Dziś mamy 22 sierpnia 2018 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

4. kolejka Ligi Okręgowej

sobota 25 sierpnia, godz. 17:00

Proch Pionki - Gryf Policzna

Ostatni mecz

Zawisza Sienno 1:2 (1:1) Proch Pionki
19 sierpnia Godzina 15:00

Najlepsi strzelcy KS Proch

LO

Kacper Wnuk - 2

 

U-19

 

U-15

 

U-13

 

Galeria


25.07

Nasi sponsorzy

 

 

Siłownia Stadion Pionki zaprasza! Kliknij, żeby sprawdzić cennik i godziny otwarcia

Informacje Zarządu KS Proch

[WIDEO] Komentarze trenerów: Krzysztof Oczkowski i Mariusz Sztobryn po meczu Proch - Zwolenianka

Data publikacji: 15-04-2018r. Godz. 18:17

Pewna wygrana ze Zwolenianką, hat-trick Mateusza Szczepańskiego i awans na trzecie miejsce w tabeli - to była udana sobota na stadionie przy ul. Sportowej w Pionkach. Jak oceniają mecz trenerzy Krzysztof Oczkowski i Mariusz Sztobryn możecie obejrzeć w materiale wideo w ProchPionkiTV.

[WIDEO] Komentarze trenerów: Krzysztof Oczkowski i Mariusz Sztobryn po meczu Proch - Zwolenianka

Krzysztof Oczkowski (trener Zwolenianki): - Nie sprostaliśmy temu, co sobie ustaliliśmy przed meczem i tyle. Jakość Prochu nie pozwalała nam na wiele. W pierwszej połowie wyszliśmy za bardzo defensywnie, chociaż mówiłem, żebyśmy grali falowo. Szkoda tej sytuacji Patryka Wójcika przy stanie 1:3. Po rzucie karnym bardziej już myślałem o środowym meczu z Powiślanką. Brakuje nam doświadczonych zawodników. Nie mógł zagrać Marcin Sztobryn, a Sebastian Kośmiński szybko zszedł z kontuzją. Teraz czekają nas mecze z górą tabeli, w których spróbujemy ugrać, to co się da.

 

Mariusz Sztobryn (trener Prochu): - Kolejny raz boisko było źle przygotowane. Zbyt długa, nierówna i nie podlewana przez dłuższy czas trawa. Grając w ataku pozycyjnym musimy szybko przemieszczać się z piłką. My koncentrujemy się na grze, chcemy wychodzić i robić swoje. Zwolenianka zaskoczyła mnie, że weszła w mecz bardzo mocno. Przynajmniej tak to wyglądało w pierwszym kwadransie. Zastanawialiśmy się na ławce, jak długo można takie tempo utrzymać. Musiało się potem gdzieś to odbić na kondycji i tak faktycznie było. Po strzeleniu bramki na 4:1 tylko my graliśmy w piłkę.

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.