Dziś mamy 15 września 2019 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

sobota 14 września, godz. 11:00

3. kolejka Radomskiej Ligi Orlików U-11 grupa 5 (2009)

Proch Pionki - Zwolenianka Zwoleń 3:11

 

sobota 14 września, godz. 13:00

3. kolejka Radomskiej II Ligi Juniorów Młodszych U-16 grupa 2 (2004)

Oronka Orońsko - Proch Pionki 7:1 (4:0)

 

sobota 14 września, godz. 13:00

6. kolejka Wojewódzkiej I Ligi Trampkarzy Młodszych U-14 grupa 2 (2006)

Kosa Konstancin - Proch Pionki 12:1 (6:0)

 

sobota 14 września, godz. 16:00

6. kolejka Mazowieckiej IV ligi grupa 2 (południe)

Proch Pionki - Victoria Sulejówek 0:2 (0:1)

Ostatni mecz

Proch Pionki 0:2 (0:1) Victoria Sulejówek
14 września Godzina 16:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

Czwórka w plecy bez stylu. Słaby mecz Prochu i porażka w Piasecznie

Data publikacji: 31-08-2019r. Godz. 09:01

Po bardzo słabym meczu piłkarze Prochu Pionki przegrali 0:4 (0:3) na wyjeździe z MKS Piaseczno w 4. kolejce czwartej ligi. Wynik został ustalony już na samym początku drugiej połowy. Taki rezultat to i tak najniższa kara dla wyjątkowy źle dysponowanej w sobotnie południe drużyny trenera Roberta Rogali. Teraz trzeba się szybko pozbierać, wyciągnąć wnioski i przygotować na kolejny trudny pojedynek. W przyszłą sobotę (7.09) Proch zagra w Pionkach z mocnymi jesienią rezerwami Radomiaka.

Czwórka w plecy bez stylu. Słaby mecz Prochu i porażka w Piasecznie

W sobotę chyba nie wszyscy piłkarze Prochu Pionki byli głowami na boisku w Piasecznie. Nie wszyscy byli też przygotowani w stu procentach na starcie z naprawdę mocnym rywalem, który w swoim składzie miał zawodników o dużej jakości piłkarskiej. W efekcie zakończyło się bardzo bolesną porażką 0:4, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie było widać żadnego stylu, a niektórzy zawodnicy sprawiali wrażenie, że byli "przegrani" już w drodze na mecz i przyjechali odwalić pańszczyznę.

 

 

Trójka sędziowska oraz kapitanowie, Michał Janowski (Piaseczno) i Erwin Kisiel (Proch).

 

Miejscowi zamknęli mecz już właściwie po kwadransie. Dwie ładne dla oka akcje po szybkiej wymianie podań, w których zawodnicy Prochu pełnili raczej rolę statystów. To były zdecydowanie za łatwo stracone gole, którym bliżej było do gierki treningowej. A byłoby jeszcze gorzej, gdyby ciut lepiej uderzył głową Robert Majewski po dośrodkowaniu oczywiście z rzutu rożnego. Wysoki obrońca Piaseczna bez problemu wygrał górną piłkę.

 

W pierwszej połowie "biało-zieloni" oddali zaledwie dwa celne strzały. Najgroźniejszy, bo niewygodny dla bramkarza, był ten z 17. minuty Kacpra Wnuka, ale golkiper miejscowych Jakub Trojanowski wybił piłkę na rzut rożny. Po drugiej stronie boiska mnożyły się za to proste straty, przede wszystkim w środku pola, którego po prostu nie było. Najpierw Orłowski, a chwilę potem Wojtkielewicz mogli podwyższyć wynik, ale na całe szczęście brakowało im precyzji. Nie zabrakło jej za to Pietrzakowi w 34. minucie, kiedy zrobiło się 3:0. Najlepszym obrazem dokonań Prochu w Piasecznie była kolejna prosta strata, akcja przeciwników przerwana faulem przed polem karnym i strzał z rzutu wolnego Łukasza Krupnika, który szczęśliwie zatrzymał się na poprzeczce.

