Dziś mamy 18 sierpnia 2017 roku

Multimedia

Ostatni mecz

Gracja Tczów 0:1 (0:0) Proch Pionki
13 sierpnia Godzina 14:00

Najbliższe wydarzenia

2. kolejka Ligi Okręgowej

Niedziela 20 sierpnia, godz. 17:00

Proch Pionki - Mogielanka Mogielnica

Najlepsi strzelcy KS Proch

LO

Kołodziej - 1

U-17

 

U-14

 

U-12

Galeria



Nasi sponsorzy

Partnerzy medialni

Wreszcie siadło. Skuteczny Proch wygrywa pierwszy mecz na wyjeździe i spuszcza z ligi KS Konstancin

Data publikacji: 11-06-2017r. Godz. 16:58

Do przedostatniej kolejki trzeba było czekać na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo "biało-zielonych". W sobotę piłkarze Prochu Pionki po dwóch bramkach kapitana Mateusza Szczepańskiego i jednej Michała Czerskiego pokonali 3:2 KS Konstancin. Piłkarze trenera Mariusza Sztobryna pokazali, że grać trzeba do końca i nie zastosowali taryfy ulgowej dla rywali, którzy po tej porażce definitywnie pożegnali się z czwartą ligą.

Wreszcie siadło. Skuteczny Proch wygrywa pierwszy mecz na wyjeździe i spuszcza z ligi KS Konstancin

FOTORELACJA Z MECZU NA OFICJALNYM PROFILU KS PROCH W SERWISIE SPOŁECZNOŚCIOWYM FACEBOOK. ZAPRASZAM!

 

"Biało-zieloni" wreszcie strzelali bramki i zagrali skutecznie. Z czterech-pięciu naprawdę niezłych okazji wykorzystali trzy i jak najbardziej zasłużenie pokonali pewnych siebie piłkarzy KS Konstancin. Ta pewność udzieliła się też chyba trenerom gospodarzy, którzy w trakcie pierwszej połowy z ławki rezerwowych rzucili słowa, że "oni nie potrafią grać w piłkę" (mowa oczywiście miała być o drużynie Prochu). Po 90 minutach mocno się zdziwili i mogli tylko ze spuszczoną głową przemknąć do szatni.

 

 

Dwie bramki w sobotę strzelił kapitan Mateusz Szczepański i mógł zaprezentować charakterystyczny dla siebie samolot.

 

Pierwsze minuty nie zapowiadały, że Proch przywiezie do Pionek jakieś punkty. Miejscowi mieli dużo rzutów rożnych i raz za razem stwarzali spore zagrożenie z lewej strony, gdzie słabo radził sobie i miał problemy z ustawianiem Damian Śwital. Po przerwie Śwital zagrał naprawdę dobrze i szybko zmazał słabsze momenty z pierwszej połowy.

 

 

W powietrznym starciu kapitan gospodarzy Tomasz Doliński i Andile Nqabeni.

 

- Szkoda, że ta wyjazdowa wygrana przyszła tak późno. Trzeba się tylko cieszyć, że walczymy do końca i nie ma problemów z mobilizacją, bo w innych drużynach czwartej ligi różnie z tym bywa. Spadamy do ligi okręgowej, ale runda wiosenna pokazała, że nie zmarnowaliśmy tutaj czasu. W sobotę wszystko się odwróciło i wreszcie byliśmy skuteczni. To przesądziło o naszej wygranej - mówił po meczu trener Mariusz Sztobryn.

 

Proch odniósł pierwsze wyjazdowe zwycięstwo i po raz pierwszy w tym sezonie strzelił na wyjeździe trzy bramki. Mogło być nawet wyżej, ale po zmianie stron Andile Nqabeni po minięciu trzech rywali zdecydował się na strzał, chociaż miał lepiej ustawionych kolegów, i fatalnie spudłował. Miejscowi do końca próbowali, ale ich ataki były chaotyczne i nie sprawiały większych problemów defensywie Prochu. Niebezpiecznie było tylko po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry.

 

 

Andile Nqabeni w walce w parterze z obrońcą Konstancina Przemysławem Kosmalą. Za chwilę napastnik Prochu ucieknie rywalowi, dobrze dogra Szczepańskiemu i padnie zwycięska bramka dla "biało-zielonych".

 

Jedynym minusem sobotniego meczu z KS Konstancin jest to, że trzynastą żółtą kartkę w sezonie zobaczył kapitan Mateusz Szczepański i zabraknie go za tydzień w meczu ostatniej kolejki z Pilicą Białobrzegi. W przyszłą sobotę (17.06) o godzinie 17:00 na pożegnanie z czwartą ligą Proch zagra na Sportowej 1 z Pilicą Białobrzegi.

 

 

Swoją czwartą bramkę w tym sezonie strzelił Michał Czerski.

 

JAK PADŁY BRAMKI?

1:0 Marcin Majewski 14 minuta - prostopadła piłka między obrońcami. Majewski wyszedł sam na sam i pewnie kopnął obok wychodzącego z bramki Majosa.

1:1 Mateusz Szczepański 25 minuta (ligowy gol numer 115) - super podanie z drugiej linii dał Oskar Bawor. Szczepański uderzył z kozłującej piłki z linii pola karnego i nie dał żadnych szans Osuchowi.

1:2 Michał Czerski 41 minuta (ligowy gol numer 6) - dobra, indywidualna akcja z lewej strony Andile Nqabeniego. "Eto'o" ograł dwóch rywali i spod linii końcowej wyłożył na jedenasty metr do Czerskiego. Ten uderzył, a piłka odbiła się jeszcze od nóg jednego z zawodników i po rykoszecie wpadła do bramki tuż przy słupku.

2:2 Tomasz Doliński 42 minuta - kapitan Konstancina zdecydował się na strzał z blisko 25 metrów. Piłka niesiona wiatrem nie pozwoliła Majosowi na skuteczną interwencję.

2:3 Mateusz Szczepański 59 minuta (ligowy gol numer 116) - Nqabeni wygrał na lewej stronie pojedynek z rezerwowym Kosmalą. Wbiegł w pole karne i zagrał na prawo do Szczepańskiego. Ten był kompletnie nie pilnowany i uderzeniem po ziemi zdobył zwycięską bramkę.

 

 

W ostatnich minutach na boisku pojawił się Mateusz Kołodziej, który zmienił zmęczonego Oskara Bawora.

 

Konstancin: 69. Osuch - 2. M.Oleksiak, 14. Jaskólski, 4. Iwański, 15. D.Oleksiak - 5. Rybaczuk, 6. Doliński (kpt), 10. Jaroszewski (46', 16. Kosmala), 8. Bawolik (62', 7. Aleksiejuk) - 19. Majewski (66', 18. Bartnik), 9. Wrażeń.

 

rezerwowi: 20. Kwiatkowski.

 

Proch: 77. Majos - 14. Denkiewicz, 19. Kowalkowski, 15. Kapusta - 20. Śwital, 5. Kisiel, 8. Bawor (81', 11. Kołodziej), 7. Cierzuch (66', 13. Sałek), 18. Czerski - 3. Nqabeni - 9. Szczepański (kpt) (90', 10. Kozicki).

 

rezerwowi: 21. Zawodnik.

 

sędzia: Maciej Pietrzyk (WS Radom).

żółte kartki: Osuch, Iwański, Kosmala - Szczepański.

widzów: około 50.

 

 

Po raz pierwszy w tym sezonie "biało-zieloni" mogli na wyjeździe zatańczyć i zaśpiewać na środku boiska.

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.