Dziś mamy 18 listopada 2019 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

czwartek 14 listopada, godz. 14:30

Radomska II Ligi Młodzików U-13 (2007)

*mecz barażowy o awans do Radomskiej I Ligi

Proch Pionki - Powała Taczów 3:2 (2:2)

 

sobota 16 listopada, godz. 12:00

15. kolejka Mazowieckiej IV ligi grupa 2 (południe)

Mazur Karczew - Proch Pionki 2:0 (1:0)

 

sobota 16 listopada, godz. 11:00

Radomska II Ligi Młodzików U-13 (2007)

*rewanżowy mecz barażowy o awans do Radomskiej I Ligi

Powała Taczów - Proch Pionki 5:0

Ostatni mecz

Mazur Karczew 2:0 (1:0) Proch Pionki
16 listopada Godzina 12:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

Raszyn zdobyty! Złoty gol Bartosiaka po rajdzie od połowy boiska

Data publikacji: 06-10-2019r. Godz. 14:03

Bardzo dobrze zaczął się październik dla piłkarzy Prochu Pionki. W sobotę "biało-zieloni" pokonali 1:0 na wyjeździe Klub Sportowy Raszyn. Zwycięską bramkę po rajdzie od połowy boiska zdobył Tomasz Bartosiak. Proch awansował o trzy stopnie w ligowej tabeli i uciekł ze strefy spadkowej. Kolejnym rywalem będzie Oskar Przysucha. Mecz w Pionkach w sobotę (12.10) o godzinie 15:00.

Raszyn zdobyty! Złoty gol Bartosiaka po rajdzie od połowy boiska
W powietrznej walce o piłkę Kacper Nowocień i Piotr Ćwik

Druga wygrana z rzędu, drugi mecz na zero z tyłu i awans w ligowej tabeli. Po sobotniej wyprawie do Raszyna jest się z czego cieszyć. Pełną radość trochę zakłócają kontuzja Cezarego Zielińskiego i czwarta żółta kartka strzelca gola, Tomasza Bartosiaka. Zieliński mocno średnio wszedł w mecz, po kwadransie zamienił się stronami na boku obrony z Emilem Kapustą, a kilka minut potem doznał urazu mięśniowego i jego występ z Oskarem stoi pod znakiem zapytania.

 

 

Sędziowie meczu Raszyn - Proch: Jakub Jabłoński (od lewej), Maciej Posuniak i Łukasz Brzeski (z prawej) oraz kapitanowie, Sylwester Patejuk i Erwin Kisiel.

 

Trener Robert Rogala zbytnio nie kombinował jeżeli chodzi o wyjściowy skład. Chociaż tym razem miał się czym rządzić, bo po raz pierwszy w tym sezonie do gry gotowa była pełna 21-osobowa kadra. Poza osiemnastką znaleźli się Trzos, Machnio i Łukaszuk. W porównaniu do spotkania ze Zniczem II za Denkiewicza pojawił się Kapusta. Natomiast trener rywali Jacek Romańczuk był zmuszony dokonać aż pięciu zmian w składzie, który tydzień temu wyszedł na Piaseczno. Z powodu kontuzji zabrakło najlepszego strzelca Michała Prażucha. Z przodu mieli straszyć Jakub Pamintasu i kapitan Sylwester Patejuk. Ten drugi w sobotę był groźny, ale tylko przy stałych fragmentach gry, bo każdy rzut wolny bity przez Patejuka wprowadzał dużo nerwowości w polu karnym Prochu.

 

Jeżeli chodzi o sytuacje strzeleckie, to pierwsza połowa zdecydowanie dla "biało-zielonych". Centymetrów zabrakło Emilowi Kapuście, żeby w 9. minucie otworzyć wynik. Po dobrym zgraniu od Wnuka uderzenie Kapusty lewą nogą (to kluczowe) z pola karnego otarło się o poprzeczkę. Jeszcze lepszą okazję kwadrans później miał Tomasz Bartosiak. Stał dziesięć metrów na wprost bramki i uderzył mocno, ale niecelnie. To powinien być gol! W 37. minucie tuż nad poprzeczką z linii pola karnego huknął Kacper Nowocień. W pierwszych 45 minutach Raszyn nie oddał nawet jednego celnego strzału na bramkę strzeżoną przez Kubę Maika.

