Dziś mamy 05 grudnia 2020 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

gra wewnętrzna

sobota 12.12, godz. 12:00

Ostatni mecz

Wisła II Puławy 0:7 (0:3) Proch Pionki
26 listopada Godzina 18:30

Galeria


Proch-Magnuszew

Nasi sponsorzy

 


 

W dziesiątkę zatrzymali lidera. Cenny remis Prochu w Mińsku Mazowieckim

Data publikacji: 12-09-2020r. Godz. 14:05

Jeden punkt przywieźli w sobotę z boiska lidera piłkarze Prochu Pionki. W meczu 7. kolejki Mazowieckiej IV ligi "biało-zieloni" zremisowali 1:1 w Mińsku Mazowieckim z tamtejszą Mazovią. Spotkanie było oficjalnym debiutem na trenerskiej ławce dla Ryszarda Kłuska. Proch od 33. minuty grał w dziesiątkę po drugiej żółtej i czerwonej kartce dla Mateusza Jaworskiego. W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę dostał też kapitan Mateusz Szczepański. Kolejny mecz już w najbliższą środę (16.09) o godzinie 16:30 na wyjeździe z Hutnikiem Huta Czechy. Będzie to zaległe spotkanie z 3. kolejki.

W dziesiątkę zatrzymali lidera. Cenny remis Prochu w Mińsku Mazowieckim

Zaangażowanie przez 90 minut, mądre ustawienie w obronie i stuprocentowa skuteczność - to przyniosło "biało-zielonym" punkt w Mińsku Mazowieckim. Przed meczem remis na pewno byłby brany w ciemno, ale w miarę rozwoju spotkania apetyty rosły na pełną pulę. Szkoda, że nie udało się dowieźć skromnego 1:0, bo naprawdę zabrakło do tego niewiele.

 

 

Piłkarze Mazovii mieli kilka rzutów wolnych z okolic pola karnego, ale w sobotę piłka wyjątkowo nie siedziała im na nodze. Chwilę wcześniej po błędzie przy wyprowadzaniu piłki żółtą kartkę w tej sytuacji zobaczył Mateusz Jaworski.

 

Jeżeli chodzi o skład, to trener Ryszard Kłusek nie przeprowadził rewolucji. Na lewej obronie zagrał Olek Czerkaszyn, a na lewą pomoc przeszedł Michał Kozakiewicz. Dla zawodnika pozyskanego w wakacje z Oskara to już trzecia pozycja, po lewej obronie i defensywnym pomocniku, na jakiej nieco z konieczności musiał zagrać w tej rundzie.

 

 

Dużo pojedynków o piłkę stoczyli Michał Bondara (z lewej) i Kacper Jaroszek.

 

Pierwsza połowa zgodnie z oczekiwaniami pod dyktando Mazovii. Miejscowi uparcie próbowali grać piłki z bocznych sektorów boiska, a szczególnie upodobali sobie lewą stronę Prochu. Z posiadania piłki niewiele jednak dla gospodarzy wynikało, bo przed przerwą oddali tylko jeden celny strzał i to dopiero w 42. minucie, który bez problemów złapał Norbert Wnukowski. Natomiast "biało-zieloni" byli zabójczo skuteczni. Po jednej z niewielu wymianie kilku podań na połowie rywala strzelili gola.

 

 

Asystę przy bramce Kacpra Wnuka zaliczył Piotr Skałbania (z prawej).

 

Ważnym momentem spotkania była 33. minuta, kiedy drugą żółtą i czerwoną kartkę zobaczył Mateusz Jaworski. Stoper Prochu na środku boiska zatrzymał szybką kontrę Mazovii, którą sekundy wcześniej poprzedziło niecelne zagranie i strata piłki przez jednego z jego kolegów. Kompletnie przypadkowa i wynikająca z błędów indywidualnych była także pierwsza żółta kartka. Po zejściu Jaworskiego na środek obrony przeszedł Olek Czerkaszyn, a ostatnie minuty przed przerwą na lewej stronie defensywy z konieczności musiał grać Bartek Orczykowski. W takim eksperymentalnym zestawieniu Proch dotrwał do pauzy.

 

 

W pierwszej połowie sporo problemów na lewej stronie z młodzieżowcem Mazovii Januszem Nojszewskim (z lewej) miał Olek Czerkaszyn. Ukrainiec zdecydowanie lepiej prezentował się na środku defensywy.

