Dziś mamy 21 sierpnia 2018 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

4. kolejka Ligi Okręgowej

sobota 25 sierpnia, godz. 17:00

Proch Pionki - Gryf Policzna

Ostatni mecz

Zawisza Sienno 1:2 (1:1) Proch Pionki
19 sierpnia Godzina 15:00

Najlepsi strzelcy KS Proch

LO

Kacper Wnuk - 2

 

U-19

 

U-15

 

U-13

 

Galeria



Nasi sponsorzy

 

 

Siłownia Stadion Pionki zaprasza! Kliknij, żeby sprawdzić cennik i godziny otwarcia

Informacje Zarządu KS Proch

Frajerski remis w Wierzbicy. Powinni to załatwić w pierwszej połowie!

Data publikacji: 26-05-2018r. Godz. 23:30

Trzy strzały w słupek, jeden w poprzeczkę i trzy okazje sam na sam mieli w sobotę w Wierzbicy piłkarze Prochu Pionki. Nie potrafili tego zamienić na bramki i po słabszej drugiej połowie w efekcie zremisowali z miejscowym Orłem 1:1 w spotkaniu 30. kolejki LO. Jedynego gola strzelił niezawodny Daniel Barzyński. Rywale wyrównali w doliczonym czasie gry za sprawą Piotra Jaworskiego. W ostatnich sekundach czerwoną kartkę zobaczył Erwin Kisiel i nie zagra w najbliższych meczach.

Frajerski remis w Wierzbicy. Powinni to załatwić w pierwszej połowie!

Złość, niedowierzanie i żal zmarnowanej szansy - takie były odczucia w obozie Prochu po sobotnim meczu w Wierzbicy. "Biało-zieloni" powinni rozstrzygnąć losy spotkania w nieco ponad kwadrans pierwszej połowy, kiedy stworzyli pięć świetnych okazji strzeleckich. Nie zrobili tego, a sami w końcówce dali sobie wbić bramkę i wrócili do Pionek tylko z jednym punktem. Trzeba sobie powiedzieć jasno, że ten remis jest porażką.

 

 

Bramkę dla Orła w doliczonym czasie gry zdobył Piotr Jaworski (z lewej). Kilkadziesiąt sekund wcześniej idealną okazję, żeby podwyższyć na 2:0 miał Kacper Nowocień (z prawej).

 

Swojego dnia na pewno nie miał Mateusz Szczepański. W 13. minucie dobrze zwiódł obrońcę i trafił piłką w poprzeczkę. Potem w odstępie 180 sekund miał dwie wręcz wymarzone sytuacje do tego, żeby zdobyć gola. Najpierw po dograniu Joela, a kilka chwil później po podaniu Barzyńskiego. Kapitan Prochu dwukrotnie trafił w słupek. W międzyczasie najpierw Kozicki, a potem Barzyński w idealnych okazjach strzelali prosto w bramkarza Patryka Lejzaka. W nieco mniej niż kwadrans "biało-zieloni" zmarnowali pięć super szans na zdobycie gola i zapłacili za to wysoką cenę.

 

 

Erwin Kisiel w doliczonym czasie gry zobaczył mocno kontrowersyjną czerwoną kartkę, która wyklucza go z przynajmniej dwóch najbliższych spotkań. Sędzia Tomasz Figarski w protokole opisał faul, jako zagranie wyprostowaną nogą, a w rzeczywistości sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.

 

Gospodarze pierwszy celny strzał na bramkę Artura Zawodnika oddali dopiero w 87. minucie. Z rzutu wolnego próbował Grzegorz Dziurzyński, ale uderzył lekko i w sam środek bramki.

 

O ile pierwsza połowa meczu była zdecydowanie dla Prochu, to ostatnie dwadzieścia minut spotkania toczyło się już pod dyktando Orła. Wcale nie musiało jednak dojść do tak dramatycznej końcówki, gdyby w 58. minucie Joel bardziej precyzyjnie strzelił z rzutu wolnego i piłka zamiast w słupek trafiłaby do siatki. Kameruńczyk w dwóch ostatnich meczach po dwa razy trafiał w słupek i poprzeczkę. Coś nieprawdopodobnego!