 

 

Jednym z niewielu piłkarzy, którzy zagrali w sobotę na dobrym poziomie był środkowy obrońca Bartek Janiszewski.

 

W przerwie trener Robert Rogala dokonał aż trzech zmian. Zeszli obaj boczni obrońcy, Emil Kapusta i Michał Łukaszuk, którzy nie potrafili sobie skutecznie poradzić z szybkimi skrzydłowymi gospodarzy Pietrzakiem i Matulką, a do defensywy zostali cofnięci skrzydłowi Tomasz Bartosiak i Kamil Denkiewicz. Głównym zamysłem było chyba minimalizowanie strat i uniknięcie jeszcze wyższej porażki. W efekcie po nieco ponad 60 sekundach było 4:0.

 

 

W akcji na bramkę Prochu Bartosz Orłowski (nr 13). Napastnik Piaseczna dwa razy po strzałach głową pokonał Kubę Maika.

 

Na szczęście więcej goli już nie padło, choć gospodarze mieli jeszcze kilka dogodnych okazji. Proch po przerwie oddał jeden celny strzał. W 63. minucie z ponad dwudziestu metrów próbował Erwin Kisiel. Bramkarz Piaseczna był czujny i dobrze wybił piłkę spod poprzeczki.

 

To było bardzo bolesne zderzenie z czwartą ligą. Piaseczno brutalnie obnażyło wszystkie błędy i słabości "biało-zielonych". Sobotnie 0:4 powinno być pożyteczną lekcją, z której trzeba wyciągnąć wnioski, jeżeli Proch chce jesienią zdobywać punkty w czwartej lidze.


RAPORT MECZOWY

 

JAK PADŁY BRAMKI?

1:0 Kamil Matulka 6 minuta - popisowa "klepka" na linii Obłuski-Matulka, po której ten drugi precyzyjnym strzałem w lewy górny róg nie dał szans Maikowi. Obrońcy Prochu w tej akcji mogli się tylko przyglądać.

2:0 Bartosz Orłowski 13 minuta - dośrodkowanie z prawej strony wykończone strzałem głową. Zarówno podanie, jak i strzał odbyły się zdecydowanie za łatwo.

3:0 Tomasz Pietrzak 34 minuta - kolejna klepka, jak na treningu. Pietrzak wyszedł sam na sam i kopnął w długi róg.

4:0 Bartosz Orłowski 46 minuta - rzut rożny z prawej strony, rozegranie piłki, potem dośrodkowanie i strzał Orłowskiego głową pod poprzeczkę.

 

Piaseczno: 1. Trojanowski - 10. Krupnik (75', 4. Michalak), 3. Majewski, 21. Janowski (kpt) (87', 2. Dąbkowski), 25. Ziemnicki - 11. Matulka, 5. Wojtkielewicz (64', 8. Koszela), 20. Doliński (85', 6. Grunt), 9. Pietrzak (69', 7. Jaroszewski) - 13. Orłowski, 14. Obłuski (82', 23. Pawłowski).

 

rezerwowy: 35. Marcinkowski.

 

Proch: 1. Maik - 2. Łukaszuk (46', 17. Kędra), 3. Jaroszek, 4. Janiszewski, 5. Kapusta (46', 9. Szczepański) - 14. Denkiewicz, 7. Nowocień (46', 15. Siwahla), 10. Kisiel (kpt), 19. Bartosiak (85', 6. Pachlerski) - 11. Wnuk (82', 16. Trzos) - 20. Joel Tata (72', 8. Ząbkowski).

 

rezerwowy: 77. Wnukowski.

 

sędzia: Tomasz Karpiński (WS Płock)

żółte kartki: Ziemnicki, Michalak, Koszela - Kędra, Kapusta, Szczepański, Kisiel, Joel Tata, Rogala.

widzów: około 150

 

 

W drugiej połowie na boisku pojawił się "Meks" Siwahla.

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.