|
Po sobotnim sparingu poro zmawialiśmy z trenerami obydwu drużyn.
Janusz Cieślak i Łukasz Glista byli w całkiem odmiennych nastrojach. Pytaliśmy o ocenę meczu, testowanych piłkarzy i plany na kolejne tygodnie.
Janusz Cieślak, trener Orlicza Suchedniów: - Zespół Prochu, szczególnie w pierwszej połowie był zdecydowanie lepszy. Bardziej wybiegany, lepszy piłkarsko. Strzeliliście bramki po dwóch ładnych akcjach. Orlicz jest w totalnej przebudowie. Z pierwszego składu, który grał jesienią zostało dwóch zawodników. Pozostali to są młodzi chłopcy, którzy grali wcześniej w B klasie. Sprawdzaliśmy dzisiaj czterech Ukraińców.
- W pierwszej połowie dostaliśmy lekcję piłki i musimy ostro wziąć się do pracy. Trzeba poszukać jakichś wzmocnień, bo tym składem, który grał dzisiaj, ciężko będzie pozostać w trzeciej lidze. Zaangażowanie, sposób rozgrywania akcji, myśl w grze, to było po stronie Prochu. Widać było, że piłkarze z Pionek pomagają sobie nawzajem i ta gra sprawiała im dużą przyjemność. W Orliczu było wręcz odwrotnie. Poza krótkimi fragmentami można powiedzieć, że było cały czas pod górkę. Piłkarze mieli pretensje jeden do drugiego i ciężko kogokolwiek wyróżnić w moim zespole za pierwszą połowę.
Łukasz Glista, trener Prochu Pionki:
O nowych twarzach
- Hubert Czubaj pokazał, że jest ogranym zawodnikiem i na pewno będzie sporym wzmocnieniem dla gry defensywnej. Wprowadzi trochę spokoju w obronie. Kamil Lewiński - znamy jego atuty. Przede wszystkim pokazał szybkość, na której bazuje. Myślę, że kolejne mecze mogą pokazać inne atuty tego zawodnika. Piotr Bolek - samo to, że strzelił trzy bramki mówi wszystko. Zaskoczony tym nie jestem, bo wiem czym cechuje się Piotrek. Piłka szuka go w polu karnym, ma nos snajperski, potrafi się znaleźć w sytuacji i co najważniejsze, potrafi te sytuacje wykorzystywać. Byłby dużym wzmocnieniem w Prochu. Kamil Cybulski - po tak długim rozbracie z piłką jego grę oceniam pozytywnie. Jeśli będzie systematycznie i konsekwentnie pracował to myślę, że powinien być cennym wzmocnieniem.
Pomeczowe wnioski
- Każdy z chłopaków wybiegał ten sparing. Dla mnie jest to kolejna jednostka treningowa i cieszy, że udało się wygrać było nie było z trzecioligowcem. Niektóre akcje w grze ofensywnej pokazują, że potencjał do przodu mamy bardzo duży. Musimy popracować jeszcze nad zgraniem. Szczególnie formacji defensywnych z bramkarzem. Chciałbym, żeby wyprowadzanie piłki było dosyć pewne. Trzeba też unikać głupich strat, które powodują kontrataki stwarzające zawsze poważne zagrożenie. Dużym plusem meczu z Orliczem jest z pewnością to, że unikaliśmy stałych fragmentów gry.
Sprawy kadrowe
- Kadra nie jest jeszcze zamknięta. Zobaczymy, co przyniesie życie i czas. Ja dla nikogo furtki nie zamykam. Do ligi mamy jeszcze prawie dwa miesiące i nie wiadomo, jakie zmiany mogą się wydarzyć. Na razie musimy się skupić na tym, co jest i załatwić sprawy formalne z zawodnikami, których mamy obecnie w kadrze.
JaW, 21-01-2012, odsłon: 427 |