Dziś mamy 21 maja 2018 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

19. kolejka Ligi Okręgowej *mecz zaległy

Środa 23 maja, godz. 17:00

Mogielanka Mogielnica - Proch Pionki

 

11. kolejka Radomskiej I Ligi U-14

Sobota 26 maja, godz. 11:00

Orzeł Wierzbica - Proch Pionki

 

11. kolejka Radomskiej II Ligi U-12 grupa 2

Sobota 26 maja, godz. 14:00

Proch Pionki - Zwolenianka Zwoleń

 

30. kolejka Ligi Okręgowej *mecz zaległy

Sobota 26 maja, godz. 15:00

Orzeł Wierzbica - Proch Pionki

 

11. kolejka Radomskiej I Ligi U-17

Niedziela 27 maja, godz. 11:00

Proch Pionki - Legion Radom

Ostatni mecz

Proch Pionki 5:0 (4:0) Mazowsze Grójec
19 maja Godzina 17:30

Najlepsi strzelcy KS Proch

LO

Mateusz Szczepański - 12

 

U-17

Adrian Pachlerski, Kacper Glimasiński I - 5

 

U-14

Jakub Drab I - 15

 

U-12

Michał Drab - 15

Galeria



Nasi sponsorzy

 

 

Siłownia Stadion Pionki zaprasza! Kliknij, żeby sprawdzić cennik i godziny otwarcia

Informacje Zarządu KS Proch

W Lipsku było pod górkę. Znowu w doliczonym. Wokół meczu: kulisy, statystyki, oceny

Data publikacji: 14-05-2018r. Godz. 19:25

Ręka, rzut karny, sędzia - te trzy słowa najczęściej przewijały się w komentarzach po sobotnim meczu Powiślanka - Proch. Oczywiście kibice i piłkarze z Lipska mieli zdecydowanie więcej do powiedzenia, ale raczej nie było to słownictwo nadające się do cytowania.

W Lipsku było pod górkę. Znowu w doliczonym. Wokół meczu: kulisy, statystyki, oceny

Krótko można napisać "wilk syty i owca cała". Powiślanka i Proch zachowały status niepokonanych ekip w rundzie wiosennej, ale na pewno w obu obozach był duży niedosyt po sobocie. Gospodarze mieli mnóstwo pretensji do sędziego Łukasza Kupidury z Radomia i po części można to zrozumieć. Odchodząc już od tego, czy Cieciura pomagał sobie w przyjęciu piłki ręką, to chyba nie było jeszcze meczu na świecie, w którym rzut karny podyktowany w doliczonym czasie gry po zagraniu ręką na wagę punktów dla jednej z drużyn, przeszedł by bez echa i nie budził komentarzy. W futbolu to nic nowego. Jeżeli nawet sędzia się pomylił, to pech jednych jest szczęściem drugich. Ktoś też kiedyś powiedział, że błędy sędziów również są elementem piłki nożnej i tego się trzymajmy. Chociaż zdania po sytuacji z doliczonego czasu gry w Lipsku nigdy nie będą zgodne. Dla jednych był ewidentny karny. Inni powiedzą, że mógł być, ale nie musiał. A jeszcze inni, że nie było mowy o nieprzepisowym zagraniu.

 

Podobna jedenastka została nie tak dawno podyktowana przeciwko Prochowi w meczu z KS Warka. Tylko, że wtedy była to 55. minuta spotkania i Artur Zawodnik wybronił strzał Igora Mińkowskiego. Dlatego z jednej strony jest ewentualna omyłka sędziego, ale z drugiej to, jak bardzo wpłynęła ona na losy meczu oraz w której minucie się to wszystko wydarzyło. Gdyby ten sam karny został podyktowany dla Prochu przy stanie 3:0 dla Powiślanki, to dzisiaj dramatu i komentarzy na facebooku pewnie by nie było. Życie...

 

 

Powiślanka od rundy wiosennej korzysta z boiska rezerwowego.

 

Faktem niezaprzeczalnym jest zaś to, że "biało-zieloni" po raz trzeci w tej rundzie ratują punkty w doliczonym czasie gry. Z jednej strony jest to potwierdzenie szerokiej kadry i dobrego przygotowania fizycznego, ale z drugiej to świadectwo determinacji, wielkiej woli walki i wygrywania. Brawo drużyna!

 

 

Modernizacja głównego oraz rezerwowego boiska w Lipsku kosztowała ponad 500 tysięcy złotych. Za tą kasę renowacji doczekała się murawa, powstały piłkochwyty za bramkami czy nowe boksy dla zawodników rezerwowych, a na bocznym boisku ogrodzenie czy krzesełka dla kibiców.

 

Tytułowe "W Lipsku było pod górkę" można interpretować na dwa sposoby. Po pierwsze trudny teren, niewygodny rywal i ciężki mecz. Po drugie każdy, kto grał na stadionie miejscowej Powiślanki wie, ile schodków trzeba pokonać, żeby dostać się na boisko. Od pewnego czasu główna murawa jest w remoncie, a Powiślanka swoje mecze rozgrywa na boisku bocznym. To oznacza, że trzeba pokonać kolejne wzniesienie (od strony dawnego sektora fanów Powiślanki) i to już wystarczy za małą namiastkę rozgrzewki.

 

 

W trakcie meczu i po jego zakończeniu dużo mieli sobie do powiedzenia sędzia Łukasz Kupidura i bramkarz Powiślanki Tomasz Rak.

 

 

Kiedyś mecze Powiślanka - Proch rozgrzewały kibiców obu drużyn i stawiały na nogi policję. W sobotę do Lipska przyjechało ponad 50 kibiców z Pionek, ale emocje już chyba nie te.


 STATYSTYKI

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.