Wojewódzkiej I Ligi Trampkarzy U-15 grupa 2 [2006]

sobota 19.06, godz. 13:00

Ursus Warszawa - Proch Pionki

 

14. kolejka Radomskiej I Ligi Juniorów Młodszych U-17 [2004]

sobota 19.06, godz. 13:30

Proch Pionki - KS Warka

Ostatni mecz

Tygrys Huta Mińska 3:1 (1:0) Proch Pionki
12 czerwca Godzina 17:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 

 

Uwaga kibice i kolekcjonerzy. Klub Sportowy Proch Pionki z okazji 95-lecia wydał unikatową, jubileuszową odznakę. Znaczek jest dostępny w sprzedaży w cenie 15 zł. Odznaka metalowa, lakierowana, kolorowa i pozłacana, wymiary 2,5x2,5cm, przypięcie typu pins. Każdy znaczek pakowany jest indywidualnie.

Kontakt pod numerem tel. 663-236-277 lub j.wojtaszewski@wp.pl

Możliwa sprzedaż wysyłkowa. Ilość odznak mocno ograniczona.

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Mazovia

Data publikacji: 02-05-2021r. Godz. 14:45

Nieskuteczność - to słowo klucz do dotychczasowych niepowodzeń Prochu w rundzie wiosennej. Tak samo było niestety w sobotę w starciu z Mazovią. Goście oddali trzy groźne i celne strzały na bramkę Wiktora Pajączka i zakończyło się trzema golami. Dla porównania "biało-zieloni" mieli około piętnastu okazji do tego, żeby dośrodkować w pole karne z rzutu rożnego czy wolnego z boku pola karnego. Efektu zero. Ekipa z Mińska Mazowieckiego z trzech rzutów rożnych jednego zamieniła na gola. Każdy kolejny mecz tylko tą "ofensywną impotencję" pogłębia. Brakuje po prostu impulsu w postaci przełamania i strzelanych bramek.

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Mazovia

Jesienią Proch był w stanie urwać punkty Mazovii na wyjeździe. W debiucie trenera Kłuska jego podopieczni stworzyli jedną sytuację strzelecką i ją wykorzystali. Podobnie było zresztą w wygranym 1:0 pojedynku z Oskarem w Przysusze. To jest właśnie ten detal, który działa na niekorzyść "biało-zielonych" w rundzie rewanżowej. Od pojedynku z Mazowszem, który był kołem w szprychy, przez wysoką porażkę z Oskarem i bezbramkowy remis w Garwolinie. Tych goli i zarazem punktów powinno być zdecydowanie więcej. Teraz wygląda to tak, że pierwsza dogodna zaprzepaszczona sytuacja strzelecka mocno podcina skrzydła i blokuje zawodnika, który ją zmarnował.

 

Trener Kłusek słusznie zwrócił uwagę, że brakuje już nie tyle goli, ile nawet celnych strzałów na bramkę rywali. A to już jest poważny problem. W czterech wiosennych meczach piłkarze Prochu oddali zaledwie 12 celnych strzałów w kierunku bramki przeciwników, z czego prawie połowa (5) w starciu z walczącym o utrzymanie Mazowszem.

 

Brakuje również impulsu w postaci jakości z ławki rezerwowych. Kompletnie rozczarowują Joel Tata i Meks Siwahla. Zaangażowania nie można odmówić ofensywnemu duetowi Wnuk-Skałbania, ale obaj wiosną nie mają żadnych liczb. A to przecież oni w rundzie jesiennej regularnie punktowali asystami i bramkami.

 

Mazovia nawet grając w mocno przemeblowanym składzie udowodniła, że nie bez powodu zajmuje miejsce w ścisłej czołówce tabeli i traci najmniej bramek ze wszystkich drużyn. Piłkarze trenera Stelmach w siedmiu meczach zachowali czyste konto.

 

Jeżeli szukać jakichś pozytywów, to tylko może to, że kolejne minuty w pierwszej drużynie dostał 17-letni wychowanek Jakub Drab. Niewykluczone, że jeszcze przed końcem sezonu zadebiutuje w wyjściowym składzie.

 


KOMENTARZE TRENERÓW

Robert Stelmach (Mazovia): - Przyjechaliśmy na ten mecz w dużym osłabieniu, bez sześciu zawodników, których zabrakło z różnych przyczyn. Z tego względu nasze ustawienie było zmienione w porównaniu do poprzednich spotkań. Piłkarze, którzy wyszli na boisko udowodnili, że potrafią grać w piłkę. Dla nas sezon się jeszcze nie skończył i pokazaliśmy to dzisiaj. W każdym spotkaniu będziemy walczyli o trzy punkty.

Ryszard Kłusek (Proch): - Co można powiedzieć po meczu, w którym w dalszym ciągu nie strzelamy bramek. Jest problem niesamowity jeżeli chodzi o finalizację akcji. Jest daleko do strzelania bramek, bo my w ogóle nie oddajemy strzałów. Zawodzą zawodnicy, którzy w rundzie jesiennej dawali jakość w ofensywie. Dalej brniemy w dół indolencji strzeleckiej. Sam zastanawiam się skąd się to bierze, bo na treningach jest dużo akcji oskrzydlających czy gier z zakończeniem akcji. Jeżeli tego nie poprawimy, to musimy się zacząć już bać.

 

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.