 

 

W pierwszej połowie boisko z kontuzją opuścił Kamil Denkiewicz. Boczny obrońca doznał urazu mięśniowego po tym, jak do końca poszedł na za mocno zagraną piłkę.

 

Słupek uratował także Proch po "centrostrzale" Grzegorza Dziurzyńskiego w 71. minucie. Równie blisko był w 86. minucie obrońca Paweł Czarnecki, ale po jego uderzeniu głową piłka o centymetry minęła słupek.

 

Mecz mógł, powinien i wręcz musiał zamknąć Kacper Nowocień. W 90. minucie dostał dobre podanie od Marcina Cierzucha, wyszedł sam na sam z bramkarzem Orła i kopnął prosto w niego. To już były Himalaje nieskuteczności. W doliczonym czasie gry gospodarze oddali drugi celny strzał na bramkę Prochu w sobotnim meczu i zapewnili sobie w ten sposób remis.

 

 

Sobotniego meczu na pewno dobrze nie będzie wspominał Mateusz Szczepański. Kapitan Prochu zamiast do siatki, to dwa razy trafił w słupek i raz w poprzeczkę.

 

Proch stracił nie tylko dwa punkty, ale też dwóch zawodników. W ostatniej sekundzie czerwoną kartką ukarany został Erwin Kisiel. W ferworze walki stanął na nogę zawodnika Orła. Natomiast jeszcze w pierwszej połowie z boiska z kontuzją musiał zejść Kamil Denkiewicz.

 

Piłkarze z Pionek nie będą mieli zbyt długiego odpoczynku. W środę zagrają u siebie z Iłżanką Kazanów. Początek meczu o godzinie 17:30.

 

 

Asystę przy bramce dla Orła zaliczył Tomasz Bartosiak. Z tyłu Mateusz Kołodziej. Obaj panowie znają się dobrze z okresu gry w Broni Radom, ale w sobotę mieli sobie dużo do powiedzenia i rozstali się w niezbyt przyjacielskich układach.

 

JAK PADŁY BRAMKI?

0:1 Daniel Barzyński 21 minuta (ligowy gol numer 6) - dogranie w polu karnym od Kozickiego. Barzyński poradził sobie z obrońcą i z jedenastu metrów nie dał żadnych szans bramkarzowi gospodarzy.

1:1 Piotr Jaworski 90+2 minuta - z prawej strony w pole karne dośrodkował Tomasz Bartosiak. Niedobra interwencja Artura Zawodnika, który odbił krótko piłkę, a tą głową z kilku metrów wpakował do siatki Jaworski.

 

Orzeł: 1. Lejzak - 18. B.Ankurowski, 4. Stąpór (kpt), 9. Czarnecki, 15. Więczasek - 20. Bartosiak, 11. Jaworski, 10. Dziurzyński, 13. Chruślak (82', 8. Czubak), 21. Szczepanik - 19. Minda.

 

rezerwowi: 12. Przytuła, 17. Orzechowski, 6. Krajewski, 7. Kosela.

 

Proch: 1. Zawodnik - 14. Denkiewicz (34', 4. Pryciak), 19. Kowalkowski, 3. Jaroszek, 15. Kapusta - 5. Kisiel, 11. Kołodziej, 6. Barzyński (89', 2. Tkaczyk) - 10. Kozicki (58', 13. Nowocień), 9. Szczepański (66', 16. Bańcerowski), 25. Nsah (70', 7. Cierzuch).

 

rezerwowi: 12. Oko, 8. Nqabeni.

 

sędzia: Tomasz Figarski (Radom)

żółte kartki: Minda, Więczasek, Czarnecki, Szczepanik - Kowalkowski, Kołodziej, Nsah

czerwona kartka: Kisiel - 90+4'

widzów: około 100

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.