Dziś mamy 24 czerwca 2017 roku

Multimedia

Ostatni mecz

Proch Pionki 3:3 (0:2) Pilica Białobrzegi
17 czerwca Godzina 17:00

Najbliższe wydarzenia

14. kolejka Radomskiej I Ligi U-13

Sobota 24 czerwca, godz. 10:00

Proch - Pilica Nowe Miasto

Najlepsi strzelcy KS Proch

IV liga

Szczepański - 8

Czerski - 4

U-17

Machnio - 23

Muniak - 19

U-13

J.Drab I - 25

Zbyszyński - 16

U-11

M.Drab - 46

Oleszkiewicz - 28

Galeria



Nasi sponsorzy

Partnerzy medialni

Emocjami nie rozerwali. Broń - Proch 1:0. Dla 'biało-zielonych' to ósma wiosenna porażka jedną bramką

Data publikacji: 08-06-2017r. Godz. 14:11

W środowy wieczór w Radomiu wszystko było jak pod linijkę. Przynajmniej w grze Prochu. "Biało-zieloni" wiosną przyzwyczaili do jednobramkowych porażek, bo przyjęli ich już w sumie osiem. W zaległym meczu 35. kolejki czwartej ligi Broń Radom - Proch Pionki 1:0. Złotą bramkę strzelił w 69 minucie Michał Bojek.

Emocjami nie rozerwali. Broń - Proch 1:0. Dla 'biało-zielonych' to ósma wiosenna porażka jedną bramką

FOTORELACJA Z MECZU NA OFICJALNYM PROFILU KS PROCH W SERWISIE SPOŁECZNOŚCIOWYM FACEBOOK. ZAPRASZAM!

 

Jeszcze dwa tygodnie temu ten mecz na pewno elektryzowałby kibiców w regionie radomskim. W środę zamiast przysłowiowej eksplozji formy w "derbach zbrojeniówki" był przemoknięty kapiszon. Broń wygrała zasłużenie, bo tak jak większość zespołów w czwartej lidze nie ma problemów ze strzelaniem bramek. Piłkarze trenera Sztobryna cały czas cierpią i to bardzo na niemoc w przodzie. Środowy mecz był kolejnym tego dowodem. "Biało-zieloni" może nie mieli wielu klarownych okazji strzeleckich, ale były momenty, gdzie więcej precyzji czy lepsze rozegranie pozwoliłyby zrobić krzywdę rywalom.

 

 

W starciu o piłkę Wojciech Kupiec i Bartosz Kozicki.

 

Broniarze przeważali z każdą kolejną minutą. Oddawali też sporo strzałów na bramkę Michała Majosa, ale spora część lądowała na wysokości pierwszego piętra, chociaż trafiało się i wyżej. Defensywa Prochu dość długo trzymała się sztywno. Problemy zaczęły się, gdy z boiska musiał zejść boczny obrońca Kamil Denkiewicz. Zmiana była konieczna, bo "Dentka" skutecznie pracował na czerwoną kartkę. Na pożegnanie uścisnął dłoń sędziemu Szymonowi Kmicie i w ten sposób chyba podziękował mu za to, że arbiter zlitował się i nie wyrzucił go wcześniej z boiska.

 

 

Trójka sędziowska oraz kapitanowie: Paweł Młodziński (Broń) i Mateusz Szczepański (Proch).

 

Zwycięski gol dla Broni padł po akcji prawą stroną. Zawodnikom Prochu kolejny raz uciekł Dominik Leśniewski, zagrał do środka, gdzie za krótko i niedokładnie wybił piłkę słabo grający w środę Piotr Sałek. Wyrok wykonał Michał Bojek. Bramka dla gospodarzy powinna już wpaść kwadrans wcześniej, ale Bojek przegrał pojedynek sam na sam z Majosem, a dobijający Czarnecki fatalnie spudłował. Napastnik Broni chyba na dobre nie przełamał się ostatnim trafieniem z Szydłowca, bo nadal psuł na potęgę.

 

 

Andile Nqabeni pojawił się na boisku w drugiej połowie, ale tym razem formą i dryblingiem nie błysnął.

 

"Biało-zieloni" mieli swoją szansę w 85. minucie. Robert Kowalkowski zrobił wszystko idealnie i mocno uderzył piłkę głową. Super interwencją popisał się jednak Paweł Młodziński i wybił strzał do boku.

 

W doliczonym czasie gry miejscowi mieli jeszcze rzut karny. W ten sposób przełamali swoją serię pięciu meczów z rzędu bez jedenastki. Emil Kapusta wszedł wślizgiem w rezerwowego Moatasema Aziza, który pojawił się na boisku kilkadziesiąt sekund wcześniej, a sędzia Kmita bez wahania wskazał na wapno. Do piłki podszedł rozgrywający niezłe zawody Piotr Nowosielski i przestrzelił obok prawego słupka.

 

W sobotę ostatni w tym sezonie mecz na wyjeździe. O godzinie 17:00 Proch zmierzy się ze zdegradowanym do okręgówki KS Konstancin.

 

 

Dobry mecz w Broni zagrał skrzydłowy Dominik Leśniewski.

 

JAK PADŁA BRAMKA?

1:0 Michał Bojek 69 minuta - po wrzucie piłki z autu prawą stroną urwał się Dominik Leśniewski. Dograł w środek pola karnego, gdzie niedokładnie i za krótko próbował wybijać piłkę Piotr Sałek. Futbolówka trafiła pod nogi Michała Bojka, który nie miał prawa się pomylić.

 

Broń: 1. Młodziński (kpt) - 2. Jakubczyk (46', 16. Jedynak (63', 7. Pietralski), 3. Kupiec, 20. Więcek, 19. Dobosz - 11. Leśniewski, 21. Oziewicz, 9. Nowosielski, 6. Nogaj (46', 15. Sobolewski), 17. Bojek - 10. Czarnecki (90', 14. Aziz).

 

rezerwowi: 12. Bochniewski, 5. Wieczorek, 8 Nobis.

 

Proch: 77. Majos - 14. Denkiewicz (63', 15. Kapusta), 19. Kowalkowski, 2. P.Gromski - 16. Sałek (88', 6. Borzęcki) - 9. Szczepański (kpt), 8. Bawor, 5. Kisiel, 7. Kołodziej (46', 11. Nqabeni), 18. Czerski - 10. Kozicki (85', 20. Śwital).

 

rezerwowy: 21. Zawodnik.

 

sędzia: Szymon Kmita (WS Warszawa).

żółte kartki: Dobosz, Oziewicz - Kapusta, Denkiewicz, P.Gromski.

widzów: około 150.

 

 

Na pomeczowej konferencji prasowej trener Broni Dariusz Różański kurtuazyjnie wypowiadał się o grze Prochu mówiąc o tym, że zespół trenera Mariusza Sztobryna nie powinien być na ostatnim miejscu w tabeli.

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.