Dziś mamy 20 października 2020 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

9. kolejka Radomskiej II Ligi Młodzików U-12 grupa 1 (2009)

sobota 17.10, godz. 10:00

Gracja Tczów - Proch Pionki 1:5 (0:3)

 

12. kolejka Radomskiej I Ligi Trampkarzy U-15 (2006)

sobota 17.10, godz. 13:00

Proch Pionki - Orzeł Wierzbica 4:3 (2:2)

 

12. kolejka Radomskiej I Ligi Trampkarzy U-14 (2007)

niedziela 18.10, godz. 10:00

Proch Pionki - Powała Taczów 3:0 (2:0)

 

12. kolejka IV ligi grupa 1

niedziela 18.10, godz. 11:00

Pogoń II Siedlce - Proch Pionki 1:4 (0:2)

Ostatni mecz

Pogoń II Siedlce 1:4 (0:2) Proch Pionki
18 października Godzina 11:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

'Bimber' rozłożył Proch. Porażka w Trąbkach po nieskutecznej grze

Data publikacji: 17-09-2020r. Godz. 16:53

W zaległym meczu z 3. kolejki czwartej ligi piłkarze Prochu Pionki przegrali 1:2 (0:0) na wyjeździe z Hutnikiem Huta Czechy. W 87. minucie gola na 1:1 strzelił Kacper Rak, ale gospodarze odpowiedzieli 90 sekund później trafieniem rezerwowego Kamila "Bimbra" Szostka. Piłkarze HHC przez 90 minut oddali dwa celne strzały i to wystarczyło, żeby zgarnąć pełną pulę. Dla miejscowych był to 33 z rzędu ligowy mecz bez porażki na własnym boisku!

'Bimber' rozłożył Proch. Porażka w Trąbkach po nieskutecznej grze

Dlaczego w środowy wieczór piłkarze Prochu wracali do Pionek bez punktów? Najprościej napisać, bo nie potrafili strzelać bramek. Szczególnie odnosi się to do pierwszej połowy spotkania. Po stracie gola na 0:1 "biało-zieloni" długo nie mogli się pozbierać. A gdy już udało się wyrównać, to 90 sekund później rywale odwrócili losy spotkania. Dlatego ta porażka z Hutnikiem Huta Czechy boli wyjątkowo.

 

Jeżeli chodzi o skład, to nie było żadnych zaskoczeń. Trener Kłusek postawił na tych samych ludzi, którzy cztery dni wcześniej zremisowali na boisku lidera. Już w przerwie musiał dokonać pierwszej wymuszonej zmiany, bo w jednym ze starć o piłkę urazu mięśniowego doznał Kacper Wnuk i zastąpił go Kacper Rak.

 

 

Już w 2. minucie dogodną okazję do zdobycia bramki miał Piotr Skałbania. Górą w tej sytuacji był bramkarz rywali, Marcin Łuczak.

 

Przed meczem można było oczekiwać, że to będzie gra do pierwszego trafienia. O dziwo już od samego początku dużo działo się na boisku. W 60 sekundzie groźnie zaatakowali gospodarze i tylko ofiarna interwencja Emila Kapusty uchroniła Proch przed stratą gola. 30 sekund później w dogodnej sytuacji sam na sam znalazł się Piotr Skałbania, ale dobrze z bramki wyszedł golkiper miejscowych Marcin Łuczak. Podczas starcia ze Skałbanią nabawił się urazu i jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić boisko. Zdecydowanie najlepszą okazję do zdobycia gola zmarnował w 7. minucie Kacper Wnuk, kiedy przestrzelił z kilku metrów po dobrym dograniu z lewej strony od Mateusza Szczepańskiego. Miejscowi najgroźniejsi byli po stałych fragmentach gry, które wykonywał kapitan Sebastian Grzegorczyk.

