Dziś mamy 15 grudnia 2018 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

XX Ogólnopolski Turniej Mikołajkowy

rocznik 2009 i młodsi

sobota 15 grudnia, godz. 9:00

hala sportowa przy ul. Sosnowej w Pionkach

Ostatni mecz

Proch Pionki 2:0 (1:0) Iłżanka Kazanów
10 listopada Godzina 13:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 

 


 Siłownia Stadion Pionki zaprasza! Kliknij, żeby sprawdzić cennik i godziny otwarcia

Informacje Zarządu KS Proch

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Gryf

Data publikacji: 20-09-2018r. Godz. 19:38

Pucharowa przygoda Prochu trwa dalej w najlepsze. "Biało-zieloni" są już w 1/4 finału, gdzie 3 października zagrają w Pionkach z czwartoligową Energią Kozienice. Wszystkim pewnie się marzy, żeby spełniło się powiedzenie "do trzech razy sztuka". W sezonach 2015/2016 i 2016/2017 piłkarze Prochu grali w wielkim finale, gdzie musieli uznać wyższość Skaryszewianki i Oskara Przysucha. Pora puchar przywieść wreszcie do Pionek!

[WIDEO] Komentarze, ciekawostki, statystyki: dogrywka po meczu Proch - Gryf

Środowy mecz z Gryfem Policzna nie miał wielkiej historii. 90 minut przebiegło w lekko wakacyjnym tempie, dalekim od tego ligowego. Piłkarze trenera Rogali kolejny raz udowodnili rywalom, że mają więcej piłkarskiej jakości i lepiej po prostu grają w piłkę. Ostatnie 20 minut to już spora przewaga Prochu i mnóstwo miejsca na połowie przeciwnika. Szkoda, że nie udało się zdobyć jeszcze kilku bramek i nabrać pewności siebie.

 

W pierwszej drużynie w ostatnich minutach zadebiutowało dwóch 17-latków z zespołu juniorów, Wiktor Korycki i Kacper Glimasiński I. Ten pierwszy był aktywny, szukał swoich szans i w kilku momentach tylko troszkę lepszej dokładności w ostatnim podaniu od kolegów brakowało do tego, żeby zdobył gola w swoim debiucie.

 

Jeżeli o golach mowa, to Kacper Wnuk w rozgrywkach Pucharu Polski ma już 5 bramek i 2 asysty, co czyni go niekwestionowanym liderem punktacji kanadyjskiej.

 

W przerwie meczu trener Dariusz Kęska nie szczędził mocno krytycznych słów sędziemu Marcinowi Sochajowi, który jego zdaniem niesłusznie podyktował faul Jacka Alota na Emilu Kapuście w sytuacji, gdzie napastnik gości mógł wyjść sam na sam. Mecz na pewno był nagrywany, to może sędzia wyciągnie wnioski.

 

Spośród byłych piłkarzy Prochu grających w Gryfie najsolidniej zaprezentował się Sebastian Markowski. Grającego na środku obrony Maurycego Dąbrowskiego w końcówce zgubiła pewność siebie i po stracie przez niego piłki na 30 metrze poszła akcja, która skończyła się golem na 4:0. Kompletnie niewidoczny w ataku był Jacek Alot, który praktycznie nie oddał groźnego strzału na bramkę Kuby Maika.

 

 

KOMENTARZE TRENERÓW

Robert Rogala (Proch): - Najważniejsze, że rozegraliśmy ten mecz bez kontuzji. Chcieliśmy, jak najmniejszym nakładem sił zagrać to spotkanie, bo dla nas najważniejsza jest liga i sobotni bój z KS Potworów. Nie znaczy to, że będziemy odpuszczać Puchar Polski. Znamy już przeciwnika w 1/4 finału. Będzie to Energia Kozienice i szykuje się fajny mecz. Wydaje mi się, że bardziej nam się chciało dzisiaj tego zwycięstwa. W porównaniu do meczu ligowego, gdzie Gryf szczególnie w pierwszej połowie zawiesił nam wysoko poprzeczkę, dzisiaj wyszli bez ambicji i bez werwy.

Dariusz Kęska (Gryf): - Puchar traktowaliśmy jako fajną przygodę i nie stawialiśmy wszystkiego na jedną kartę. Zagrało kilku chłopaków, którzy mieli okazję się pokazać. Uczciwie powiem, że nikt mnie nie przekonał z tych zawodników, którzy dostali szansę. O wyniku i stracie bramek zadecydowały błędy indywidualne. Przy 0:1 w pierwszej połowie mieliśmy sytuację, gdzie Jacek Alot wychodził sam na sam i sędzia gwizdnął przeciwko nam faul. Obrońca Prochu wiedział, że Alot jest szybkim zawodnikiem i ewidentnie przytrzymywał go. Nie chce oceniać pracy sędziów, ale ci co byli na meczu, widzieli to. Proch mógł wygrać uczciwie na boisku i nie musieli sędziowie pomagać.

 

Dodane przez JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.