Dziś mamy 25 czerwca 2018 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze członków KS Proch

Miejska Hala Sportowa przy ul. Sosnowej 3

Piątek 29 czerwca, godz. 17:00 - I termin lub godz. 17:30 - II termin

 

Mecze kontrolne

14.07 - LKS Promna

21.07 - Drogowiec Jedlińsk

28.07 - MKS Ruch Ryki

 

I runda Pucharu Polski ROZPN

niedziela 5 sierpnia, godz. ??

 

1. kolejka Radomskiej Ligi Okręgowej

11/12 sierpnia

Ostatni mecz

Centrum Radom 1:3 (1:2) Proch Pionki
16 czerwca Godzina 15:00

Najlepsi strzelcy KS Proch

LO

Mateusz Szczepański - 15

 

U-17

Jan Krakowiak - 8

 

U-14

Jakub Drab I - 18

 

U-12

Michał Drab - 15

Galeria



Nasi sponsorzy

 

 

Siłownia Stadion Pionki zaprasza! Kliknij, żeby sprawdzić cennik i godziny otwarcia

Informacje Zarządu KS Proch

Niebo płakało nad skutecznością Prochu. Barzyński przełamał niemoc i napoczął Szydłowiankę

Data publikacji: 09-05-2018r. Godz. 23:32

Po bramkach strzelonych w drugiej połowie przez Daniela Barzyńskiego i Bartosza Kozickiego z rzutu karnego, "biało-zieloni" w strugach ulewnego deszczu wygrali w środę 2:0 z Szydłowianką Szydłowiec. Było to spotkanie w ramach 27. kolejki Ligi Okręgowej. Proch Pionki awansował na pozycję wicelidera, bo w derbach powiatu grójeckiego Mazowsze zremisowało w Warce. W sobotę drużynę trenera Mariusza Sztobryna czeka bardzo trudne wyjazdowe spotkanie z Powiślanką Lipsko.

Niebo płakało nad skutecznością Prochu. Barzyński przełamał niemoc i napoczął Szydłowiankę

Przez 90 minut piłkarze Prochu oddali aż 23 strzały na bramkę strzeżoną przez Karola Czyża. Większość była niecelnych. Do tego niewykorzystany rzut karny przez Mateusza Szczepańskiego, mnóstwo prostych strat i nonszalancji. To nie był ten sam zespół, który cztery dni temu wypunktował Zamłynie.

 

"Biało-zieloni" długo męczyli się z młodziutkim zespołem Szydłowianki. Goście mają spore problemy kadrowe i dość napisać, że do Pionek przyjechali zaledwie w 12-osobowym składzie. Kapitanem zespołu był 17-letni Jakub Łęcki, a obok niego biegali dwaj 18-latkowie, Kamil Wiaderek i Zygmunt Herka oraz nie mający nawet jeszcze siedemnastu lat Wiktor Sadza. Drużyna trenera Michała Kowalczyka skupiła się głównie na przeszkadzaniu, wybijaniu z rytmu i trzeba powiedzieć, że dość długo robiła to bardzo skutecznie. Z drugiej strony pomagali im w tym sami piłkarze Prochu, którzy postanowili strzelać wszędzie, tylko nie między słupki bramki bronionej przez Karola Czyża.

 

 

Trener Michał Kowalczyk miał sporo pretensji do sędziego o okoliczności, w których Szydłowianka straciła drugą bramkę. W efekcie został odesłany na trybuny.

 

Przed przerwą swoje okazje mieli Joel Tata Nsah i Krzysztof Bańcerowski, ale zdecydowanie najlepszą zmarnował kapitan Mateusz Szczepański. W 36. minucie sędzia Karcz z Radomia podyktował rzut karny za faul Cezarego Śledzia na Emilu Kapuście. Szczepański strzelił najgorzej, jak się tylko dało i zrobił z bramkarza gości bohatera. Dla Karola Czyża był to już piąty obroniony rzut karny w tym sezonie.

 

Warto odnotować, że w 21. minucie spotkanie ze względu na ulewny deszcz zostało przerwane na blisko siedem minut. Trójka sędziowska oraz zawodnicy obydwu drużyn schronili się w szatni. Niemal do końcowego gwizdka nad stadionem w Pionkach mocno padało, co na pewno nie pomagało w grze.

 

 

Daniel Barzyński najpierw otworzył wynik, a potem za faul na nim został podyktowany rzut karny.

 

Po niemrawej pierwszej połowie trener Mariusz Sztobryn dokonał w przerwie trzech zmian. To jednak nie one odmieniły grę Prochu, bo ci co pojawili się na boisku, nic wielkiego na nie nie wnieśli. Kolejny raz przesądziły indywidualne umiejętności Daniela Barzyńskiego. Chociaż drugi gol padł w trochę kontrowersyjnych okolicznościach, o co sporo pretensji miał trener Szydłowianki. Po jednym ze starć kontuzji doznał bramkarz Karol Czyż, który leżał na murawie, ale gra przez kolejnych 10 sekund toczyła się dalej. W efekcie Wiaderek sfaulował na linii pola karnego Barzyńskiego i sędzia Karcz wskazał na wapno. Trener Kowalczyk po dyskusji z sędzią został chwilę potem odesłany na trybuny.

 

"Biało-zieloni" zdobyli trzy punkty, nie stracili żadnej bramki, awansowali na pozycję wicelidera, obyło się bez kartek i kontuzji. Wszystko pięknie. Tylko, że w sobotę w Lipsku trzeba być zdecydowanie bardziej skoncentrowanym, zmobilizowanym i skutecznym.

 

 

Bramkarz Szydłowianki Karol Czyż powoli staje się specjalistą od bronienia rzutów karnych. W tym sezonie taka sztuka udała mu się już pięć razy.

 

JAK PADŁY BRAMKI?

1:0 Daniel Barzyński 67 minuta (ligowa bramka numer 3) - Erwin Kisiel wyłożył na szesnastym metrze piłkę Barzyńskiemu, a ten precyzyjnie uderzył przy słupku.

2:0 Bartosz Kozicki 79 z rzutu karnego (ligowa bramka numer 4) - faul Kamila Wiaderka na Danielu Barzyńskim.

 

Proch: 1. Zawodnik - 5. Kapusta (46', 2. Tkaczyk), 3. Jaroszek, 19. Kowalkowski, 13. Pryciak - 20. Kisiel, 11. Kołodziej (68', 17. Sobieraj), 18. Barzyński (81', 7. Cierzuch) - 14. Bańcerowski (46', 10. Kozicki), 9. Szczepański (kpt) (46', 8. Nqabeni), 4. Nsah (83', 6. Mucha).

 

rezerwowy: 12. Oko.

 

Szydłowianka: 1. Czyż - 11. Śledź, 7. Siwak, 13. Woźniak, 4. Wiaderek, 15. Herka, 8. Chwaliński, 21. Łęcki (kpt), 19. Sadza, 10. Kucharski (53', 20. Szewczyk) - 18. Moroz.

 

rezerwowi: brak.

 

sędzia: Jakub Karcz (Radom)

żółte kartki: brak

widzów: około 200

 

 

W Lidze Okręgowej nie ma "miękkiej gry". Z krwawiącym nosem Adrian Woźniak, a wszystkiemu przygląda się sędzia Jakub Karcz.

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.