Dziś mamy 20 października 2020 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

9. kolejka Radomskiej II Ligi Młodzików U-12 grupa 1 (2009)

sobota 17.10, godz. 10:00

Gracja Tczów - Proch Pionki 1:5 (0:3)

 

12. kolejka Radomskiej I Ligi Trampkarzy U-15 (2006)

sobota 17.10, godz. 13:00

Proch Pionki - Orzeł Wierzbica 4:3 (2:2)

 

12. kolejka Radomskiej I Ligi Trampkarzy U-14 (2007)

niedziela 18.10, godz. 10:00

Proch Pionki - Powała Taczów 3:0 (2:0)

 

12. kolejka IV ligi grupa 1

niedziela 18.10, godz. 11:00

Pogoń II Siedlce - Proch Pionki 1:4 (0:2)

Ostatni mecz

Pogoń II Siedlce 1:4 (0:2) Proch Pionki
18 października Godzina 11:00

Galeria


22.07

Nasi sponsorzy

 


 

Rozstrzelani w końcówce. Proch bez szans w Białobrzegach

Data publikacji: 13-10-2020r. Godz. 18:00

W rozegranym w niedzielę (11.10) meczu 11. kolejki czwartej ligi piłkarze Prochu Pionki przegrali na wyjeździe 0:4 (0:1) z faworyzowaną Pilicą Białobrzegi. "Biało-zieloni" mimo ambitnej postawy nie byli w stanie wytrzymać 90 minut naporu dobrze dysponowanego rywala. O tak wysokiej porażce zdecydowały dobre zmiany w zespole Pilicy, bo nowi zawodnicy wnieśli dużo jakości na boisko i mieli udział przy trzech bramkach, które padły w ostatnich siedemnastu minutach spotkania. Sytuacja Prochu w tabeli robi się coraz bardziej skomplikowana. Trudno będzie ją poprawić po najbliższym meczu, bo piłkarze trenera Kłuska w niedzielę (18.10) jadą do Siedlec, gdzie zagrają z mocnymi w ostatnim czasie rezerwami Pogoni.

Rozstrzelani w końcówce. Proch bez szans w Białobrzegach

Kilkanaście dni wcześniej Proch przegrał w Białobrzegach aż 1:7 w rozgrywkach Pucharu Polski. Trener Kłusek zapowiadał, że nic dwa razy się nie zdarza, ale niestety mimo ambitnej postawy "biało-zieloni" nie byli w stanie dotrzymać kroku naprawdę mocnej drużynie Pilicy.

 

W wyjściowym składzie zabrakło pauzującego za żółte kartki Bartka Janiszewskiego. Szansę dostał Kacper Rak, a na pozycję defensywnego pomocnika został wycofany Kacper Wnuk.

 

 

Po tej akcji Konrada Paterka padła pierwsza bramka dla Pilicy.

 

Pilica zaczęła mocno od samego początku i już w 30 sekundzie powinna prowadzić 1:0. Aktywny na prawym skrzydle Konrad Paterek dał dobrą piłkę w pole karne, ale strzał z kilku metrów Czarneckiego dobrze na rzut rożny odbił Wnukowski. Gospodarze przez niemal całą pierwszą połowę oskrzydlali akcje przede wszystkim swoją prawą stroną, gdzie Paterek grał na Szczepańskiego. Po drugie stronie boiska niewiele działo się za sprawą skrzydłowego Huberta Skrzypka i bocznego obrońcy Olka Cherkashyna.

 

Szkoda, że bezbramkowego remisu nie udało się dowieźć do końca pierwszej połowy, bo im dłużej utrzymywałby się wynik 0:0, tym rywale bardziej by się denerwowali, a Proch zacieklej bronił. Tak się niestety nie stało. Z drugiej strony trudno o korzystny rezultat jeżeli przez 90 minut oddaje się tylko jeden strzał na bramkę rywala. W 56. minucie piłkę z lewej strony dograł Orczykowski, Meks Siwahla stojąc tyłem w polu karnym odwrócił się w stronę bramki i uderzył, ale niestety pół metra nad poprzeczką. Na tym skończyły się ofensywne zapędy "biało-zielonych" w niedzielne popołudnie w Białobrzegach.

