Dziś mamy 21 września 2020 roku

Multimedia

Najbliższe wydarzenia

8. kolejka IV ligi grupa 1

sobota 19.09, godz. 11:00

Proch Pionki - Mszczonowianka Mszczonów 1:5 (0:3)

 

8. kolejka Radomskiej I Ligi Trampkarzy U-15 (2006)

sobota 19.09, godz. 12:00

Broń Radom - Proch Pionki 0:0

 

8. kolejka Radomskiej I Ligi Juniorów U-17 (2004)

sobota 19.09, godz. 14:00

Orlik-14 Radom - Proch Pionki 7:3 (3:0)

 

8. kolejka Radomskiej I Ligi Trampkarzy U-14 (2007)

niedziela 20.09, godz. 14:00

AS Radomiak Radom - Proch Pionki 12:0

 

5. kolejka Radomskiej II Ligi Młodzików U-12 grupa 1 (2009)

poniedziałek 21.09, godz. 17:00

Gryfia Mirów - Proch Pionki

 

III runda (1/8 finału) Mirax Pucharu Polski ROZPN

wtorek 22.09, godz. 16:30

Pilica Białobrzegi - Proch Pionki

Ostatni mecz

Proch Pionki 1:5 (0:3) Mszczonowianka Mszczonów
19 września Godzina 11:00

Galeria



Nasi sponsorzy

 


 

II wojna światowa odcisnęła się olbrzymim piętnem na działalności Klubu Sportowego Proch. Zrabowany majątek i inwentarz, zniszczona dokumentacja, zrujnowana i zdewastowana Państwowa Wytwórnia Prochu. W 1944 roku Niemcy wywieźli urządzenia, maszyny, surowce, fabrykaty, jak donosiła powojenna prasa razem 2500 wagonów! Okupanci zostawili w 60 procentach zniszczone budynki i zdewastowane laboratorium. Wywieziono również bibliotekę składającą się z 15 tysięcy tomów dzieł naukowych o wartości około 250 tysięcy przedwojennych złotych. W pierwszych latach po wojnie patronacka fabryka prochu nie była w stanie finansowo wesprzeć Klubu. Działaczom Prochu nie udało się również uzyskać subwencji od władz miejskich czy z Ministerstwa Przemysłu.

 

WOJENNE STRATY

Bardziej bolesne od braku funduszy były straty ludzkie. Liczba mieszkańców Pionek przez pięć lat wojny zmniejszyła się o ponad połowę! Wojenne losy piłkarzy KS Proch bywały tragiczne. Aleksander Bartczak został zamordowany w kwietniu 1944 roku w obozie koncentracyjnym w Mauthausen. Bernard Rybczyński aresztowany w Radomiu, trafił do obozu koncentracyjnego w Gross-Rosen, gdzie zginął w lipcu 1944 roku. Przez piekło dwóch obozów przeszedł Leon Cybulski, aresztowany w kwietniu 1942 roku w Pionkach, nie wrócił już do futbolu. Aleksander Papiewski w maju 1940 roku został rozstrzelany na Firleju w Radomiu za podejrzenie posiadania broni lub sabotaż. Inni po wojennej zawierusze nie wrócili już do Pionek, gdzie trzymała ich przede wszystkim praca w wytwórni prochu. Zbigniew Zieliński po wojnie był czołowym napastnikiem RKS Radom. Stanisław Wójcikowski wrócił do Częstochowy i grał dla miejscowej Victorii. Mieczysława Zaczyńskiego losy poprowadziły za granicę, po powrocie znalazł pracę w fabryce obuwia Bata w Radomiu i podjął treningi z Radomiakiem. Dziesiątki nazwisk, dziesiątki wojennych losów i historii...

 

PIERWSZY ZARZĄD

Zadanie odbudowy Klubu po II wojnie światowej wziął na siebie jego założyciel i długoletni prezes, dyrektor administracyjno-handlowy w Państwowej Wytwórni Prochu, Wincenty Dróżdż. Pierwsze powojenne zebranie odbyło się już 28 maja 1945 roku w Kasynie Urzędniczym. Klub ograniczył się do założenia jednej – najpopularniejszej sekcji – piłki nożnej. Podstawą budżetu miały być składki członkowskie wpłacane według uznania. Pierwszy po 1945 roku Zarząd KS Prochu tworzyli: Wincenty Dróżdż (Prezes), Konstanty Sichel (Wiceprezes), Feliks Wojdaś (Sekretarz), Jan Salwa (Skarbnik), Henryk Dreszer (Gospodarz), Tadeusz Zieliński i Marian Zieliński (Członkowie Zarządu).

