Dziś mamy 18 października 2021 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

10. kolejka Radomskiej I Ligi Juniorów Młodszych U-16 [2006]

16.10 [sobota], godz. 10:00

Proch Pionki - Broń Radom 3:0 walkower

 

8. kolejka Radomskiej II Ligi Młodzików U-13 grupa 4 [2009]

17.10 [niedziela], godz. 12:00

Proch Pionki - Jedlnia Dzieciom 6:1 (0:1)

 

10. kolejka Tymex Ligi Okręgowej

17.10 [niedziela], godz. 15:00

Proch Pionki - Radomiak II Radom 0:1 (0:0)

Ostatni mecz

Proch Pionki 0:1 (0:0) Radomiak II Radom
17 października Godzina 15:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 

 

Uwaga kibice i kolekcjonerzy. Klub Sportowy Proch Pionki z okazji 95-lecia wydał unikatową, jubileuszową odznakę. Znaczek jest dostępny w sprzedaży w cenie 15 zł. Odznaka metalowa, lakierowana, kolorowa i pozłacana, wymiary 2,5x2,5cm, przypięcie typu pins. Każdy znaczek pakowany jest indywidualnie.

Kontakt pod numerem tel. 663-236-277 lub j.wojtaszewski@wp.pl

Możliwa sprzedaż wysyłkowa. Ilość odznak mocno ograniczona.

Podsumowanie rundy [2]: statystyki i oceny indywidualne

Data publikacji: 25-06-2021r. Godz. 09:13

W drugiej części podsumowania rundy wiosennej znajdziecie indywidualne statystyki i oceny każdego z dwudziestu zawodników, którzy w ostatnich miesiącach reprezentowali barwy Klubu Sportowego Proch. Dodatkowo można zapoznać się ze statystykami wszystkich piłkarzy za sezon 2020/2021, który w roku 95-ciolecia Klubu zakończył się niestety spadkiem do Ligi Okręgowej. Nie tak miało być...

Podsumowanie rundy [2]: statystyki i oceny indywidualne

STATYSTYKI RUNDY WIOSENNEJ 2021

 


1. Mateusz Szczepański - zdecydowanie najlepsza runda kapitana Prochu w czwartej lidze. Nieco z konieczności już na stałe przyporządkowany do prawej obrony i radził sobie tam naprawdę dobrze. Z wiekiem "ostygła" mu też głowa, bo dostał tylko trzy żółte kartki, z czego dwie w ostatnim meczu z Tygrysem, jako wyraz frustracji i bezsilności po przesądzonym spadku z ligi. Grając wcześniej w ofensywie zdarzało mu się łapać tych kartek zdecydowanie więcej. Do tego dołożył dwie bramki, gdzie przebiegł kilkadziesiąt metrów z własnej połowy, żeby podłączyć się do dwójkowych akcji ze Skałbanią w meczach z Pilicą i Warką. Gdyby nie czerwona kartka na zakończenie sezonu, to rozegrałby wszystkie jedenaście meczów od deski do deski.

 

2.Piotr Skałbania - słodko-gorzka runda w wykonaniu popularnego "Bani". Z jednej strony ważne bramki w meczach z Radomiakiem II i Mszczonowem zdobyte po indywidualnych akcjach. W obu przypadkach były to kluczowe gole na wagę późniejszych trzech punktów. Ale z drugiej strony tych bramek wiosną strzelił tylko dwie, a w meczach z Oskarem, Mazovią czy Hutnikiem był wręcz kosmicznie nieskuteczny. Człowiek, który miał podczas meczu chyba najwięcej razy piłkę przy nodze, ale też notował najwięcej strat. Dwa gole i jedna asysta przez całą rundę, to dla zawodnika ofensywnego zdecydowanie za mało.

