Dziś mamy 21 września 2020 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

8. kolejka IV ligi grupa 1

sobota 19.09, godz. 11:00

Proch Pionki - Mszczonowianka Mszczonów 1:5 (0:3)

 

8. kolejka Radomskiej I Ligi Trampkarzy U-15 (2006)

sobota 19.09, godz. 12:00

Broń Radom - Proch Pionki 0:0

 

8. kolejka Radomskiej I Ligi Juniorów U-17 (2004)

sobota 19.09, godz. 14:00

Orlik-14 Radom - Proch Pionki 7:3 (3:0)

 

8. kolejka Radomskiej I Ligi Trampkarzy U-14 (2007)

niedziela 20.09, godz. 14:00

AS Radomiak Radom - Proch Pionki 12:0

 

5. kolejka Radomskiej II Ligi Młodzików U-12 grupa 1 (2009)

poniedziałek 21.09, godz. 17:00

Gryfia Mirów - Proch Pionki

 

III runda (1/8 finału) Mirax Pucharu Polski ROZPN

wtorek 22.09, godz. 16:30

Pilica Białobrzegi - Proch Pionki

Ostatni mecz

Proch Pionki 1:5 (0:3) Mszczonowianka Mszczonów
19 września Godzina 11:00

Galeria


18.09

Nasi sponsorzy

 


 

Rozczarowanie. Proch znowu stracił punkty na własnym boisku

Data publikacji: 03-09-2020r. Godz. 10:30

W rozegranym w środę (2.09) zaległym meczu z 2. kolejki czwartej ligi piłkarze Prochu Pionki przegrali 0:2 (0:1) na własnym boisku z Podlasiem Sokołów Podlaski. "Biało-zieloni" mizernie zaprezentowali się w w pierwszej połowie, a po zmianie stron, gdy próbowali gonić wynik, to wyjątkowo brakowało im skuteczności.

Rozczarowanie. Proch znowu stracił punkty na własnym boisku

Trener Strzemiński zgodnie z zasadą, że "zwycięskiego składu się nie zmienia", wyszedł na Podlasie w tym samym zestawieniu, co cztery dni wcześniej w Przysusze. Chociaż to był "ten sam" Proch, to na pewno nie był to "taki sam" Proch.

 

Goście zaczęli odważnie i wyglądali na pewnych siebie. Już w 9. minucie "kąśliwie" uderzył najlepszy strzelec Podlasia Mateusz Omieciuch, ale Norbert Wnukowski był czujny i wybił piłkę na róg. 60 sekund później po przypadkowym "centro-strzale" zrobiło się 0:1. "Biało-zieloni" mogli odpowiedzieć już trzy minuty później. Orczykowski w swoim stylu wywalczył piłkę i odegrał do Szczepańskiego. Niestety kapitan Prochu nie trafił w bramkę. To był początek fatalnej strzeleckiej skuteczności w środowym spotkaniu...

 

 

Dobry mecz w środę rozegrał Bartłomiej Orczykowski. Szkoda, że zakończył go z czerwoną kartką.

 

W pierwszych 45 minutach drużyna trenera Strzemińskiego nie oddała na bramkę rywali ani jednego celnego strzału. Brakowało przyspieszenia, wyjścia na pozycję i elementu zaskoczenia. Dodatkowo w 33. minucie kontuzji mięśniowej doznał młodzieżowiec Michał Kozakiewicz. Za niego na boisku pojawił się Kacper Glimasiński.

 

Druga część meczu przebiegała zgodnie z wielokrotnie przerabianym scenariuszem: goście cofnięci na własną połowę i Proch bijący głową w mur. Defensywny mur Podlasia w środę na pewno był do skruszenia. Potrzeba było tylko ciut więcej precyzji w wykończeniu akcji. Tylko między 55 a 63 minutą piłkarze Prochu mieli trzy wyśmienite okazje. Najpierw po dograniu z prawej strony od Orczykowskiego w idealnej sytuacji w piłkę nie trafił Szczepański. W 61. minucie dobrze zagrana piłka z rzutu wolnego przez Wnuka zatrzymała się na słupku. Wreszcie w 63. minucie Orczykowski nie potrafił zmieścić futbolówki w siatce w sytuacji sam na sam.

 

 

Pod koniec pierwszej połowy urazu mięśniowego doznał Michał Kozakiewicz.

 

Od 60. minuty Podlasie grało w dziesiątkę. Żółtą kartkę za faul przy linii bocznej na Orczykowskim obejrzał obrońca Piotr Balsam, a że to była już druga kartka, to ujrzał czerwony kartonik i musiał udać się do szatni. Proch w przewadze grał nieco ponad kwadrans. Oczykowski powalił rękami na ziemię jednego z piłkarzy gości i także z drugą żółtą i czerwoną kartką przedwcześnie zakończył mecz.

 

Podlasie przypieczętowało wygraną w doliczonym czasie gry za sprawą rezerwowego Adama Czerkasa. Był to jedyny strzał przyjezdnych w drugiej połowie meczu.


JAK PADŁY BRAMKI?

0:1 Łukasz Skwarek 10 minuta - dośrodkowanie z rzutu rożnego, po którym strącona piłka spadła przy linii bocznej pola karnego pod nogi Skwarka. Obrońca Podlasia próbował dośrodkowywać i niespodziewanie chyba dla siebie przelobował bramkarza, a po jego strzale piłka wpadła w okienko.

0:2 Adam Czerkas 90+1 minuta - ping-pong w polu karnym Prochu. Kacper Jaroszek usiłował odebrać piłkę jednemu z zawodników gości. Futbolówka nieszczęśliwie odbiła się od nóg Glimasińskiego, a Czerkas nie mógł nie skorzystać z takiego prezentu.

 

Proch: 77. Wnukowski - 5. Kapusta, 3. Jaroszek, 8. Jaworski, 19. Kozakiewicz (37', 2. Glimasiński) - 17. Orczykowski, 4. Janiszewski, 10. Wnuk, 11. Skałbania, 7. Rak - 9. Szczepański (79', 15. Siwahla).

 

rezerwowi: 1. Zolech, 6. Tworek, 13. Kowal, 14. Czerkaszyn, 16. Leśnowolski.

 

Podlasie: 1. Gralik - 14. Balsam, 3. Komycz, 20. Panufnik, 16. Skwarek - 15. Wełpa (62', 17. P.Piotrowski (84', 4. Mitas), 5. Supleński (67', 6. Czerski), 7. Kobus (kpt), 9. Fabisiak, 8. Makuch (56', 10. Czerkas), 18. Omieciuch (78', 11. Buczyński).

 

rezerwowy: 12. Filipiuk.

 

żółte kartki: Janiszewski, Kapusta, Glimasiński, Orczykowski - Balsam, Skwarek.

czerwone kartki: Orczykowski (Proch) 77. minuta, w konsekwencji dwóch żółtych - Balsam (Podlasie) 60. minuta w konsekwencji dwóch żółtych.

sędzia: Michał Wąsowski (KS Warszawa).

 

 

W starciu o piłkę Kacper Jaroszek i Dawid Makuch.

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.