 

 

W drugiej połowie grę Pilicy w ofensywie rozruszał Damian Stanisławski (z prawej). Z kolei Meks Siwahla (z lewej) był najczęściej faulowanym piłkarzem Prochu. Niemal każdy jego kontakt z piłką momentalnie kończył się zdecydowanym wejściem rywali.

 

Natomiast po drugiej stronie boiska, im bliżej było końca meczu, tym Norbert Wnukowski miał coraz więcej pracy. Wszystko za sprawą rezerwowych Pilicy. Trener Tomasz Grzywna kolejno wpuszczał na boisko Damiana Stanisławskiego, Michała Kucharczyka, Bartłomieja Niedzielę czy Marcina Bykowskiego. To właśnie ci piłkarze mieli bezpośredni udział przy kolejnych trzech bramkach.

 

Jedynym małym pozytywem wyjazdu do Białobrzegów jest to, że żaden z zawodników Prochu nie obejrzał żółtej kartki, bo w przypadku przynajmniej czterech piłkarzy oznaczałoby to przymusową pauzę w kolejnym spotkaniu.

 

Na dwie kolejki przed końcem rundy jesiennej Proch ma 7 punktów straty do bezpiecznej strefy. Trzeba zrobić absolutnie wszystko, żeby zminimalizować tą różnicę, bo jej powiększenie będzie praktycznie równe z tym, że wiosną pozostanie gra o zakończenie sezonu z twarzą.

 


JAK PADŁY BRAMKI?

1:0 Bartosz Zawadzki 43 minuta - Konrad Paterek na prawej stronie wygrał pojedynek z dwoma zawodnikami Prochu. Piłkę przejął Maciej Kencel i zagrał płasko w pole karne, gdzie nadbiegający Zawadzki uderzył w środek bramki i szczęśliwie dla swojej ekipy otworzył wynik.

2:0 Damian Stanisławski 73 minuta - strata piłki na połowie Pilicy i szybka kontra rywali. Niedziela dobrze znalazł podaniem po drugiej stronie Stanisławskiego, a rozpędzony skrzydłowy gospodarzy wygrał pojedynek z Jaroszkiem i po ziemi uderzył w długi róg.

3:0 Michał Kucharczyk 79 minuta - "wielbłąd" przy wyprowadzaniu piłki spod własnego pola karnego. Bykowski odebrał piłkę Cherkashynowi i zagrał do Kucharczyka, który znalazł się w sytuacji sam na sam i z ostrego kąta skierował piłkę do siatki.

4:0 Marcin Bykowski 81 minuta - akcja z prawej strony Stanisławskiego. Futbolówka trafiła pod nogi Karaska, który wycofał na linię pola karnego. Tam czekał Bykowski i idealnie przymierzył przy słupku.

 

Pilica: 30. Adamczyk - 71. Kencel, 19. Walasek, 8. Karasek, 16. Klinicki (71', 11. Winiarski) - 15. Skrzypek (50', 20. Stanisławski), 13. Rawski (kpt), 6. Michalski (71', 23. Gliński), 21. Zawadzki (77', 5. Bykowski), 15. Paterek (67', 2. Niedziela) - 10. Czarnecki (50', 9. Kucharczyk).

 

rezerwowy: 1. Pieniążek.

 

Proch: 77. Wnukowski - 9. Szczepański (kpt), 3. Jaroszek, 8. Jaworski, 14. Cherkashyn (82', 5. Kapusta) - 19. Kozakiewicz, 10. Wnuk (85', 6. Tworek) - 15. Siwahla, 7. Rak (74', 16. Leśnowolski), 17. Orczykowski (76', 13. Pisarski) - 11. Skałbania.

 

rezerwowy: 12. Zolech.

 

sędzia: Jakub Lewandowski (KS Warszawa)

żółta kartka: Rawski

 

 

W rywalizacji o piłkę Kacper Rak i były zawodnik Prochu, Bartłomiej Michalski (z prawej).

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.