 

3. Emil Więcek - pechowo rozpoczął swoją przygodę z Prochem. W debiucie z Mazowszem sprokurował rzut karny i nie wykorzystał przynajmniej jednej, stuprocentowej okazji strzeleckiej. W drugim meczu z Oskarem kiepsko wyglądał, szczególnie pod względem fizycznym, na tle rywali. Nie bał się wziąć piłki na siebie, ale brakowało mu większej liczby strzałów z dystansu czy prostopadłych podań do przodu. Wiosną miał najwięcej asyst z całego zespołu [5], z czego cztery po dośrodkowaniach z rzutów rożnych. Oczekiwania na pewno były ciut większe...

 

4. Bartosz Leśnowolski - wiosną z zawodnika rezerwowego stał się podstawowym młodzieżowcem. Był w czwórce piłkarzy, którzy każdy mecz zaczynali w wyjściowym składzie. Z konieczności grał na prawej obronie i w roli defensywnego pomocnika, ale najlepiej czuje się biegając do przodu.

 

5. Wiktor Pajączek - młodzieżowiec, który został rzucony na głęboką wodę. Dobre występy w Garwolinie i z Warką, gdzie ratował punkty. Przytomną interwencją w ostatniej minucie spotkania z Hutą Czechy uratował wygraną 2:1. Potem po podobnych strzałach z rzutów wolnych z Pilicą i Pogonią II nie dał już rady. Tych błędów w końcówce sezonu było zdecydowanie za dużo. Tylko w dwóch meczach na dziesięć udało mu się zachować czyste konto.

 

6. Kamil Denkiewicz - dużo lepsza pierwsza część rundy. Po powrocie z półrocznego wypożyczenia do Królewskich Jedlnia szybko wskoczył do składu na swoją nominalną pozycję, czyli lewą obronę. Tylko jedna żółta kartka w dziesięciu meczach, co znając wcześniejsze wyczyny Denkiewicza, jest zdecydowanie na plus. Przeżywał trudne momenty na finiszu sezonu, ale na swojej stronie rywalizował z najlepszymi zawodnikami w zespołach rywali (Sobczak z Warki, Paterek z Pilicy i Wróblewski z Pogoni II).

 

7. Michał Kozakiewicz - nie rozczarował, ani nie oczarował. Wiosną stracił status młodzieżowca, ale utrzymał miejsce w składzie. W meczach, w których wystąpił, grał od deski do deski. Zaliczył cenną asystę przy bramce Orczykowskiego na 2:0 w pojedynku z Radomiakiem II.

 

8. Bartłomiej Orczykowski - podobnie jak Kozakiewicz stracił status młodzieżowca. Runda w kratkę, chociaż tych lepszych momentów było nieco więcej. Jak chociażby mecz w Mszczonowie, gdzie musiał grać na prawej obronie, co kosztowało go mnóstwo zdrowia, ale wytrzymał do końca. Liczby słabsze niż jesienią, ale i grał trochę mniej. Mało widoczny na finiszu sezonu, kiedy w kluczowych momentach trzeba było zrobić na boisku coś więcej.

 

9. Kacper Wnuk - słaba runda. Jesienią bronił się jeszcze liczbami, teraz tego już zabrakło. Zaledwie jeden gol i jedna asysta. Pudłował w kluczowym dla późniejszego układu tabeli otwierającym rundę meczu z Mazowszem w Grójcu. Kiepsko wyglądał pod względem fizycznym. Nic nie pomagały mu zmiany pozycji, bo grając wysuniętego napastnika czy na pozycji numer 10, prezentował się tak samo blado.

 

10. Bartłomiej Janiszewski - tradycyjnie na solidnym poziomie. Zdecydowanie lepiej czuł się na środku obrony, ale wiosną na tej pozycji zagrał tylko cztery razy. Szkoda, że zabrakło go aż w trzech meczach z powodu dwóch czerwonych kartek z Mazowszem i Radomiakiem II. Obie były efektem olbrzymiej ambicji i chęci wygrywania, ale w efekcie końcowym osłabił drużynę i nie mógł potem zagrać z Oskarem, Warką i Pilicą.

 

11. Emil Kapusta - największy wygrany rundy rewanżowej. Solidnie przepracował zimowy okres przygotowawczy i plony tego zbierał wiosną. Zdecydowanie lepiej czuje się na środku obrony niż na jej prawej stronie. Grając w siedmiu meczach strzelił aż cztery gole, a to na środkowego defensora wynik więcej niż dobry. Jeden z tych, którzy na boisku chcieli "umierać" za zwycięstwa i do końca wierzyli w utrzymanie.