 

 

Patryk Kędra w starciu o piłkę z kapitanem Raszyna, Sylwestrem Patejukiem. Były piłkarz Podbeskidzia i Śląska nie miał w sobotę łatwego życia z obrońcami Prochu. Największe zagrożenie stwarzał po rzutach wolnych.

 

Druga część meczu zaczęła się według wymarzonego scenariusza. Na rajd lewą stroną zdecydował się Bartosiak. Wyprzedził jednego rywala, odważnie wszedł przed środkowego obrońcę i w sytuacji sam na sam trafił do siatki. Po stracie gola Raszyn może i chciał rzucić się do odrabiania strat, ale drużynie trenera Romańczuka niewiele w sobotę wychodziło. Największym zagrożeniem były dośrodkowania z rzutów wolnych wykonywanych przez Patejuka. Najbliżej gola dla miejscowych było po trochę przypadkowym strzale Marcina Oleksiaka w 73. minucie, ale piłka na szczęście zatrzymała się na poprzeczce.

 

W końcówce była nerwówka. Chociaż "biało-zieloni" mogli, a nawet powinni wcześniej zamknąć ten mecz. Idealnej okazji nie wykorzystał Szczepański, któremu chyba bardzo potrzebny jest gol na przełamanie. "Meks" Siwahla w swoim stylu na prawym skrzydle "kręcił" zmęczonymi obrońcami Raszyna, ale gdy stanął oko w oko z bramkarzem, to z ostrego kąta uderzył prosto w niego.

 

 

Po kontuzji barku do gry wrócił Kuba Skarbek. Dla pomocnika Prochu był to pierwszy mecz ligowy od 17 sierpnia.

 

Z przebiegu meczu wygrana Prochu jest zasłużona. Piłkarze trenera Rogali zrobili więcej w przodzie i w sobotę mieli więcej jakości w ofensywie. Do poprawy jest tylko skuteczność, bo nerwowej końcówki można było spokojnie uniknąć.


RAPORT MECZOWY

 

JAK PADŁA BRAMKA?

0:1 Tomasz Bartosiak 52 minuta (ligowy gol numer 2) - skrzydłowy Prochu zdecydował się na przebój lewą stroną. Pomknął przy linii bocznej, nie dał się dogonić rywalom, zszedł do środka i w prosty sposób ograł kolejnego obrońcę. Wyszedł sam na sam i uderzeniem po ziemi w długi róg zdobył zwycięskiego gola.

 

Raszyn: 1. Kaczmarczyk - 15. D.Oleksiak (62', 9. Gwardiak), 5. Kępka, 2. Durajczyk (80', 10. Kędroń), 16. Malczewski - 17. Popis (80', 18. Kołosowski), 8. Sieradzki (57', 6. Bienias), 14. Ćwik, 20. M.Oleksiak - 13. Patejuk (kpt), 7. Pamintasu (57', 19. Pikus).

 

rezerwowi: 12. Smoter, 4. Jamroż.

 

Proch: 1. Maik - 5. Kapusta, 3. Jaroszek, 4. Janiszewski, 13. Zieliński (36', 14. Denkiewicz) - 19. Bartosiak (74', 15. Siwahla), 10. Kisiel (kpt) (84', 2. Skarbek), 16. Kędra, 20. Joel (80', 8. Ząbkowski) - 7. Nowocień (90+1', 6. Pachlerski) - 11. Wnuk (66', 9. Szczepański).

 

rezerwowy: 77. Wnukowski.

 

sędzia: Maciej Posuniak (WS Radom)

żółte kartki: Pamintasu, Gwardiak, Ćwik - Bartosiak, Denkiewicz, trener Rogala

widzów: około 50

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.