Dziś mamy 15 grudnia 2018 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

XX Ogólnopolski Turniej Mikołajkowy

rocznik 2009 i młodsi

sobota 15 grudnia, godz. 9:00

hala sportowa przy ul. Sosnowej w Pionkach

Ostatni mecz

Proch Pionki 2:0 (1:0) Iłżanka Kazanów
10 listopada Godzina 13:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 

 


 Siłownia Stadion Pionki zaprasza! Kliknij, żeby sprawdzić cennik i godziny otwarcia

Informacje Zarządu KS Proch

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Zamłynie

Data publikacji: 07-10-2018r. Godz. 13:02

Sobotnia wygrana z Zamłyniem Radom była ważna z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze zwycięstwo przyszło po naprawdę trudnym boju z wymagającym rywalem, a takie smakują przecież najlepiej. Po drugie, na pięć kolejek przed końcem rundy jesiennej "biało-zieloni" tracą tylko 3 punkty do lidera, a przecież kilka tygodni wcześniej ta strata wynosiła 9 punktów. Widać, że idzie ku lepszemu!

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Zamłynie

Wszystko, co najważniejsze w sobotnim meczu wydarzyło się w nieco ponad dziesięć minut. Trzy bramki, niewykorzystany rzut karny i niestety trzeba było drżeć o wynik do ostatnich sekund, bo Zamłynie złapało kontakt, a sędzia Piotr Prokop przedłużył spotkanie aż o 8 minut. Była taka konieczność, bo około 55 minuty poważnego urazu ręki w łokciu doznał kapitan rywali Mateusz Kubica.

 

Po raz pierwszy od dawna losy meczu odmienił zawodnik, który wszedł z ławki rezerwowych. Mowa tutaj oczywiście o Joelu. Kameruńczyk trafiał do siatki w pięciu na sześć ostatnich oficjalnych spotkań Prochu w lidze i Pucharze Polski. Skazą na jego dobrej postawie jest niewykorzystany rzut karny. Tydzień temu w Skaryszewie też wybrał swój lewy róg i tylko centymetrów zabrakło wtedy Sebastianowi Michałkowi, żeby sparować piłkę. Maksym Orlov był już skuteczniejszy i zbyt lekki strzał odbił do boku.

 

Rozstrzelał się Joel, a trochę przyblokował Kacper Wnuk. Swoją ostatnią bramkę w lidze zdobył ponad miesiąc temu w wyjazdowym meczu z Legionem Głowaczów. W starciu z Zamłyniem miał przynajmniej dwie okazje (w tym jedna więcej niż stuprocentowa), żeby coś ustrzelić, ale brakowało i szczęścia i precyzji.

 

Coraz większe zapędy do strzelania bramek ma za to Kacper Jaroszek, który odkąd ustawiany jest na pozycji defensywnego pomocnika przynosi zdecydowanie więcej jakości drużynie.

 

Zdecydowanie optymistyczny jest też bilans trzech dotychczasowych pojedynków Proch - Zamłynie w Pionkach. Trzy wygrane "biało-zielonych" i bilans bramek 10:2.

 

 

KOMENTARZE TRENERÓW

Karol Stępniewski (Zamłynie): - Z tego, co widzieliśmy z boiska, to Mateusz Kubica doznał urazu stawu łokciowego. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Staramy się grać wysoko w obronie, a w Pionkach zagraliśmy jeszcze wyżej. Chwała chłopakom, bo to właśnie ćwiczymy i tak chcemy grać. Jeżeli chodzi o naszą grę ofensywną, to był to daleki mecz od ideału. Chyba za bardzo koncentrujemy się na defensywie, a nie myślimy o ataku. Jeżeli chodzi o nasze cele na rundę, to założyliśmy sobie, żeby nie spaść poniżej siódmego miejsca.

 

Robert Rogala (Proch): - W ostatnich meczach mamy problem jeżeli chodzi o wejście z ławki rezerwowych zawodników ofensywnych. Dlatego miałem na uwadze, żeby posadzić kogoś na ławce, kto wejdzie i w razie ciężkiej sytuacji poprawi grę zespołu i pociągnie drużynę po to, żeby wygrać. Co nie znaczy, że następny mecz Joel też zacznie na ławce rezerwowych. Do przerwy Zamłynie zagrało wysoko, trochę pod nas, co umożliwiło nam zagrywanie prostopadłych piłek do szybkich skrzydłowych. Natomiast w drugiej połowie wycofali się na trzydziesty metr, co nam trochę utrudniło grę. Tempo spadło i mieliśmy coraz mniej sytuacji. Na szczęście wszedł Joel, uderzył na bramkę i wtedy to się ruszyło.

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.