 

 

Piłkarze jednej z pierwszych powojennych drużyn KS Proch. Stoją od lewej: Wacław Sobol, Bronisław Warchoł, Józef Fila, Stefan Warchoł, Marian Sałek, Stanisław Maziarz, Kazimierz Stępień, Jan Kusztal, Mieczysław Wrona, Mirosław Kowalski, Stanisław Warchoł.

 

POWRÓT NA BOISKA

Oficjalne mecze w Podokręgu Radom zaczęto rozgrywać od czerwca 1945 roku. Były to rozgrywki kwalifikacyjne. Wszystkie zgłoszone drużyny podzielone zostały na trzy grupy, gdzie spotkania odbywały się systemem każdy z każdym mecz i rewanż. Najlepsze dwa zespoły kwalifikowały się do najwyższej ligi, czyli klasy A, kolejne odpowiednio do klasy B i C. Piłkarze Prochu Pionki pierwsze spotkanie o stawkę po II wojnie światowej rozegrali dokładnie 23 czerwca 1945 roku. Przegrali wtedy na wyjeździe 1:3 (0:2) z Bronią Radom, a autorem honorowego gola był Stanisław Maziarz. Pozostałymi rywalami w grupie kwalifikacyjnej były kluby z Radomia: Wojskowy KS Lotnik, Szkolny KS Technik, Robotniczy KS Naprzód. Do rozgrywek nie przystąpił awizowany wcześniej Huragan Przytyk. W pierwszych latach po wojnie sporo meczów weryfikowano na walkowery z powodu nielegalnego "wypożyczania" zawodników, gry pod innym nazwiskiem czy podpisywania kart zgłoszeniowych do dwóch lub nawet więcej klubów, co było nagminnym procederem. KS Proch zakończył rozgrywki kwalifikacyjne we wrześniu ‘45 r. na 2. miejscu w grupie (za Bronią) z dorobkiem 12 pkt, 6 zwycięstw – 0 remisów – 2 porażki, bramki 42:9 i na nowy sezon został zakwalifikowany do klasy A razem z Radomiakiem, RKS Radom, Czarnymi, Bronią i WKS Spartą.

 

Wśród pionierów piłkarstwa w Pionkach i członków pierwszej powojennej drużyny KS Proch warto pamiętać o takich nazwiskach, jak: Stanisław Maziarz, Mieczysław Maziarz, Jan Kusztal, Henryk Karaś, Bronisław Warchoł, Józef Fila, Marian Sałek, Wacław Sobol, Stefan Warchoł, Leszek Pawłowski, Mirosław Kowalski, Michał Siech czy Stanisław Warchoł.

 

LOSOWANY TERMINARZ

Sezon 1946 roku był pierwszym po wojnie, w którym drużyny Podokręgu Radom rywalizowały podzielone na poszczególne klasy rozgrywkowe. Piłkarze Prochu Pionki znaleźli się w klasie A, nazywanej też w prasie "ekstraklasą radomską" razem z RKS Radom, Radomiakiem, Czarnymi Radom, Bronią Radom i WKS Spartą Radom. Odradzające się piłkarstwo pełne było wydarzeń, w które dzisiaj trudno byłoby uwierzyć. Choćby to, że terminarz rozgrywek ustalono drogą losowania, a dochodami z biletów z dnia meczowego gospodarze musieli podzielić się z gośćmi. Sam sezon potrwał od 14 kwietnia do 21 lipca.

 

W pierwszych latach po wojnie drużyna KS Proch nie miała formalnego trenera. Wystawianiem składu na mecze zajmował się Kierownik Sekcji, którym w 1946 roku był przedwojenny piłkarz i hokeista, Zygmunt Bogacz. Było to pretekstem do niedomówień i tarć w Zarządzie Klubu, kto jest ważniejszy i kto powinien ustalać meczową jedenastkę. Brak trenera był też zapewne powodem tego, że drużyna z Pionek postrzegana była z jednej strony jako ambitna, młoda i opierająca się na sile fizycznej, ale z drugiej strony Proch określany był jako zespół surowy taktycznie i technicznie, który jak najprostszymi metodami dąży do zdobycia bramki.

