Dziś mamy 29 marca 2020 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

START RUNDY WIOSENNEJ ZAWIESZONY DO 26 KWIETNIA!

Ostatni mecz

Chojniak Wieniawa 1:3 (0:2) Proch Pionki
5 marca Godzina 19:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu KS Warka - Proch

Data publikacji: 22-09-2019r. Godz. 21:17

W sobotę piłkarze Prochu Pionki przegrali mecz z gatunku tych, które po prostu trzeba wygrać. Dla beniaminków są jeszcze te, które można wygrać i takie, których można spróbować nie przegrać. "Biało-zieloni" nie dali rady Józefovii, a teraz przegrali z Warką. W obu przypadkach zadecydowały błędy indywidualne.

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu KS Warka - Proch

Drużyna prowadzona przez trenera Roberta Rogalę po siedmiu kolejkach ma zaledwie 4 punkty na koncie. Trudno więc dziwić się, że atmosfera wokół Prochu ostatnio mocno się zagęściła. Kiepskie wyniki, słaba gra, mało strzelanych bramek, kompromitująca wpadka w Pucharze Polski. Co tydzień kibice wierzą, że przyjdzie przełamanie, a ono wciąż nie przychodzi. Na pewno nie pomagają nieustanne problemy kadrowe. W Warce nie mogło zagrać czterech ludzi z podstawowego składu (Zieliński, Bartosiak, Joel Tata i Skarbek).

 

"Biało-zieloni" nie zagrali w Warce złego meczu. Na pewno chcieli, próbowali, walczyli, ale znów niezrozumiały błąd indywidualny zdecydował o przebiegu spotkania. Jesienią tych błędów jest zdecydowanie za dużo. Można przypomnieć krycie przy rzutach rożnych z Józefovią, Zwolenianką i Victorią, jedyny gol stracony z Radomiakiem czy sytuację przy bramce na 0:1 z Victorią. W czwartej lidze nie ma miejsca ani czasu na takie pomyłki. Za każdą srogo się płaci i grzęźnie w strefie spadkowej. Naprawdę szkoda błędu Norberta Wnukowskiego, bo do tego momentu spisywał się solidnie między słupkami. Wcześniej efektowną paradą obronił uderzenie z dystansu Pacholskiego, a w końcówce przy wyniku 2:3 dał radę przy strzale Mińkowskiego i w sytuacji sam na sam Vogtmana. Tylko, że po meczu mało kto chyba o tym pamiętał, bo bramkarz jest jak saper...

 

Po zmianie stron gra Prochu był zbyt zachowawcza. Brakowało przetrzymania piłki z przodu i oddalenia gry od własnej bramki. Tylko jedna groźna sytuacja w drugiej połowie Kacpra Wnuka, to zdecydowanie za mało. Warka naciskała, próbowała i ostatecznie sięgnęła po pełną pulę.

 

Po raz pierwszy za trenerskiej kadencji Roberta Rogali w wyjściowym składzie pojawił się Meks Siwahla. Można było spodziewać się jeszcze więcej, ale szczególnie w pierwszej połowie skrzydłowy z RPA spisał się naprawdę poprawnie. Przede wszystkim wkręcił w ziemię obrońcę Warki i dał asystę przy bramce na 1:1. Gola byłej drużynie strzelił także Sebastian Ząbkowski, który również zadebiutował w pierwszej jedenastce. Może obu pomoże to przełamać się w drugiej, bardzo ważnej części rundy jesiennej.

 


KOMENTARZE TRENERÓW

Robert Rogala (Proch): - Bramkę na 2:2 straciliśmy po ewidentnym błędzie bramkarza, który nie złapał prostej piłki. Kolejny gol na 2:3, to już konsekwencja tego, bo Warka poczuła krew i ruszyła na nas. Popełniliśmy kolejny błąd w defensywie i porażka stała się faktem. Punktem zwrotnym meczu była bramka na 2:2. Chociaż potem Norbert Wnukowski się zrehabilitował i wybronił kilka sytuacji sam na sam. Jesteśmy daleko od gry, która powinna być w czwartej lidze. Przychodzi jednak ten moment rundy, kiedy rywale będą w naszym zasięgu. Dzisiaj musiałem zaryzykować ze składem. Nie mogłem powielać błędów z poprzednich spotkań i stawiać na tych samych ludzi.

Łukasz Wiśnik (Warka): - Błąd bramkarza Prochu dał nam tlen i uwierzyliśmy, że można odrobić straty. W szatni powiedzieliśmy sobie wyraźnie, że nie mamy nic do stracenia i musimy iść do przodu po bramki. Wiara, zaangażowanie i chęć gry do przodu w drugiej połowie spowodowały to, że na palcach jednej ręki można policzyć klarowne sytuacje Prochu.

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.