 

12. Mateusz Jaworski - pozytywna postać na boisku w szatni. Przez kartki i kontuzję stracił trzy mecze. Ze względu na sprawy prywatne i zawodowe nie do końca mógł przepracować zimowe okres, tak jak to powinno wyglądać. Wtedy na pewno dałby tej drużynie jeszcze więcej. Miał pecha pod bramką rywali, bo jego strzały w kluczowych momentach meczów z Warką, Pilicą i Tygrysem mogły odwrócić losy tych spotkań.

 

13. Joel Tata - rozczarowanie. Chociaż w sparingach wyglądał obiecująco i miał naprawdę niezłe liczby. Tylko trzy mecze w podstawowym składzie, w tym dwa razy został zmieniony już w przerwie. Zero bramek i zaledwie jedna asysta. Pudłował na potęgę w starciach z Radomiakiem II i Hutnikiem. Dodatkowo chyba nie było chemii na linii Joel - trener Kłusek.

 

14. Kacper Jaroszek - poprawnie wszedł w rundę. Po meczu z Wilgą na jednym z treningów doznał kontuzji kolana po przypadkowym zderzeniu z Joelem Tatą. Od tego momentu już nie grał...

 

15. Mkhanyiseli Siwahla - obiecująca końcówka rundy jesiennej po przyjściu do klubu trenera Kłuska zwiastowała, że "Meks" może chociaż w części będzie takim zawodnikiem, jak na początku przygody z Prochem. Niestety stało się kompletnie inaczej. Trudno przypomnieć sobie jego dobre momenty z rundy rewanżowej. Z każdym meczem spisywał się coraz słabiej, aż trafił na ławkę rezerwowych i podnosił się z niej tylko na końcówki spotkań. Po meczu z Warką nagle wyjechał z Pionek i w taki sposób definitywnie zakończył swoją przygodę z KS Proch.

 

16. Jakub Drab I - włączony do kadry w przerwie zimowej. W pewnym momencie stał się trzecim lub nawet drugim wyborem trenera Kłuska wśród młodzieżowców. Z pozytywnej strony pokazał się w Mszczonowie. Z kolei pojedynek z rezerwami Pogoni II w Pionkach udowodnił, że przed nim jeszcze dużo pracy. Rundę zakończył pozytywnym dla siebie akcentem, bo w meczu z Tygrysem strzelił swoją debiutancką bramkę.

 

17. Norbert Wnukowski - jeden z największych pechowców w drużynie. Rundę zaczął na ławce. Wskoczył do bramki w trudnym momencie na ważny mecz w Mszczonowie. Spisał się bez zarzutów i pomógł drużynie swoim doświadczeniem i umiejętnościami. Przy okazji po przypadkowym starciu doznał kontuzji. Gdy pod koniec rundy wydawało się, że wróci między słupki, przydarzył mu się pechowy wypadek skutkujący urazem dłoni...

 

18. Mateusz Siwiec - trzy krótkie występy, które dały mu razem 32 minuty. W meczu z Mazovią doznał poważnej kontuzji i na tym zakończył niestety swój sezon.

 

19. Przemysław Gołdyń - zagrał dwa krótkie epizody, razem wszystkiego 18 minut. Został wypożyczony z A-klasowego Hetmana Gołąb, żeby uzupełnić kadrę młodzieżowców. Przeskok z lubelskiej klasy A na poziom czwartej ligi okazał się być bardzo bolesny.

 

20. Filip Broński - przed sezonem włączony do kadry pierwszej drużyny, jako czołowy zawodnik zespołu juniorów U-17. W rundzie wiosennej rozegrał tylko 13 minut w meczu z Oskarem, kiedy wynik był już ustalony. Pod koniec kwietnia przerwał treningi i tyle go widziano...


 STATYSTYKI ZBIORCZE ZA SEZON 2020/2021

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.