Dziś mamy 15 września 2019 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

sobota 14 września, godz. 11:00

3. kolejka Radomskiej Ligi Orlików U-11 grupa 5 (2009)

Proch Pionki - Zwolenianka Zwoleń 3:11

 

sobota 14 września, godz. 13:00

3. kolejka Radomskiej II Ligi Juniorów Młodszych U-16 grupa 2 (2004)

Oronka Orońsko - Proch Pionki 7:1 (4:0)

 

sobota 14 września, godz. 13:00

6. kolejka Wojewódzkiej I Ligi Trampkarzy Młodszych U-14 grupa 2 (2006)

Kosa Konstancin - Proch Pionki 12:1 (6:0)

 

sobota 14 września, godz. 16:00

6. kolejka Mazowieckiej IV ligi grupa 2 (południe)

Proch Pionki - Victoria Sulejówek 0:2 (0:1)

Ostatni mecz

Proch Pionki 0:2 (0:1) Victoria Sulejówek
14 września Godzina 16:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Piaseczno - Proch

Data publikacji: 01-09-2019r. Godz. 19:45

Mocna weryfikacja, bolesne zderzenie z czwartą ligą, brutalne sprowadzenie na ziemię - jak zwał, tak zwał, ale z porażki 0:4 w Piasecznie trzeba szybko wyciągnąć wnioski i jeszcze szybciej o niej zapomnieć. Taki mecz nie może się powtórzyć, bo nic tak nie złości, jak porażka bez stylu.

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Piaseczno - Proch

Piłkarze Prochu Pionki bardzo szybko powinni sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego w sobotę nie zagrali z taką wiarą i pozytywnym podejściem, jak chociażby na inaugurację z Pilicą Białobrzegi. Wtedy też przegrali, ale to były dwa zupełnie inne mecze. Na pewno zaważyło to, że w Piasecznie już po kwadransie było 0:2. Chociaż z drugiej strony i tak te bramki zostały stracone w bardzo prosty sposób.

 

Drużynę Piaseczna prowadził w sobotę z ławki asystent trenera, Mateusz Naklicki. Główny trener Arkadiusz Modrzejewski dostał czerwoną kartkę w trakcie meczu z Radomiakiem II i musi pauzować dwa spotkania. Nie miało to jednak żadnego wpływu na jakość gry, a może nawet sprawiło, że miejscowi grali na większym luzie.

 

Jeżeli chodzi o zespół Prochu. to bardzo trudno o jakiekolwiek pozytywne wnioski. Już w przerwie meczu trener Robert Rogala zmienił bardzo słabo radzącego sobie Kacpra Nowocienia, który kompletnie nie mógł odnaleźć się w środku pola i dodatkowo notował sporo strat. Na drugą połowę nie wyszli też Emil Kapusta i Michał Łukaszuk. Obaj mieli olbrzymie problemy, żeby skutecznie zatrzymać skrzydłowych rywali, Tomasza Pietrzaka i Kamila Matulkę. Istniało realne zagrożenie, że mogą nie dograć meczu do końca, bo mnożyły się faule w bocznych sektorach boiska. Chyba w geście desperacji i w obawie, że może skończyć się klęską, trener Rogala zdecydował się cofnąć do defensywy Bartosiaka i Denkiewicza, którzy zaczęli mecz na skrzydłach.

 

Jeżeli o bocznych sektorach boiska mowa, to Proch znowu stracił bramkę po zagraniu z rzutu rożnego. Z tą tylko drobną różnicą, że nie ze stojącej piłki, ale po wcześniejszym rozegraniu. Kompletnie z kryciem w defensywie nie radzi sobie Joel i nadal z uporem maniaka ma powstrzymywać najwyższych wzrostem zawodników rywala (w Piasecznie był to Majewski, który już w 5. minucie po rzucie rożnym i strzale głową mógł strzelić gola).

 

W "biało-zielonych" barwach zadebiutował w sobotę 20-letni Patryk Kędra pozyskany z Cisów Nałęczów. Ubiegły sezon spędził w Energii Kozienice i zagrał tam we wszystkich meczach ligowych. Na pewno wzmocni rywalizację wśród młodzieżowców, ale na tle mocnego rywala z Piaseczna i to przy wyniku 0:3 nie mógł za dużo pokazać.

 

Bilans dwóch ostatnich wyjazdów Prochu do Piaseczna to 0 punktów i bramki 2:9. Jest się od kogo uczyć.

 


KOMENTARZE TRENERÓW

Mateusz Naklicki (asystent trenera MKS Piaseczno): - Cieszy wygrana i przede wszystkim styl. Największą frajdą dla trenera jest to, że nasza praca w ciągu tygodnia znalazła przełożenie na mecz i przyniosła nam punkty. W poprzednich meczach nasza gra była poprawna, ale zdarzały się mankamenty.

 

Robert Rogala (trener Prochu): - Mentalnie zostaliśmy chyba przy ostatnim meczu pucharowym z drużyną z klasy B. Zagraliśmy bardzo słabo taktycznie i piłkarsko. Dzisiaj byliśmy tylko tłem dla bardzo dobrze zorganizowanego zespołu Piaseczna. Wszystkie atuty piłkarskie i poza piłkarskie były po stronie rywala. Nie przeciwstawiliśmy praktycznie nic dobre grającej drużynie przeciwnika. Powiedzmy sobie szczerze, że gdybyśmy wyżej przegrali, to też nie moglibyśmy mieć pretensji. Jeżeli część zawodników Prochu nie skoncentruje się bardziej, to niestety tak będą wyglądały mecze w czwartej lidze. Wyjściowy skład na ten mecz był według mnie optymalny.

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.