Dziś mamy 30 marca 2020 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

START RUNDY WIOSENNEJ ZAWIESZONY DO 26 KWIETNIA!

Ostatni mecz

Chojniak Wieniawa 1:3 (0:2) Proch Pionki
5 marca Godzina 19:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu AP Żyrardowianka - Proch

Data publikacji: 20-10-2019r. Godz. 16:54

Sobotnie 2:0 w Żyrardowie pozwoli piłkarzom Prochu złapać troszeczkę oddechu, bo przewaga nad dwunastym w tabeli Mazurem Karczew zwiększyła się do 4 punktów. To nie oznacza, że przyszedł czas głaskania. Wystarczy rzucić okiem na tabelę III ligi, żeby uzmysłowić sobie, że walka o utrzymanie w czwartej lidze będzie w tym sezonie naprawdę mordercza. Będą spadać cztery drużyny, ale przecież w strefie spadkowej ligę wyżej są Ursus Warszawa i Pogoń Grodzisk Mazowiecki, a tuż nad kreską Polonia Warszawa. To wszystko sprawia, że w tym sezonie w czwartej lidze dla drużyny trenera Roberta Rogali nie będzie meczów nieważnych.

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu AP Żyrardowianka - Proch

"Biało-zieloni" przywieźli do domu trzy punkty, ale stracili dwóch zawodników. Po czwartej żółtej kartce z kadry na trudny mecz z Błonianką wypadli Kamil Denkiewicz i niezastąpiony w rundzie jesiennej Bartłomiej Janiszewski. Cieszy to, że dobrą zmianę dał Adrian Pachlerski, który po godzinie gry zastąpił kontuzjowanego Denkiewicza, niemal na siłę ściągniętego z boiska przez trenera Rogalę.

 

 

Mateusz Szczepański w rękawicach bramkarskich? To byłoby dobre potwierdzenie tego, że wraz z wiekiem i nabranym doświadczeniem piłkarze cofają się na pozycje coraz bliżej bramki. Kapitan Prochu ma już przecież za sobą występy na boku obrony. Mimo wszystko na grę między słupkami chyba jeszcze za wcześnie.

 

Przy okazji potwierdziły się dwie piłkarskie prawdy, które mają tym większe znaczenie dla beniaminków. Po pierwsze kluczem do sukcesu jest skuteczna i odpowiedzialna gra w defensywie. Przede wszystkim trzeba skupić się na tym, żeby nie tracić goli po prostych błędach, co było koszmarem w pierwszej części rundy. W ostatnich czterech meczach piłkarze trenera Rogali stracili tylko jednego gola i to po rzucie karnym. W tabeli czwartej ligi można znaleźć tylko cztery drużyny (Radomiak II, Błonianka, Piaseczno i Mszczonowianka), które straciły mniej goli. Po drugie o sile drużyny w kluczowych momentach najlepiej świadczy szeroka kadra i dobra ławka rezerwowych. Po kilku mocno średnich występach w sobotę poza wyjściowym składem znalazł się Joel Tata, co ciekawe po raz pierwszy w tej rundzie. Silny fizycznie i mocno trzymający się na nogach zawodnik z Kamerunu przestawiał obrońców Żyrardowianki.

 

Miejscowi przegrali na własne życzenie. Zachowania kapitana Żyrardowianki Łukasza Pakosa, który uderzył bez piłki Patryka Kędrę, nie da się wytłumaczyć w racjonalny sposób. Gra nie była ostra, na boisku nie dochodziło do zapalnych sytuacji i nagle najbardziej doświadczony zawodnik "Żyrki" odstawia taki numer. Zresztą nie tylko on jeden. W końcówce doszło do spięcia na linii trener Jakóbiak - Damian Rakoczy. Skrzydłowy Żyrardowianki za niepotrzebny faul już przy stanie 0:2 dostał żółtą kartkę, czwartą w rundzie i nie zagra za tydzień. To bardzo nie spodobało się trenerowi miejscowych, ale kłopoty rywali zostawmy im.

 


KOMENTARZE TRENERÓW

Paweł Jakóbiak (AP Żyrardowianka): - Czerwona kartka była ewidentna. Nie da się wytłumaczyć w prostych słowach czym to było spowodowane. Bezmyślne zachowanie mojego zawodnika, najstarszego na boisku, kapitana drużyny. Tak to nie powinno wyglądać. My dzisiaj nie zasłużyliśmy nawet na punkt. Gratulacje dla zespołu z Pionek, który wygrał ważny mecz. Mogliśmy wskoczyć w rytm i delikatnie przyhamować Proch. Przez ostatnie dwa sezony naszą siłą było własne boisko. Nie wygraliśmy ostatnich siedmiu meczów u siebie i to jest problem mojego zespołu.

 

Robert Rogala (Proch): - Czerwona kartka dla rywali trochę nas uśpiła. Spodziewaliśmy się, że zespół z Żyrardowa wycofa się i będzie czekał na kontry. Dla nas był to nerwowy mecz i bardzo nieprzewidywalny. W szatni musieliśmy powiedzieć sobie kilka ostrych słów, żeby wyjść po przerwie i zagrać przynajmniej skutecznie. Jeżeli chodzi o Joela, to miał wejść w drugiej połowie, tylko na inną pozycję.

 

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.