Dziś mamy 13 listopada 2018 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

14. kolejka Radomskiej I Ligi U-19

środa 7 listopada, godz. 20:30

UKS Legion Radom - Proch Pionki 4:1 (2:1)

 

14. kolejka Radomskiej I Ligi U-13

sobota 10 listopada, godz. 10:00

Proch Pionki - Junior Radom 2:1 (1:1)

 

15. kolejka Ligi Okręgowej

sobota 10 listopada, godz. 13:00

Proch Pionki - Iłżanka Kazanów 2:0 (1:0)

 

14. kolejka Radomskiej I Ligi U-15

poniedziałek 12 listopada, godz. 11:00

Proch Pionki - Młodzik-18 Radom 1:4 (1:1)

Ostatni mecz

Proch Pionki 2:0 (1:0) Iłżanka Kazanów
10 listopada Godzina 13:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 

 


 Siłownia Stadion Pionki zaprasza! Kliknij, żeby sprawdzić cennik i godziny otwarcia

Informacje Zarządu KS Proch

Rzut wolny Wnuka ratuje trzy punkty w Wierzbicy. Proch wygrał z Orłem po brzydkim meczu

Data publikacji: 28-10-2018r. Godz. 15:41

Trzynasta kolejka nie była pechowa dla piłkarzy Prochu Pionki. Wreszcie udało się odczarować boisko w Wierzbicy. "Biało-zieloni" po bramkach Kacpra Nowocienia i Kacpra Wnuka z rzutu wolnego wygrali 2:1 z Orłem. Zwycięstwo zostało okupione kontuzją Kamila Denkiewicza i czwartą żółtą kartką w rundzie Adriana Pryciaka. Sporo pracy miał sędzia Krzysztof Zdziechowski, który pokazał siedem żółtych kartek. Zawodnicy obu drużyn faulowali aż 55 razy!

Rzut wolny Wnuka ratuje trzy punkty w Wierzbicy. Proch wygrał z Orłem po brzydkim meczu
Kacper Wnuk strzela decydującą bramkę dla Prochu w meczu z Orłem Wierzbica

Z powodu różnych wypadków losowych (choroby, kontuzje, sprawy prywatne, wyjazdy do Zakopanego) trener Robert Rogala zabrał na mecz do Wierzbicy tylko 15 zawodników. Sytuacja kadrowa przed kolejnym, bardzo trudnym wyjazdowym spotkaniem z Mazowszem Grójec jest fatalna. Czwartą żółtą kartkę zobaczył Adrian Pryciak. Urazu mięśnia dwugłowego doznał Kamil Denkiewicz. Do końca rundy nie zagra też Mateusz Kołodziej. Pozostali piłkarze muszą teraz mocno zacisnąć zęby i pokazać charakter w dwóch ostatnich spotkaniach jesieni.

 

 

To był częsty obrazek sobotniego meczu Orzeł - Proch. Piłkarze obydwu drużyn faulowali aż 55 razy!

 

Wracając do meczu w Wierzbicy, to był on taki, jak pogoda sobotniego popołudnia. Po prostu brzydki. Szarpana gra, mnóstwo fauli i bardzo mało celnych strzałów na bramkę. Co ciekawe pierwszy strzał meczu zakończył się od razu golem! A trener Rafał Stąpór musiał mieć sporo pretensji do swoich zawodników, że Kacper Nowocień miał tyle miejsca i czasu w polu karnym Orła. Gospodarze odpowiedzieli w 27. minucie, kiedy z lewej strony próbował najlepszy strzelec ligi Jakub Miałkowski. Kuba Maik był czujny i wybił piłkę na róg. Dziewięć minut później ponownie z lewej strony strzelał Miałkowski. Tym razem niecelnie. Były to dwa jedyne strzały Orła na bramkę Prochu w pierwszej połowie.

 

 

Akcja, po której padła pierwsza bramka dla Prochu. Kamil Denkiewicz ograł Sebastiana Więczaska i dośrodkował w pole karne, gdzie celnym strzałem prowadzenie "biało-zielonym" dał Kacper Nowocień.

 

Druga połowa zaczęła się fatalnie dla "biało-zielonych". Piłkarze Prochu przez kilkanaście metrów pozwolili prowadzić piłkę Jakubowi Koseli, aż wreszcie na linii pola karnego sfaulował go Kamil Denkiewicz. Chociaż obrońca Prochu zarzekał się, że zrobił to przed linią. Sędzia Zdziechowski wskazał na wapno. To był już ósmy rzut karny podyktowany przeciwko naszej drużynie w tej rundzie!

 

Decydująca bramka padła po idealnie wykonanym rzucie wolnym przez Kacpra Wnuka. Między 75. a 81. minutą dwie świetne sytuacje do tego, żeby podwyższyć wynik mieli kolejno Nowocień i Barzyński. Tym razem nieskuteczność się nie zemściła i "Prochownia" zanotowała dziewiątą wygraną w rundzie.

 

 

Kacper Nowocień w starciu o piłkę z Pawłem Ankurowskim.

 

JAK PADŁY BRAMKI?

0:1 Kacper Nowocień 21 minuta (ligowy gol numer 5) - Denkiewicz z lewej strony ograł Więczaska i spod linii końcowej dośrodkował w pole karne. Piłka spadła prosto na nogę Nowocienia, który stał na ósmym metrze. Skrzydłowy Prochu miał sporo czasu i miejsca, żeby sobie poprawić i huknął pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Przytułę.

1:1 Sebastian Stąpór 50 minuta z rzutu karnego - lekki strzał w prawy róg. Piłka zanim wpadła do siatki odbiła się jeszcze od słupka.

1:2 Kacper Wnuk 69 minuta (ligowy gol numer 8) - tuż przed polem karnym faulowany był Kacper Jaroszek. Piłkę ustawił sobie Wnuk i pięknym strzałem zdobył zwycięską bramkę.

 

 

Kacper Wnuk ustawia piłkę i za chwilę padnie zwycięska bramka dla Prochu w Wierzbicy.

 

Orzeł: 12. Przytuła - 15. Więczasek, 9. Czarnecki, 16. Ankurowski, 5. Orzechowski (46', 11. Jaworski) - 10. Dziurzyński, 4. Stąpór (kpt), 14. Spadło, 7. Kosela, 21. Szczepanik (76', 19. Minda) - 20. Miałkowski.

 

rezerwowi: 1. Lejzak, 17. Jarząbek, 8. Czubak, 13. Chruślak.

 

Proch: 1. Maik - 14. Denkiewicz (77', 10. Kisiel), 5. Kapusta, 19. Kowalkowski, 8. Pryciak (64', 2. Pachlerski) - 6. Nowocień, 3. Jaroszek, 9. Szczepański (kpt), 7. Barzyński, 20. Joel - 11. Wnuk.

 

rezerwowi: 12. Oko, 15. Warchoł.

 

sędzia: Krzysztof Zdziechowski (Radom)

żółte kartki: Więczasek, Kosela, Dziurzyński, Czarnecki - Pryciak, Jaroszek, Wnuk.

widzów: około 90.

 

 

Taki obrazek musi cieszyć. Michał Majos wraca do zdrowia i można powoli odliczać dni, kiedy znowu pojawi się w kadrze meczowej Prochu.

 

 

Pechowo zakończył się mecz dla Kamila Denkiewicza, który doznał urazu mięśnia dwugłowego.

 

 

Sędzia Krzysztof Zdziechowski szczególnie w drugiej połowie miał sporo pracy. Podobnie jak obserwator Artur Piątek (lewy górny róg), który na bieżąco notował wszystko, co działo się na boisku w Wierzbicy.

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.