|

W niedzielę Patryk Krupa musi być szybszy i sprytniejszy od Marcina Bogusia
To będzie bez wątpienia najważniejsze spotkanie Prochu w 2011 roku. Tylko zwycięstwo przedłuża nasze szanse i nadzieje na to, że wiosną będzie jeszcze o co grać. Jeżeli WSZYSCY piłkarze ubrani w biało-zielone koszulki tego nie zrozumieją i nie będą w pełni przygotowani i skoncentrowani na meczu, to znaczy, że nie szanują tego klubu, nie szanują swoich kibiców i skazują Proch na kolejny sezon bylejakości, przeciętności i beznadziei.
Porażka nie wchodzi w rachubę. Wiosną będzie jeszcze czas na odrabianie strat, będzie czas na wzmocnienia kadry. Tyle tylko, że trzeba dać sobie na to szanse. Przewaga do wicelidera nie może się zwiększyć nawet o punkt, bo w rewanżach rozegramy tylko 13 spotkań!
Powiślanka Lipsko - Proch Pionki (niedziela, godz. 13)
Sędziowie: Figarski, Smoliński, Borkowski
Czy przed niedzielą są powody do otymizmu? Po postawie w Przysusze i porażce na własne życzenie 1:3, po ostatnich pojedynkach z Powiślanką (0:5 w Pionkach i 0:4 w Lipsku), ciężko o pozytywne myśli. Prawdziwy kibic Prochu powinien być z drużyną do końca i wierzyć w nią nawet wtedy, kiedy nic nie układa się tak, jak powinno. Prawdziwy piłkarz Prochu powinien za to zaangażowanie kibiców dziękować ambicją i dobrą grą. Nie zawsze można wygrywać, ale trzeba zrobić absolutnie wszystko, żeby to uczynić. TAK WŁAŚNIE MUSI BYĆ W LIPSKU PANOWIE PIŁKARZE!
- Mam nadzieję, że zagramy mądrze. Właśnie tak, jak z Szydłowianką i Zwolenianką. Wierzę w to, że wszyscy piłkarze będą odpowiednio przygotowani do gry i nie wystąpimy znowu w 8 czy 9. Mogą być zmiany w składzie. Chcę postawić na chłopaków, którzy zostawią serce na boisku. Jak chcemy o czymś myśleć, to musimy wygrać w Lipsku - mówi trener Prochu, Łukasz Glista.

Kibice pomogą w Lipsku dopingiem. Reszta zostaje w nogach i głowach piłkarzy Prochu
Nasza drużyna przystąpi do meczu w najmocniejszym składzie. Nie ma kontuzji i nikt nie pauzuje za kartki. Podobnie jest w Powiślance. Do składu wracają nieobecni ostatnio Kamil Rusin i Mariusz Kapsa (powrót zza granicy). Pod znakiem zapytania stoi występ lidera drugiej linii, kontuzjowanego Piotra Donocha. Na swoją szansę może liczyć wychowanek klubu, młody napastnik Mariusz Pastuszka.
- Czeka nas bardzo trudny pojedynek. Naprzeciw siebie staną dwa czołowe zespoły tej ligi. Zdajemy sobie sprawę, że rywal z Pionek będzie chciał zrewanżować się za blamaż z pierwszej kolejki. Poza tym jeśli Proch chce jeszcze myśleć o awansie, nie może przegrać z nami. Powiślanka gra o miejsca 1-4. To prasa zrobiła z nas faworytów rozgrywek. Mam nadzieję, że w niedzielę zagra Piotrek Donoch, bo to 40% naszej drugiej linii - mówi przed meczem Marek Szymczyk, wiceprezes Powiślanki Lipsko.
Strzelcy bramek dla Powiślanki w lidze:
5 Emanuel Chudyba
4 Karol Zięba
3 Piotr Donoch, Marek Skorupa, Łukasz Gołda
2 Mariusz Kapsa
1 Daniel Kwiatkowski, Marek Szewczyk, Rafał Krupa
JaW, 04-11-2011, odsłon: 548 |