Dziś mamy 20 lipca 2019 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

Mecze kontrolne

13 lipca - 0:2 (0:0) Broń Radom (III liga)

20 lipca - 1:0 (1:0) Granat Skarżysko (IV liga)

24 lipca - Zamłynie Radom (LO)

3 sierpnia - Mazovia Mińsk Mazowiecki (IV liga)

Ostatni mecz

Proch Pionki 0:2 (0:0) Broń Radom
13 lipca Godzina 11:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Skaryszewianka

Data publikacji: 05-05-2019r. Godz. 12:14

Piąty mecz rundy wiosennej w Pionkach i piąta wygrana Prochu bez straconej bramki. Wyniki pokazują, że jest dobrze. Gra w sobotę kompletnie nie przekonywała. Szczególnie w pierwszej połowie postronny kibic mógłby mieć problem z odróżnieniem, kto jest aktualnym liderem, a kto "czerwoną latarnią" tabeli.

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Skaryszewianka

Piłkarze Skaryszewianki przez pełne 90 minut koncentrowali się przede wszystkim na zabezpieczeniu tyłów. Swoich szans szukali w szybkich kontrach i stałych fragmentach gry. Podopiecznym trenera Jacka Gogacza brakowało jednak ofensywnej siły przebicia i dokładności w ostatnim, kluczowym podaniu na połowie przeciwnika. W efekcie oddali tylko dwa celne strzały na bramkę Prochu, po jednym w każdej z połów. W pierwszej części gry uderzeniu z rzutu wolnego w środek bramki Kozickiego i w doliczonym czasie gry naprawdę niezła okazja Orczykowskiego.

 

Kibice Prochu i przede wszystkim trener Rogala mogli dobitnie przekonać się, ile traci drużyna bez Barzyńskiego, Nowocienia, Wnuka i Kisiela. Zmiennicy na tle ostatniej drużyny w tabeli wypadli bardzo blado. Słabo wyglądał środek pola, brakowało dobrego rozegrania, a osamotniony w ataku Mateusz Szczepański nie mógł wiele zrobić.

 

Poziom decybeli w szatni Prochu podczas przerwy był naprawdę wysoki. Poskutkowało, bo po zmianie stron "biało-zieloni" byli aktywniejsi, częściej strzelali na bramkę Adama Czerwca (5 strzałów do przerwy i 11 po przerwie). Brakowało jednak precyzji i koncentracji.

 

Cały czas kuleją też stałe fragmenty gry. W sobotę Proch miał aż 14 rzutów rożnych i nie było większego zagrożenia.

 

Z ciekawostek statystycznych warto przytoczyć bilans wiosennych meczów Prochu w Pionkach, bo jest naprawdę imponujący: 5 zwycięstw - 0 remisów - 0 porażek, bramki 17:0.

 


KOMENTARZE TRENERÓW

Jacek Gogacz (Skaryszewianka): - Chciałbym pogratulować Prochowi zwycięstwa, chociaż tego zwycięstwa pewny był już chyba przed meczem. Boisko pokazało, że można powalczyć z najlepszą drużyną w tej lidze. Brakowało nam dzisiaj ostatniego podania, które udawało się wykorzystać w Lipsku z Powiślanką. Mamy cały dół tabeli przed sobą. Walczymy do końca, bo nie wiadomo ile drużyn spadnie do klasy A.

 

Robert Rogala (Proch): - Nie jestem w stanie wytłumaczyć drużyny dlaczego tak zagraliśmy. W szatni mówiliśmy sobie, że wychodzimy agresywnie, siądziemy wysoko na przeciwniku i staramy się rozwiązać mecz do przerwy. Natomiast wyszliśmy bez chęci do gry. W przerwie nastąpiła bardzo mocna, męska rozmowa i wszyscy chyba zrozumieli, że na tym poziomie nie da się grać bez biegania. Jeżeli nie podejdziemy na poważnie do takich meczów, to trudno będzie nam się skoncentrować na drugą część sezonu, która dla nas jest bardzo ciężka. Piłka nożna polega na tym, żeby ciągle udowadniać swoją przydatność do drużyny. Myślę, że część zawodników nie zdała dzisiaj tego egzaminu.

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.