Dziś mamy 21 września 2020 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

8. kolejka IV ligi grupa 1

sobota 19.09, godz. 11:00

Proch Pionki - Mszczonowianka Mszczonów 1:5 (0:3)

 

8. kolejka Radomskiej I Ligi Trampkarzy U-15 (2006)

sobota 19.09, godz. 12:00

Broń Radom - Proch Pionki 0:0

 

8. kolejka Radomskiej I Ligi Juniorów U-17 (2004)

sobota 19.09, godz. 14:00

Orlik-14 Radom - Proch Pionki 7:3 (3:0)

 

8. kolejka Radomskiej I Ligi Trampkarzy U-14 (2007)

niedziela 20.09, godz. 14:00

AS Radomiak Radom - Proch Pionki 12:0

 

5. kolejka Radomskiej II Ligi Młodzików U-12 grupa 1 (2009)

poniedziałek 21.09, godz. 17:00

Gryfia Mirów - Proch Pionki

 

III runda (1/8 finału) Mirax Pucharu Polski ROZPN

wtorek 22.09, godz. 16:30

Pilica Białobrzegi - Proch Pionki

Ostatni mecz

Proch Pionki 1:5 (0:3) Mszczonowianka Mszczonów
19 września Godzina 11:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Mazovia - Proch

Data publikacji: 13-09-2020r. Godz. 13:31

- W strefie obrony rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Ktoś powie, że to było typowe włoskie "catenaccio", ale przecież tak Włosi zostawali Mistrzami Świata. Przed kolejnym meczem czeka nas praca nad poprawieniem elementów gry w ofensywie. Potrzeba nam więcej odwagi, pewności siebie i zrozumienia w grze do przodu - to słowa trenera Ryszarda Kłuska po sobotnim meczu z Mazovią. Piłkarze Prochu w sobotę jechali do Mińska Mazowieckiego po to, żeby sprawić niespodziankę i udowodnić, że drużyny z Pionek w rundzie jesiennej przekreślać jeszcze nie można. Cel udało im się zrealizować, ale przed nimi kolejne trudne wyzwania, bo najwyższy czas na regularne punktowanie i ucieczkę ze strefy spadkowej.

Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Mazovia - Proch

Do meczu z Prochem Mazovia strzelała średnio 3,6 gola na spotkanie. Wynik naprawdę niezły, ale w sobotę ofensywa lidera rozbiła się o mur obronny "biało-zielonych". Do tego mur nieco eksperymentalny. Przez blisko godzinę drużyna trenera Ryszarda Kłuska musiała grać w dziesiątkę po kompletnie niepotrzebnych dwóch żółtych kartkach i czerwonej dla Mateusza Jaworskiego. Niepotrzebnych, bo wynikających z błędów w wyprowadzaniu akcji na własnej połowie i w środkowej strefie boiska. Pozytywem jest to, że na środku obrony test zdał Olek Czerkaszyn. Ukrainiec czuł się tam zdecydowanie pewniej niż na lewej stronie bloku defensywnego. Natomiast w drugiej połowie lewej strony boiska bronił Mateusz Szczepański, który zawody rozpoczął na pozycji...numer 9. Kapitan Prochu ma jednak doświadczenie w grze na lewej obronie.

 

Właśnie lewą stroną boiska upatrzyli sobie gospodarze. Dużo problemów na tej stronie sprawiał młodzieżowiec Janusz Nojszewski. Sporo nabiegał się grający w tym sektorze boiska Michał Kozakiewicz. Do tego stopnia, że na ostatni kwadrans pierwszej połowy zamienił się stronami z drugim skrzydłowym, Bartkiem Orczykowskim.

 

Dlatego nie bez przyczyny na pomeczowej konferencji prasowej trener Kłusek użył ciekawego porównania, że w Mińsku Mazowieckim obrońcy Prochu byli "figurami", a nie "pionkami'. Na pomeczowej konferencji jakość gry "biało-zielonych" w defensywie docenił też trener rywali, Robert Stelmach.

 

Tyle, ile dobrego można powiedzieć o grze w defensywie i mądrym ustawieniu zespołu, tyle można mieć zastrzeżeń do gry w ofensywie. Było zbyt nerwowo, niedokładnie, a momentami prosiło się o celniejsze podanie lub lepsze rozwiązanie przy wyjściu z kontrą, żeby skarcić "elektrycznych" rywali. Szacunek za niemal stuprocentową skuteczność. Piłkarze Prochu oddali na bramkę Dominika Puska zaledwie trzy strzały, z czego uderzenie Kacpra Jaroszka z pierwszej połowy było zbyt lekkie i w sam środek, a po zmianie stron próba Bartka Janiszewskiego z rzutu wolnego przeleciała kilka metrów nad poprzeczką.

 

Debiut trenera Ryszarda Kłuska wypadł naprawdę obiecująco. W zespole widać energię, chęć pracy i przede wszystkim zrozumienie dla pomysłów na grę nowego trenera Prochu. Teraz trzeba to przekuć na punkty, bo do końca rundy zostało jeszcze siedem meczów do rozegrania.

 


KOMENTARZE TRENERÓW

Robert Stelmach (Mazovia): - Bardzo ciężko gra się takie mecze, gdy rywal całą drużyną broni swojej bramki. Proch był raz pod naszą bramką, wykorzystał swoją sytuację i skupił się na grze defensywnej. Spodziewaliśmy się, że ten mecz może tak wyglądać. Za mało stwarzaliśmy sytuacji, a rywal był dobrze zorganizowany w obronie. Nie wszystko nam dzisiaj zafunkcjonowało, brakowało nam płynności w grze. Mamy spory niedosyt, bo graliśmy u siebie i powinniśmy to wygrać zdecydowanie.

Ryszard Kłusek (Proch): - Bardzo się cieszę, że w tak krótkim czasie udało mi się dotrzeć do zawodników i skonsolidować zespół jeżeli chodzi o sferę defensywną. Chciałem podziękować swoim piłkarzom, że uwierzyli w moją koncepcję i filozofię pracy. Tym jednym punktem i walką do ostatnich sekund sprawili mi radość. Trzeba się cieszyć z tego remisu, bo osiągnęliśmy go w bardzo trudnych warunkach na boisku lidera. Na pewno będziemy musieli jeszcze dużo pracować jeżeli chodzi o ofensywę.

 

Materiał wideo z pomeczowej konferencji prasowej można znaleźć na oficjalnym profilu MKS Mazovia w serwisie społecznościowym Facebook

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.