|
Czterech piłkarzy i trener Prochu Pionki znaleźli się wśród nominowanych podczas 3. Gali Mistrzów Sportu Powiatu Radomskiego. Dwóch z nich doczekało się wyróżnień. Uroczysta gala odbyła się w piątek w Zespole Szkół Muzycznych im. Oskara Kolberga w Radomiu.
O wrażenia po Gali zapytaliśmy kapitana i jednego z piłkarzy z najdłuższym stażem w Prochu, Tomasza Kołodziejczyka.
To już 3. Gala Sportu, w której nagradzano najlepszych sportowców z 13 gmin powiatu radomskiego. Pamiątkowe stauetki i dyplomy przyznawane były w dwóch kategoriach wiekowych: 1995 i strarsi oraz 1996 i młodsi.
W gronie nominowanych znaleźli się: Damian Czekaj (w sezonie 2010/2011 piłkarz drużyny seniorów), Mikołaj Skóra (w sezonie 2010/2011 piłkarz drużyny trampkarzy starszych), Kacper Jaroszek (zawodnik drużyny trampkarzy) oraz Tomasz Kołodziejczyk i Dariusz Kęska. Dwaj ostatni zostali wyróżnieni w swoich kategoriach.

Dariusz Kęska (trener trampkarzy Prochu 1997) w gronie wyróżnionych trenerów
Nagrody wręczali starosta Mirosław Ślifirczyk, wicestarosta Waldemar Trelka, trener siatkówki i złoty medalista olimpijski igrzysk w Montrealu 1976 - Edward Skorek czy Robert Prygiel, złoty medalista Mistrzostw Polski, obecnie siatkarz drugoligowych Czarnych Radom.
Rozmowa z Tomaszem Kołodziejczykiem, kapitanem drużyny seniorów. Ma 33 lata, grał w Viki Radom (wychowanek tego klubu), Radomiaku Radom, Miraxie Bierwce, KS Warka, KS Potworów i Zodiaku Sucha. W Prochu Pionki od rundy wiosennej 2006. Może grać na pozycji prawego lub środkowego obrońcy. Jak do tej pory w biało-zielonych barwach zdobył 11 bramek w lidze.

Tomasz Kołodziejczyk zdobył dyplom i pamiątkową statuetkę
- To pierwsze Twoje wyróżnienie w tego typu plebiscycie?
- O ile sięgam pamięcią, to nie dostałem takiej nagrody. Kiedyś było jakieś wyróżnienie na 10-lecie Viki Radom i nominacja do najlepszej jedenastki, ale to już stara historia. Podczas piątkowej gali czułem się jak dziadek na tej scenie. Dla mnie to było zaskoczenie. Wiedziałem, że jestem nominowany. Nie spodziewałem się tylko, że będę musiał wyjść na środek.
- Jesteś kapitanem drużyny, zapewniasz dobrą atmosferę w szatni. Należysz też do ulubieńców kibiców Prochu. Jak to się robi?
- To jest natura człowieka, charakter. Nie będą może sobie plusował, ale potrafię utrzymać dobrą atmosferę w domu, w pracy, czy w klubie.
- Wiosną mamy grać o najwyższe cele. Uważasz, że umiejętności naszej drużyny się obronią? Ważna może być również ambicja i zaangażowanie.
- Można to było nawet zauważyć w meczu z Centrum. Jak tylko nie przykładaliśmy się do bardziej agresywnej gry, to potrafili sobie stworzyć klarowne sytuacje. Wystarczyło tylko trochę zaangażowania oraz woli walki i Centrum praktycznie nie istniało. Bez ambicji i charakteru nie ma sensu myśleć o jakimkolwiek wyniku. Umiejętności swoją drogą też są potrzebne i to nie ulega wątpliwości.
- Proch bez Marcina Trojanowskiego i Patryka Krupy, za to z Hubertem Czubajem i Piotrem Bolkiem. Jesteśmy mocniejsi niż jesienią?
- Marcina nie było z nami praktycznie od początku i szkoda, że tak pechowo rozpoczął przygodę z Prochem. Moim zdaniem Piotrek Bolek to zdecydowanie lepszy zawodnik niż Patryk Krupa, bardziej doświadczony. Może nie taki przyszłościowy, ale na tą ligę, to jest gracz o poziom wyższy.
JaW, 13-02-2012, odsłon: 444 |