Dziś mamy 24 czerwca 2019 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

Rewanżowy mecz barażowy o awans do IV ligi

25 czerwca (wtorek), godz. 18:00

Olimpia Warszawa - Proch Pionki

Ostatni mecz

Proch Pionki 0:1 (0:1) Olimpia Warszawa
22 czerwca Godzina 18:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Orzeł

Data publikacji: 02-06-2019r. Godz. 20:19

Wolno, w jednym tempie, bez pomysłu i siły przebicia w ofensywie. Tak wyglądali piłkarze Prochu Pionki w sobotnim meczu z Orłem Wierzbica. W efekcie doznali pierwszej porażki na własnym boisku w tym roku. Można było zastanawiać się, gdzie podziała się ta charakterna, ambitna, waleczna i pewna swego drużyna, która tydzień wcześniej wyrwała trzy punkty na boisku Powiślanki w Lipsku. Przegrywając z Orłem "biało-zieloni" postawili się pod ścianą. Za tydzień mecz z silnym Mazowszem Grójec i jedynym pozytywem jest to, że po pauzie za kartki do składu wrócą Joel Tata i Kacper Wnuk.

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Orzeł

Naprawdę trudno było dopatrzeć się, że na boisko wyszli piłkarze lidera. Piłkarze drużyny, która walczy o czwartą ligę i chce zrobić wszystko, żeby ten mecz wygrać. Brakowało pomysłu na rozegranie akcji w ofensywie i pod nieobecność Joela jakości w ataku. Kameruńczyk w ostatnich tygodniach imponował formą. Strzelał ważne gole. Nie da się trafiać do siatki nie wbiegając w światło bramki i nie nadążając za akcją. Mnożyły się niedokładne podania, środek pola właściwie nie istniał. Najgorsze w tym wszystkim było to, że mecze można przegrywać i schodzić z boiska, że dało się z siebie wszystko. W sobotę na palcach jednej ręki dało się policzyć piłkarzy Prochu, którzy mogli tak o sobie powiedzieć.

 

Do tego trzeba dołożyć brak agresji, co od razu znalazło odbicie w liczbie fauli. Wiosną piłkarze trenera Rogali grali twardo i zdecydowanie. W meczach z Warką i Orłem tego zabrakło, co znalazło odbicie nie tylko w statystykach, ale przede wszystkim na boisku.

 

W zespole Prochu ligowy mecz numer 100 rozgrywał Kamil Denkiewicz. Sobota to nie był jednak jego dzień. Chociaż zaczął obiecująco, bo już na początku po zagraniu Barzyńskiego minimalnie niecelnie uderzał głową. Kilka minut później doznał jednak urazu mięśniowego i jechał już na wstecznym. Dotrwał do 54. minuty, kiedy zmienił go Sebastian Pryciak, ale to i tak było chyba za długo.

 

Jubilat był również w zespole Orła. W niedzielę 35. urodziny obchodził Piotr Różański. Środkowy obrońca musiał zejść z boiska z powodu kontuzji po niespełna godzinie gry, ale koledzy z drużyny sprawili mu możliwie najlepszy prezent.

 


KOMENTARZE TRENERÓW

Sebastian Stąpór (Orzeł): - To już chyba tradycja, że w Pionkach nie możemy zagrać w pełnym składzie. Determinacja moich zawodników, ambicja, wola walki i wiara w zwycięstwo pokazały, że nie zawsze umiejętnością są ważne, bo liczy się też "serducho". My w tym meczu nic nie musieliśmy. To Proch musiał strzelać bramki i wygrać. Myślę, że Proch będzie miał za tydzień niemały problem z Mazowszem, bo to solidna drużyna, super przygotowana fizycznie i motorycznie. Życzę Prochowi awansu z całego serca, bo dla tej publiczności, dla tego obiektu i dla tego miasta czwarta liga musi tu być.

 

Robert Rogala (Proch): - Mogę to skwitować jednym zdaniem. Trzeba wiedzieć, ile dla zespołu znaczą Kacper Wnuk i Joel Tata. Nasza siła ofensywna spadła niemal do minimum. Natomiast my traciliśmy bramki po tak prostych błędach, że ciężko jest cokolwiek konstruktywnego powiedzieć. W szatni mówiliśmy sobie, że zagramy tak jak w Lipsku i wpuścimy Orła na naszą połowę, a potem zaatakujemy. Niestety, jak zaczęliśmy wpuszczać rywala, to dopuściliśmy do tego, że strzelił dwie bramki. Ten mecz dał mi bardzo dużo do myślenia i już w drodze powrotnej będę się zastanawiał, co zrobić, żeby odmienić naszą siłę motoryczną.

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.