 

Po zmianie stron na lewej obronie pojawił się kapitan Mateusz Szczepański, który z poprzednich lat ma doświadczenie w grze na tej pozycji. Przewaga miejscowych cały czas rosła. Chociaż i piłkarze Mazovii popełniali proste błędy, denerwowali się i nie mieli pomysłu, jak skruszyć mur obronny Prochu. A gdy już udało się oddać celny strzał, to czujny w bramce był Norbert Wnukowski. Tak, jak to było w 69. minucie przy uderzeniu Łukasza Puciłowskiego z czternastego metra. 120 sekund później jeden z najlepszych zawodników Mazovii na placu Michał Bondara skorzystał z pomyłki defensorów "biało-zielonych" i strzelił wyrównującą bramkę. Najlepszą okazję do tego, żeby zgarnąć komplet punktów miał w 77. minucie Jakub Teodorski. Jego uderzenie z kilku metrów z lewej strony pola karnego bardzo dobrze odbił na rzut rożny Wnukowski. W doliczonym czasie gry za faul przy linii bocznej drugą żółtą i czerwoną kartkę obejrzał kapitan, Mateusz Szczepański. Ostatnie cztery minuty "biało-zieloni" musieli bronić się w dziewiątkę. Dali radę!

 

 

Za ten faul na Krystianie Przyborowskim drugą żółtą i czerwoną kartkę zobaczył w 33. minucie środkowy obrońca Prochu, Mateusz Jaworski.

 

Po meczu trener Ryszard Kłusek mówił o triumfie pionkowskiego "catenaccio" oraz o tym, że w sobotę piłkarze KS Proch w defensywie to były "figury", a nie tylko "pionki". Najważniejsza informacja jest taka, że cel uświęca środki. "Biało-zieloni" z boiska lidera przywieźli do Pionek 1 punkt. Kolejny raz udowodnili, że w piłkę grać potrafią. Teraz trzeba to koniecznie potwierdzić w najbliższym meczu z Hutnikiem Huta Czechy.


JAK PADŁY BRAMKI?

0:1 Kacper Wnuk 29 minuta (ligowy gol numer 17) - wymiana podań z lewej strony boiska. Mateusz Szczepański spod linii końcowej odegrał do Piotra Skałbani. Strzał pomocnika Prochu został zblokowany, ale piłka ponownie trafiła do Skałbani, a ten przytomnie odegrał na dziesiąty metr, gdzie na wprost bramki stał nie obstawiony Kacper Wnuk. Mocny strzał przy słupku i Dominik Pusek w bramce Mazovii nie miał żadnych szans na interwencje.

1:1 Michał Bondara 71 minuta - dogranie z prawej strony boiska. Bondara miał na plecach Kacpra Jaroszka, ale obrońcy Prochu nie udało się wybić mu piłki spod nóg. Rosły napastnik Mazovii odwrócił się w polu karnym i z kilku metrów huknął pod poprzeczkę.

 

Mazovia: 1. Pusek - 77. Krashnevskyi (65', 27. Zatorski), 4. Grabek (86', 14. Krajewski), 26. Jędrzejczyk, 31. Teodorski - 23. Nojszewski, 5. Przyborowski, 11. Słowik (60', 7. Malesa), 17. Puciłowski, 10. Wocial - 19. Bondara.

 

rezerwowi: 34. Sobolewski, 15. Pędowski.

 

Proch: 77. Wnukowski - 5. Kapusta, 3. Jaroszek, 8. Jaworski, 14. Czerkaszyn - 4. Janiszewski - 17. Orczykowski (90', 16. Leśnowolski), 11. Skałbania (77', 15. Siwahla), 10. Wnuk (80', 7. Rak), 19. Kozakiewicz - 9. Szczepański (kpt)

 

rezerwowi: 1. Zolech, 33. Pisarski.

 

sędzia: Szymon Kmita (KS Warszawa)

żółte kartki: Wocial, Przyborowski - Jaworski, Szczepański

czerwone kartki: Mateusz Jaworski (Proch) w 33. minucie - konsekwencja dwóch żółtych, Mateusz Szczepański (Proch) w 90+1 minucie - konsekwencja dwóch żółtych

 

 

W starciu o piłkę Bartek Janiszewski (z lewej) i Wojciech Wocial.

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.