Dziś mamy 15 października 2019 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

środa 9 października, godz. 16:00

6. kolejka Radomskiej II Ligi Juniorów Młodszych U-16 grupa 2 (2004)

Proch Pionki - AS Radomiak Radom 9:2 (4:1)

 

sobota 12 października, godz. 9:30

7. kolejka Radomskiej II Ligi Juniorów Młodszych U-16 grupa 2 (2004)

Orzeł Wierzbica - Proch Pionki 1:4 (1:2)

 

sobota 12 października, godz. 11:00

7. kolejka Radomskiej Ligi Orlików U-11 grupa 5 (2009)

Proch Pionki - Energia Kozienice 1:6

 

sobota 12 października, godz. 15:00

10. kolejka Mazowieckiej IV ligi grupa 2 (południe)

Proch Pionki - Oskar Przysucha 1:1 (1:1)

 

niedziela 13 października, godz. 11:00

10. kolejka Wojewódzkiej I Ligi Trampkarzy Młodszych U-14 grupa 2 (2006)

Energia Kozienice - Proch Pionki 1:0 (0:0)

 

niedziela 13 października, godz. 11:00

10. kolejka Radomskiej II Ligi Młodzików U-13 grupa 2 (2007)

Energia Kozienice - Proch Pionki 0:3 (0:1)

Ostatni mecz

Proch Pionki 1:1 (1:1) Oskar Przysucha
12 października Godzina 15:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Znicz II

Data publikacji: 30-09-2019r. Godz. 16:53

Jedno wielkie NARESZCIE padło na trybunach i w szatni po meczu z rezerwami Znicza Pruszków. Piłkarze Prochu Pionki wreszcie sięgnęli po komplet punktów, czego nie potrafili dokonać na własnym stadionie od połowy maja. Wynik otworzył Tomasz Bartosiak, który strzelił swoją pierwszą ligową bramkę w biało-zielonych barwach. Wielkie brawa za charakter, bo przecież jeszcze półtora tygodnia temu uczestniczył w groźnie wyglądającym wypadku samochodowym.

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Znicz II

W dużym uproszczeniu można byłoby napisać, że sobotni mecz wygrały centymetry, kilogramy i doświadczenie przełożone na statystyki z liczbami meczów na poziomie czwartej ligi i wyższych. Młodziutki zespół rezerw Znicza zaczął z animuszem, ale z upływem czasu fizycznie nie był w stanie sprostać zdeterminowanej drużynie Prochu.

 

Średnia wieku wyjściowej jedenastki jaką wystawił trener Zbigniew Kowalski wynosiła 17 lat i 7 miesięcy. Trudno przypomnieć sobie ostatni mecz ligowy, o ile w ogóle kiedykolwiek taki był, że rywal Prochu miał w kadrze samych młodzieżowców. Dlatego dziwić nie powinno, że klub z Pruszkowa w klasyfikacji Pro Junior System ma blisko trzy razy więcej punktów niż drugi w tym zestawieniu Radomiak II Radom. Proch Pionki w klasyfikacji PJS znajduje się na 8. miejscu w swojej grupie czwartej ligi. W poprzednim sezonie każdy wojewódzki związek piłki nożnej otrzymał 100 tysięcy złotych jako pulę nagród dla drużyn, które na koniec sezonu w klasyfikacji Pro Junior System zajmą miejsca 1-5. Zwycięzca może zgarnąć 35 tysięcy złotych. Warunkiem koniecznym jest utrzymanie się w lidze. Więcej o PJS TUTAJ

 

Pozytywów po sobocie jest naprawdę sporo. Przede wszystkim trzy punkty, bo to jest najważniejsze. Po raz pierwszy w rundzie jesiennej Proch zagrał w lidze na zero z tyłu. Trenera powinno cieszyć to, że oba gole padły po zagraniach i zachowaniach ćwiczonych na treningach. Pierwsze trafienie to skuteczny pressing na 30 metrze, odbiór Nowocienia, dobre zgranie Bartosiaka i decyzja Wnuka o oddaniu strzału. Bramka na 2:0 z kolei to rzut rożny i poprawne ustawienie Nowocienia, który czekał na linii pola karnego na zbitą piłkę.

 

Trzeba się też cieszyć z tego, że na drugą, bardzo ważną i trudną część rundy jesiennej, sytuacja kadrowa w Prochu wygląda coraz lepiej (odpukać i dmuchać na zimne!). Po kontuzjach do gry wrócili Cezary Zieliński i Joel Tata. Lada dzień powinien też być gotowy Kuba Skarbek. A przecież nic tak nie buduje, jak zdrowa rywalizacja o miejsce w wyjściowej jedenastce.

 

W drugim meczu z rzędu na pozycji numer 9 zagrał Kacper Wnuk. Trener Rogala długo szukał rozwiązania problemu ze zdobywaniem bramek. Na razie to przynosi pozytywne efekty, bo w dwóch ostatnich meczach "biało-zieloni" strzelili cztery gole, a przy każdym pośredni czy bezpośredni udział miał Kacper Wnuk. Jest też i ciemna strona tej sytuacji. Na skrzydle z konieczności gra Joel i chyba nie czuje się tam najlepiej. W sobotę nie był w stanie wygrywać pojedynków jeden na jeden z młodymi obrońcami Znicza. Kameruńczyk na pewno dałby więcej drużynie grając na "dziewiątce", ale tam jest przecież jedno miejsce i jak pokazują ostatnie mecze, skutecznie obsadzone.

 

Jeżeli po sobocie na siłę szukać minusów, to po tej stronie na pewno trzeba byłoby zapisać skuteczność. Szczególnie w drugiej połowie. Brakowało lepszych wyborów, precyzji i siły strzału, a przodowali w tym rezerwowi Sebastian Ząbkowski i Mateusz Szczepański. Momentami na boisku było też zbytnio nerwowo i elektrycznie. A wystarczyło dobić rywala trzecią bramką i już można by myśleć o kolejnym meczu z Raszynem. Tradycyjnie pojawił się też problem z kryciem przy rzucie rożnym, z którym nie radzi sobie Joel. Już na samym początku meczu rywal uciekł mu bez problemu i naprawdę niewiele zabrakło, żeby goście w tej sytuacji strzelili gola.

 

 


KOMENTARZE TRENERÓW

Robert Rogala (Proch): - Mam nadzieję, że ta wygrana będzie dla nas trampoliną i podniesie morale, bo ostatnio nie wyglądało to zbyt dobrze. Zrobiliśmy wszystko, żeby dać to zwycięstwo kibicom, którzy już od dawna czekali na wygraną w Pionkach. Powoli wychodzimy z marazmu. Będziemy próbowali grać jeszcze lepiej, jeszcze bardziej widowiskowo. Teraz dla mnie i dla zespołu najważniejsze jest to, żeby jak najszybciej odskoczyć od strefy spadkowej.

Zbigniew Kowalski (Znicz II): - Cała nasza kadra na mecz z Prochem to byli młodzieżowcy. Gramy tak od kilku spotkań, bo mamy trochę kontuzji w pierwszej drużynie. Zbieramy doświadczenia i dzisiaj nam właśnie tego doświadczenia zabrakło w sytuacjach podbramkowych. Zespół gospodarzy przewyższał nas zdecydowanie pod względem fizycznym. Wszyscy byli dobrze wybiegani, twardzi na nogach. Na początku nam się "zameldowali" dwa razy i przestraszyli tą młodzież trochę.

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.