Dziś mamy 22 sierpnia 2018 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

4. kolejka Ligi Okręgowej

sobota 25 sierpnia, godz. 17:00

Proch Pionki - Gryf Policzna

Ostatni mecz

Zawisza Sienno 1:2 (1:1) Proch Pionki
19 sierpnia Godzina 15:00

Najlepsi strzelcy KS Proch

LO

Kacper Wnuk - 2

 

U-19

 

U-15

 

U-13

 

Galeria



Nasi sponsorzy

 

 

Siłownia Stadion Pionki zaprasza! Kliknij, żeby sprawdzić cennik i godziny otwarcia

Informacje Zarządu KS Proch

[WIDEO] Plusy i minusy po Pilicy oraz komentarze trenerów

Data publikacji: 14-11-2017r. Godz. 21:12

O sobotnim meczu 16. kolejki Ligi Okręgowej w Nowym Mieście pisały już media regionalne i ogólnopolskie. Proch wygrał tam 3:1 i dokonał tego po trzynastu latach. Wynikiem nikt się jednak nie zajmował. Magia liczb znowu dała o sobie znać, bo z wygranej w takim stylu chyba mało kto się cieszył. Takiej sławy nigdy nie chcieliśmy, a niezrozumiałe zachowania Andile Nqabeniego i Michała Majosa chluby naszemu klubowi na pewno nie przyniosły. Na pomeczowej konferencji mówił o tym trener Mariusz Sztobryn. Na gorąco poprosiliśmy również o komentarz Łukasza Wiśnika z Pilicy. Zapis rozmów w ProchPionkiTV.

[WIDEO] Plusy i minusy po Pilicy oraz komentarze trenerów

PLUSY

1. Drużyna walczaków. "Biało-zieloni" wygrali w Nowym Mieście pierwszy raz od trzynastu lat. Nie dlatego, że pokazali jakiś super futbol na poziom ligi okręgowej. Dokonali tego zaangażowaniem i charakterem. Ogniem odpowiedzieli na ogień. Duża ilość wygranych pojedynków powietrznych i stykowych konfrontacji o piłkę. To zawodnicy gospodarzy częściej przewracali się na murawę i szukali ratunku u sędziego, co i rusz dopominając się o faule. Receptą na zwycięstwo z Pilicą była twarda i nieustępliwa walka. Ludzie trenera Mariusza Sztobryna w sobotę w pełni to pokazali.

2. Dobra skuteczność. Były momenty, że do znudzenia kibice mogli czytać o nieskuteczności piłkarzy Prochu. Teraz coś zupełnie odwrotnego. Strzały na bramkę w sobotnim meczu można było policzyć na palcach jednej ręki. Mimo to w kluczowych momentach te gole padały. Duża w tym zasługa indywidualnej akcji "Eto'o" Nqabeniego, po której został podyktowany rzut karny i dobremu podłączeniu się do ofensywy Emila Kapusty.

3. Idziemy w górę. Jeszcze kilka tygodni temu na zespole i trenerze część kibiców wieszała psy. Dzisiaj "biało-zieloni" mają tylko 2 punkty straty do lidera i teoretyczną szansę na mistrzostwo jesieni. Drużyna złapała drugi oddech i dobitnie udowodniła, że jest w stanie wygrać tą ligę, chociaż każdy doskonale wie, że nie będzie to łatwe i droga do sukcesu jest jeszcze daleka.

 

MINUSY

1. Brak piłki w piłce. Każdy wie, jak wygląda boisko w Nowym Mieście. Mimo to piłkarze Prochu długimi momentami z uporem maniaka próbowali rozgrywać piłkę, a kolejne niepowodzenia zganiali na stan murawy. Wystarczyło tylko daleko kopać, w odpowiednich momentach przebijać piłkę, być czujnym przy stałych fragmentach i próbować uderzać z dystansu. Nie wszyscy potrafili i chcieli się do takich warunków na 90 minut przystosować.

2. Nqabeni i Majos za zaprzeczenie idei fair-play. Sytuacja szeroko opisywana i komentowana. Nie ma sensu kolejny raz rozkładać jej na czynniki pierwsze. Pozostaje tylko pewność, że obaj piłkarze nigdy ponownie podobnego zachowania się nie dopuszczą.

3. Rasizm i chamstwo rywali. Począwszy od piłkarzy z Nowego Miasta, przez kibiców, po administratora klubowego fanpejdża w portalu społecznościowym Facebook. Wszyscy przyznają sobie prawo obrażania Klubu Sportowego Proch w przestrzeni publicznej, wyzywania piłkarzy schodzących do szatni i haniebnych komentarzy rasistowskich w trakcie i po meczu. Wyrozumiałości i zgody na takie zachowania nie ma i nie będzie!

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.