Dziś mamy 18 listopada 2019 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

czwartek 14 listopada, godz. 14:30

Radomska II Ligi Młodzików U-13 (2007)

*mecz barażowy o awans do Radomskiej I Ligi

Proch Pionki - Powała Taczów 3:2 (2:2)

 

sobota 16 listopada, godz. 12:00

15. kolejka Mazowieckiej IV ligi grupa 2 (południe)

Mazur Karczew - Proch Pionki 2:0 (1:0)

 

sobota 16 listopada, godz. 11:00

Radomska II Ligi Młodzików U-13 (2007)

*rewanżowy mecz barażowy o awans do Radomskiej I Ligi

Powała Taczów - Proch Pionki 5:0

Ostatni mecz

Mazur Karczew 2:0 (1:0) Proch Pionki
16 listopada Godzina 12:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

Jeden rzut rożny wystarczył. Proch w kiepskim stylu kończy grę w Pucharze Polski

Data publikacji: 12-09-2019r. Godz. 21:53

Ostatni zespół Ligi Okręgowej, grający w mocno odmłodzonym składzie (siedmiu młodzieżowców w wyjściowej jedenastce) okazał się dla "biało-zielonych" przeszkodą nie do przejścia. W środowym meczu III rundy okręgowego Mirax Pucharu Polski piłkarze Prochu Pionki przegrali 1:2 (1:1) na wyjeździe ze Zwolenianką Zwoleń. Zwycięską bramkę dla gospodarzy zdobył bramkarz Mateusz Bochniewski po dośrodkowaniu z jedynego rzutu rożnego w meczu dla Zwolenianki! W doliczonym czasie gry idealną okazję do wyrównania i doprowadzenie do serii jedenastek miał Joel Tata, ale z rzutu karnego trafił w poprzeczkę. To była wyjątkowo brzydka porażka, która dała dużo do myślenia.

Jeden rzut rożny wystarczył. Proch w kiepskim stylu kończy grę w Pucharze Polski

W porównaniu do ostatniego ligowego meczu z rezerwami Radomiaka trener Robert Rogala dokonał aż siedmiu zmian w składzie. Rezerwowi dostali swoją szansę i popisowo ją spartolili. Chociaż były wyjątki od reguły, bo Kacper Nowocień zagrał na dobrym poziomie. Pozostałym brakowało albo umiejętności, albo wręcz chęci do bardziej żwawego poruszania się po murawie. Również trener Zwolenianki Paweł Kopeć mocno przemeblował skład. W efekcie w wyjściowej jedenastce gospodarzy pojawiło się aż siedmiu młodzieżowców. Dla porównania w Prochu było ich sześciu.

 

 

Tomasz Bartosiak vs. Dominik Kozieł po raz pierwszy. W środę bramkarz Zwolenianki był cztery razy górą.

 

Zaczęło się zgodnie z oczekiwaniami, bo już w 40 sekundzie Eryk Machnio dobrze odnalazł się w sytuacji sam na sam i otworzył wynik. Wręcz wymarzony scenariusz szybkiego przełamania niżej notowanego rywala. Tak naprawdę po kwadransie powinno być po meczu. Gdyby tylko Tomasz Bartosiak w 11. i 12. minucie wykorzystał dwie wręcz idealne okazje sam na sam. Postanowił jednak zrobić z rezerwowego bramkarza rywali Dominika Kozła bohatera dnia. Ponownie w 44. minucie i potem jeszcze w 65. minucie Bartosiak znowu miał dobre sytuacje i znowu trafił prosto w bramkarza.

 

"Truskawką na torcie" niemocy Prochu był gol stracony po rzucie rożnym. Jedynym rzucie rożnym przez cały mecz dla Zwolenianki! Do tego zwycięską bramkę strzelił bramkarz Mateusz Bochniewski, który kilka minut wcześniej wszedł w pole, żeby namieszać w ataku. Akurat dla niego to nie pierwszyzna, bo praktykował to już w Zwoleniance, czy wcześniej w Oskarze Przysucha. Nie zmienia to jednak faktu, że w momencie straty gola na boisku przebywał już w komplecie pierwszy skład Prochu i kolejny raz dał się zaskoczyć w dziecinny sposób.