 

Na drugą połowę oba zespoły wyszły w przemeblowanych składach. W Prochu za kontuzjowanego Wnuka pojawił się Rak. Natomiast grający trener HHC Rafał Głąbicki zdecydował się na dość odważny manewr i zdjął z boiska dwóch środkowych obrońców.

 

 

Radość gospodarzy po bramce na 1:0. Piękne trafienie zaliczył Mateusz Rękawek.

 

Kwadrans przerwy zdecydowanie lepiej podziałał na gospodarzy. Najpierw piękny gol Mateusza Rękawka, a kilkadziesiąt sekund potem dobra okazja i minimalnie niecelny strzał Grzegorczyka. Proch starał się, próbował, ale brakowało wykończenia i dobrego ostatniego podania.

 

Strzelony na trzy minuty przed końcem wyrównujący gol po akcji dwóch rezerwowych dał jeszcze nadzieję na dobry wynik. Te nadzieje zostały błyskawicznie i brutalnie zabite. Bohaterem HHC został rezerwowy Kamil Szostak, który pojawił się na boisku trzy minuty wcześniej. Był to jego drugi mecz ligowy po blisko rocznej przerwie spowodowanej poważną kontuzją zerwania więzadeł.

 

 

Po jednym ze starć Kacper Wnuk doznał urazu mięśniowego i nie wyszedł już na drugą połowę spotkania.

 

"Biało-zieloni" zamiast zbliżać się do środka ligowej tabeli, niebezpiecznie osiedli w strefie spadkowej. Strata punktów nie jest jeszcze duża, ale bez zwycięstw, a przede wszystkim skutecznej gry, niewiele uda się jesienią wywalczyć.


JAK PADŁY BRAMKI?

1:0 Mateusz Rękawek 47 - wrzut z autu z prawej strony na wysokości pola karnego. Zbita piłka trafiła na nogę Rękawka, który kapitalnie złożył się do strzału nożycami. Gol, że palce lizać.

1:1 Kacper Rak 87 minuta (ligowy gol numer 1) - indywidualny przebój "Meksa" Siwahli środkiem boiska obrońcy HHC zatrzymali tak niefortunnie, że piłka trafiła na prawo do Kacpra Raka. Pomocnik Prochu nie uderzył mocno w długi róg, ale precyzyjnie i futbolówka po ziemi powędrowała do siatki.

2:1 Kamil Szostak 89 minuta - skrzydłowy HHC Grzegorczyk ograł na lewej stronie Emila Kapustę i spod linii końcowej dał mocną piłkę w pole karne, gdzie z kilku metrów do siatki trafił rezerwowy Szostak.

 

Hutnik: 12. Łuczak (38', 1. Lis) - 19. Rękawek, 23. J.Kardyka (46', 3. Wardak), 15. Wilczek (46', 6. Jedynak), 20. Grudniak - 16. R.Głąbicki (62', 5. Piętka), 4. M.Macioszek (86', 8. Szostak) - 11. Grzegorczyk (kpt), 9. Sibilski (77', 21. Kowalski), 10. R.Macioszek - 28. Jarzyna.

 

rezerwowy: 25. Mazek.

 

Proch: 77. Wnukowski - 5. Kapusta, 3. Jaroszek, 8. Jaworski, 14. Czerkaszyn (62', 15. Siwahla) - 4. Janiszewski - 17. Orczykowski, 10. Wnuk (46', 7. Rak), 11. Skałbania, 19. Kozakiewicz (75', 16. Leśnowolski) - 9. Szczepański (kpt).

 

rezerwowi: 1. Zolech, 6. Tworek, 33. Pisarski.

 

sędzia: Piotr Lewandowski (KS Warszawa)

żółte kartki: Rękawek, M.Macioszek, Szostak - Kapusta, Janiszewski, Rak

 

 

Jedyną bramkę dla Prochu na boisku beniaminka w Trąbkach strzelił Kacper Rak (z prawej). Na zdjęciu w wyścigu o piłkę z Przemysławem Grudniakiem (nr 20).

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.