Dziś mamy 21 czerwca 2018 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze członków KS Proch

Miejska Hala Sportowa przy ul. Sosnowej 3

Piątek 29 czerwca, godz. 17:00 - I termin lub godz. 17:30 - II termin

Ostatni mecz

Centrum Radom 1:3 (1:2) Proch Pionki
16 czerwca Godzina 15:00

Najlepsi strzelcy KS Proch

LO

Mateusz Szczepański - 15

 

U-17

Jan Krakowiak - 8

 

U-14

Jakub Drab I - 18

 

U-12

Michał Drab - 15

Galeria



Nasi sponsorzy

 

 

Siłownia Stadion Pionki zaprasza! Kliknij, żeby sprawdzić cennik i godziny otwarcia

Informacje Zarządu KS Proch

Klapa na pożegnanie. Pilicy bardziej chciało się chcieć

Data publikacji: 10-06-2018r. Godz. 12:36

Nie tak miało wyglądać pożegnanie z kibicami na stadionie przy ulicy Sportowej. W sobotnim meczu 33. kolejki Ligi Okręgowej Proch Pionki przegrał 1:2 (1:1) z Pilicą Nowe Miasto. Obie bramki dla gości po indywidualnych błędach bramkarza i obrońców strzelił najlepszy snajper Pilicy, Adam Pędzikowski. Dla Prochu była to pierwsza strata punktów na własnym boisku w rundzie wiosennej. "Biało-zieloni" nie stracili szansy na wicemistrzostwo LO, bo Mazowsze Grójec nieoczekiwanie przegrało u siebie 1:2 z Iłżanką Kazanów.

Klapa na pożegnanie. Pilicy bardziej chciało się chcieć

Blisko 200 kibiców, którzy wybrali się na ostatni w tym sezonie mecz Prochu na własnym boisku mogło przecierać oczy ze zdumienia i pytać, czy to ta sama drużyna, która zbiła nie tak dawno 5:0 Mazowsze Grójec i u siebie wygrała wiosną wszystko, co było do wygrania. Tylu błędów indywidualnych, prostych strat, niedokładnych podań w wykonaniu zespołu trenera Sztobryna chyba nikt nie pamięta.

 

 

Mateusz Szczepański przez cały mecz próbował motywować kolegów do walki, ale niewiele z tego wynikało.

 

Przyjezdnym w upalne sobotnie popołudnie bardziej chciało się chcieć. Mimo problemów kadrowych i rywalizacji o frytki, to Pilica zagrała z większym zębem i charakterem. Goście oddali dwa razy mniej strzałów na bramkę, ale byli zdecydowanie skuteczniejsi w swoich poczynaniach.

 

Swojego dnia w bramce ewidentnie nie miał Artur Zawodnik. Lekko usprawiedliwić może go to, że na rozgrzewce odezwały się znowu problemy z kostką i musiał sobie dawać radę z bólem. Jak pokazało 90 minut spotkania z Pilicą, nie do końca mu się to udało.

 

 

Dwie bramki dla Pilicy zdobył Adam Pędzikowski. Na zdjęciu w walce o piłkę z Adrianem Pryciakiem.

 

Ostatni kwadrans pierwszej połowy zdecydowanie należał do Prochu. Dobra sytuacja Joela, który z pięciu metrów trafił w bramkarza Łukasza Wardę. Potem strzał w słupek Erwina Kisiela po technicznym uderzeniu sprzed pola karnego i wreszcie wyrównujący gol Mateusza Szczepańskiego. Goście wyraźnie opadli z sił i wydawało się, że po przerwie Proch zrobi robotę. Niestety nic takiego się nie stało. Słabo zaprezentowali się piłkarze rezerwowi, którzy nie wnieśli na boisko nic dobrego. Emocje na Sportowej mógł zakończyć w 79. minucie Daniel Krzanowski, który miał dobrą okazję na 3:1, ale strzelił tuż obok słupka. Najbliżej wyrównującego gola było w 87. minucie po uderzeniu Daniela Barzyńskiego. Niestety piłka o centymetry minęła słupek.

 

 

Świetną okazję na zdobycie wyrównującej bramki zmarnował w pierwszej połowie Kameruńczyk Joel.

 

Szkoda, że piłkarze nie podziękowali kibicom za tak liczną obecność na stadionie w Pionkach podczas całej rundy wiosennej i wspieranie na wyjazdach. Przed meczem najwierniejsi fani wywiesili transparent "Dzięki za walkę!". W sobotę drużyna trenera Mariusza Sztobryna chyba przegrała z samymi sobą.

 

JAK PADŁY BRAMKI?

0:1 Adam Pędzikowski 9 minuta - długa piłka na Pędzikowskiego. Nieporozumienie Artura Zawodnika z obrońcami. Bramkarz Prochu wyszedł przed pole karne i próbował wybić futbolówkę. Zrobił to tak, że trafił w Pędzikowskiego, a temu pozostało już tylko kopnąć do pustej bramki.

1:1 Mateusz Szczepański 41 minuta (ligowy gol numer 131) - uderzenie sprzed pola karnego Adriana Pryciaka bramkarz gości wypiąstkował do boku. Do piłki najszybciej dopadł Daniel Barzyński i oddał strzał, a przed linią piłkę do siatki wepchnął Szczepański.

1:2 Adam Pędzikowski 74 minuta - kolejna długa piłka, tym razem z rzutu wolnego. Pędzikowski wygrał w powietrzu pojedynek z Kapustą i głową skierował piłkę do siatki.

 

Proch: 1. Zawodnik - 14. Denkiewicz (70', 15. Kapusta), 3. Jaroszek, 19. Kowalkowski, 4. Pryciak - 20. Kisiel, 11. Kołodziej (57', 17. Sobieraj), 18. Barzyński - 8. Nsah (62', 10. Kozicki), 9. Szczepański (kpt), 16. Bańcerowski (57', 13. Nowocień).

 

rezerwowi: 12. Oko, 2. Tkaczyk, 6. Pachlerski.

 

Pilica: 1. Warda - 20. Grudzień, 23. Lewecki, 4. Białas, 37. Wójcik - 7. Krzemiński (kpt), 6. P.Karwowski, 10. Rzepkowski, 14. Pędzikowski - 17. Krzanowski, 11. Gulina (89', 21. P.Wawrzyńczak).

 

rezerwowi: 69. Orzeszek, 5. Płodzik, 22. Dworakowski.

 

sędzia: Daniel Głowacki (Radom)

żółte kartki: brak

widzów: około 200

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.