 

 

Kacper Nowocień był jedynym piłkarzem spośród rezerwowych w ostatnim meczu z Radomiakiem II, który wyszedł w Zwoleniu w pierwszym składzie i zagrał na ligowym poziomie.

 

W ostatniej akcji meczu w polu karnym sfaulowany został Mateusz Szczepański. Do jedenastki podszedł Joel Tata, który myli się bardzo rzadko. Uderzył na siłę i trafił w poprzeczkę. Kilka minut wcześniej w dobrych okazjach Kacper Wnuk i Mateusz Szczepański trafiali w bramkarza.

 

Zamiast nabrać pewności siebie i trochę się podbudować, to piłkarze trenera Rogali na własne życzenie wpędzili się w kompleksy strachu przed rzutami rożnymi i kosmicznej wręcz nieskuteczności. Pozwolili strzelić sobie dwie bramki ostatniej drużynie Ligi Okręgowej, która po sześciu kolejkach miała tylko jednego gola na koncie. Zwolenianka na bramkę Kuby Maika oddała trzy celne strzały i wykonywała jeden rzut rożny. To wystarczyło do zdobycia dwóch bramek. Dla odmiany Proch oddał 15 celnych strzałów i miał 13 rzutów rożnych...

 

 

Pozostali czwartoligowcy pokazali w Pucharze Polski rywalom z LO, ile dzieli obie ligi. Pilica wygrała 3:0 z Gryfem Policzna, Oskar 4:0 zbił Iłżankę, a Warka rozjechała 6:0 Szydłowianką. Wszędzie trenerzy dawali szansę zmiennikom.


RAPORT MECZOWY

 

JAK PADŁY BRAMKI?

0:1 Eryk Machnio 1 minuta - dobre podanie Bartosiaka i skuteczne wykończenie sytuacji sam na sam.

1:1 Patryk Kwaśnik 27 minuta - nikt nie przeciął podania ze środka pola, po którym Kwaśnik wyszedł do sytuacji sam na sam.

2:1 Mateusz Bochniewski 69 minuta - dośrodkowanie z rzutu rożnego z prawej strony. Bochniewski z trzeciego metra wepchnął piłkę do siatki. Kuba Maik został na linii, a kryjący bramkarza Zwolenianki Patryk Kędra nie potrafił go zatrzymać.

 

Zwolenianka: 98. Kozieł - 5. Adamczyk, 17. Sowa, 9. Karasiński (kpt), 7. Gryczka - 18. Zanjat (62', 8. Trybała), 19. Walaszczyk, 10. Grabowski, 20. Stępień (90+3', 21. Zdżalik) - 14. Kwaśnik (62', 6. Bochniewski), 11. Wajs.

 

rezerwowy: 13. Kopeć.

 

Proch: 1. Maik - 2. Łukaszuk (60', 9. Szczepański), 5. Kapusta (kpt), 13. Kędra, 6. Pachlerski (56', 4. Janiszewski) - 15. Siwahla (57', 25. Joel Tata), 16. Trzos, 7. Nowocień, 8. Ząbkowski (51', 14. Denkiewicz) - 19. Bartosiak (77', 3. Jaroszek), 17. Machnio (56', 11. Wnuk).

 

rezerwowy: 77. Wnukowski.

 

sędzia: Dawid Muc (WS Radom)

żółte kartki: Karasiński, Gryczka, Sowa - Pachlerski, Janiszewski, Łukaszuk.

widzów: około 120

 

 

Piłkarze Zwolenianki mieli się z czego cieszyć. Wygrali pierwszy mecz w rundzie jesiennej. Wcześniej grając w podobnym składzie szczęśliwie zremisowali w Pucharze Polski 3:3 z A-klasowym Chojniakiem Wieniawa. Na Proch Pionki okazali się już za mocni.

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.