Dziś mamy 26 czerwca 2019 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

PRZERWA WAKACYJNA!

DO ZOBACZENIA W IV LIDZE!

Ostatni mecz

Olimpia Warszawa 1:0 (1:0) Proch Pionki
25 czerwca Godzina 18:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Gryf - Proch

Data publikacji: 09-04-2019r. Godz. 20:26

Cztery mecze i cztery zwycięstwa, bramki 12:1 - to dotychczasowy dorobek piłkarzy Prochu Pionki w rundzie wiosennej. W niedzielę po trudnym meczu "biało-zieloni" przełamali beniaminka z Policznej i utrzymali pozycję lidera. Cieszyć można się tylko z wyniku, bo to, co wystarczyło na Gryf, na pewno nie wystarczy na drużyny z czołówki tabeli.

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Gryf - Proch

Do momentu strzelenia pierwszego gola Proch grał nieporadnie w ofensywie. Brakowało dokładności, dobrych rozwiązań z przodu i przede wszystkim strzałów na bramkę bronioną przez Kamila Kowalczyka. Który to już raz "biało-zieloni" zdecydowanie za długo wchodzą w mecz i mają spory problem, żeby od początku zdominować rywala.

 

Kibice zobaczyli zacięty pojedynek, ale z tą jakością piłkarską było różnie. Gra była szarpana, mnożyły się faule (aż 46 z obu stron) i naprawdę niezłe okazje strzeleckie dało się policzyć na palcach jednej ręki.

 

Jeżeli o kibicach mowa, to w niedzielę bardzo szczelnie wypełnili obiekt w Policznej. Do tego stopnia, że zabrakło wolnych miejsc na trybunie. Szacunkowo spotkanie Gryf - Proch mogło obejrzeć nawet około 370 widzów. Wśród nich dał się zauważyć Sławomir Pietrzyk, Prezes Radomskiego OZPN.

 

 

W niedzielę w Policznej trudno było znaleźć wolne miejsce na trybunach. Na meczu pojawiło się wielu kibiców z Pionek.

 

W wyjściowym składzie rywali pojawiło się aż sześciu byłych piłkarzy Prochu. Na bokach obrony grali Konrad Kłos i Wojciech Jędra, na środku defensywy Maurycy Dąbrowski, w drugiej linii Sebastian Markowski oraz Michał Kisiel i Jacek Alot na skrzydle. Ten ostatni miał dobrą okazję do tego, żeby doprowadzić do wyrównania, ale w 77. minucie trafił piłką w słupek.

 

Przydarzyły się też dwie kontrowersje sędziowskie. Zdaniem trenera gospodarzy Dariusza Kęski, drugi gol dla Prochu został zdobyty niezgodnie z przepisami, bo Kacper Wnuk był na spalonym. Z kolei Robert Rogala miał sporo pretensji do sędziego Norberta Chrząstka za niepodyktowanie rzutu karnego za faul na "Meksie" Siwahli. Skrzydłowy z RPA pojawił się na boisku na ostatnie sześć minut i w tym czasie zdążył pokazać, że zasługuje na zdecydowanie więcej.

 


KOMENTARZE TRENERÓW

Dariusz Kęska (Gryf Policzna): - Kibice w Policznej zobaczyli bardzo dobry mecz. Jestem ze swojej drużyny bardzo zadowolony. Zabrakło nam trochę szczęścia. Jacek Alot miał okazję i trafił piłką w słupek. Remis byłby sprawiedliwym wynikiem. Przy drugiej bramce dla Prochu był spalony i tak samo powiedzieli moi obrońcy. Nie mam pretensji do sędziego, bo dobrze prowadził zawody. Troszkę gorzej było z sędzią bocznym.

 

Robert Rogala (Proch Pionki): - Wyszliśmy na boisko znając wynik z Warki. Wydawało się, że wszystko jest w naszych nogach i zrobimy wszystko, żeby ten mecz szybko rozstrzygnąć. Okazało się, że więcej chęci do gry wykazywali rywale. Z pierwszej połowy zagraliśmy 10 minut i z drugiej końcówkę. Jeżeli w następnym meczu nie chcemy do końca drżeć o wynik, to musimy diametralnie zmienić swoje podejście. W szatni rozmawialiśmy o czymś innym, bo mieliśmy siąść wysoko i agresywnie na przeciwnika. Jedyna dobra wiadomość po tym meczu jest taka, że nadal jesteśmy liderem.

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.