Dziś mamy 26 listopada 2020 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

mecz kontrolny

czwartek 26.11, godz. 18:30

Wisła II Puławy - Proch Pionki

Ostatni mecz

KS Cisowianka Drzewce 1:2 (0:2) Proch Pionki
20 listopada Godzina 19:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Pogoń II - Proch

Data publikacji: 20-10-2020r. Godz. 14:26

Niedzielnym zwycięstwem w Siedlcach "biało-zieloni" podtrzymali tendencję z poprzedniego, przedwcześnie zakończonego sezonu, kiedy lepiej punktowali na wyjazdach niż w domu. Już chyba najwyższy czas, żeby wyrównać te proporcje. Idealną okazją do tego będzie najbliższy mecz w Pionkach z Tygrysem Huta Mińska. Nie można jednak wpaść w pułapkę, bo stare piłkarskie porzekadło mówi, że najtrudniejszy mecz, to ten kolejny po dobrym i zwycięskim.

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Pogoń II - Proch

Wyjazd do Siedlec był swoistą podróżą w nieznane, przede wszystkim jeżeli chodzi o siłę składu rezerw Pogoni i co za tym idzie skalę trudności. Okazało się, że nie taki diabeł straszny. Chociaż pierwsza drużyna grała swój mecz dzień wcześniej, to problemy w kadrze II-ligowców sprawiły, że w osiemnastce na spotkanie z Prochem znalazło się jedynie czterech zawodników z minutami w pierwszej drużynie. Chociaż z drugiej strony niewiele słabsza jakościowo Pogoń II tydzień wcześniej wygrała 2:1 w Przysusze z Oskarem.

 

Kolejny raz kluczem do wygranej była skuteczność. W pierwszej połowie dwa celne strzały i dwa gole. Po zmianie stron dwa z czterech uderzeń znalazły drogę do siatki Alberta Posiadały. Nie można nie wspomnieć o postawie obrony, bo zarówno w wygranym 3:0 meczu z Warką, jak i w niedzielnym 4:1 w Siedlcach, przeciwnicy nie zostali dopuszczeni do ani jednego celnego strzału na bramkę bronioną przez Norberta Wnukowskiego!

 

Warto wspomnieć o dwóch ciekawostkach statystycznych. Gol na 3:0 Kacpra Wnuka był pierwszym dla Prochu w rundzie jesiennej zdobytym po uderzeniu zza pola karnego. Co prawda nie był to strzał, o którym pamiętało by się dłużej niż 5 minut, ale jednak. Strzały z dystansu od dłuższego czasu nie są mocną stroną "biało-zielonych". Brakuje nawet odważnych prób, żeby sprawdzić bramkarza rywala kopnięciem piłki zza 16 metra.

 

W niedzielę piłkarze Prochu Pionki po raz pierwszy wygrali mecz o stawkę w Siedlcach. A wszystko zgodnie z powiedzeniem, że do trzech razy sztuka. Po raz pierwszy próbowali wiosną 1994 roku w III lidze, ale przegrali wówczas z Pogonią 1:2. Drugiej próby lepiej nie pamiętać, bo to barażowa klęska z Pogonią II w rywalizacji o awans do IV ligi. Spotkanie w czerwcu 2012 roku skończyło się porażką 0:7.

 


KOMENTARZE TRENERÓW

Damian Guzek (Pogoń II): - Nasza porażka to spore rozczarowanie. Zakładaliśmy inny rezultat. Tym bardziej, że było kilku zawodników z szerokiej kadry pierwszego zespołu. To był dosyć dziwny mecz. Graliśmy naprawdę niezłą piłkę, a wynik jest zupełnie odwrotny. W drugiej połowie próbowaliśmy zrobić kilka zmian. Próbowaliśmy wyjść wysoko i mieliśmy z tego kilka sytuacji, chociaż nie były one klarowne. Tylko co z tego? Skoro piłka podana od bramkarza Prochu leci 60 metrów i my z tego tracimy bramkę. Nie wiem czy takie gole traci się w klasie A.

Ryszard Kłusek (Proch): - Cieszymy się z tego zwycięstwa i przede wszystkim gratuluję chłopakom fajnej postawy. Utrzymywaliśmy się przy piłce i mieliśmy sporo sytuacji. Meks Siwahla był dla mnie piłkarzem meczu. Sytuacje, które kreował w bocznych sektorach boiska spowodowały bramkę na 1:0 i rzut karny.

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.