 

Za zdecydowanego faworyta rozgrywek uważany był działający przy fabryce obuwia Bata, Radomiak. Bardzo szybko udowodnił to na boisku gromiąc kolejnych rywali i kończąc sezon z kompletem 20 pkt, bramki 61:2! Piłkarze Prochu byli trzecią siłą ligi. Dwukrotnie przegrali z Radomiakiem i RKS, ale dwa razy bez problemów ograli Wojskowy KS Sparta (4:1 i 3:0) oraz Broń (1:0 i 5:0). Sezon skończył się w atmosferze skandalu. W roku jubileuszu 25-lecia do klasy B zdegradowana została drużyna Czarnych Radom. Decyzje zapadły nie na boisku, ale przy "zielonym stoliku". Najbardziej zależało na tym działaczom Broni Radom, którzy jak donosiła prasa "...nie przebierali w rodzajach broni stosowanych w walce o pozostanie w elicie piłkarskiej Podokręgu Radom...". Mistrzem klasy B został Garbarz Radom, a klasę C wygrała Zwolenianka Zwoleń.

 

Rok 1946 to również jubileusz 20-lecia Klubu. Obchody zorganizowano w dniach 14-15 września. Odbył się mecz oldboyów, zabawa taneczna w sali Kasyna Urzędniczego oraz mecz towarzyski z czołowym zespołem okręgu kieleckiego, Partyzantem Kielce. Przegrany wysoko 2:7.

 

HISTORYCZNA ZMIANA PREZESA

Rok 1947 przyniósł historyczną zmianę na stanowisku Prezesa KS Proch. Po ponad 20 latach odszedł założyciel i pierwszy Prezes Klubu, Wincenty Dróżdż. Zastąpił go dotychczasowy Wiceprezes, praktycznie od początku związany z Prochem, Bronisław Rosak. Na pożegnanie Wincenty Dróżdż otrzymał od Walnego Zgromadzenia dyplom i tytuł dożywotniego Honorowego Prezesa KS Proch. Nieco mniej elegancko pożegnała się z nim dyrekcja wytwórni prochu...

 

"Biało-zieloni" przystąpili do rozgrywek klasy A w Podokręgu Radom, która wówczas była trzecim poziomem ligowym w Polsce. Do sezonu wystartowały zaledwie cztery drużyny. Ubiegłoroczny mistrz Radomiak rywalizował w barażach o awans do I ligi, natomiast mistrz klasy B Garbarz Radom nie został zakwalifikowany do awansu, bo...połączył się z Radomiakiem. Rywalami Prochu w sezonie 1947 były drużyny: RKS Radom, Broń Radom i WKS Sparta Radom. Sezon potrwał zaledwie dwa miesiące, od 20 kwietnia do 22 czerwca. Na inaugurację piłkarze z Pionek przegrali u siebie 1:5 z RKS Radom, a zakończyli zmagania wyjazdową porażką z Bronią Radom 1:2. O tytule mistrza Podokręgu Radom przesądził dopiero trzeci, dodatkowy mecz, który co ciekawe odbył się w Pionkach. Mistrzostwo wywalczył RKS Radom wygrywając 1:0 z Bronią Radom, a zwycięskiego gola zdobył były piłkarz Prochu, Zbigniew Zieliński. Działacze klubu z Fabryki Broni próbowali odwrócić losy mistrzostwa przy "zielonym stoliku" skarżąc się na tendencyjne sędziowanie i skrócenie meczu o kilka minut. Nic nie wskórali. Klasę B wygrali Czarni Radom, a mistrzem klasy C został IKS Iłża.

 

MISTRZOSTWO NA STADIONIE ŚLĄSKIM

W składzie Prochu Pionki najczęściej grywali: Tuszyński – T. Warchoł, J. Warchoł, Sałek, Sobol, Stefan Warchoł, Kowalski, Szatański, Maziarz, Stanisław Warchoł czy Wierzbicki. To właśnie ci zawodnicy w sierpniu 1947 roku zdobyli tytuł mistrzowski na Ogólnopolskich Igrzyskach Sportowych Chemików. W finale na słynnym Stadionie Śląskim w Chorzowie pokonując 2:0 Mościce Tarnów.

 

Warto też wspomnieć osobę trenera/instruktora, którym przez kilka miesięcy 1947 roku był Witold Wypijewski – reprezentant Polski (5A, 2 bramki), przedwojenny piłkarz Legii Warszawa (201 meczów, 47 bramek). Zaproszony do Pionek, żeby nadać taktyczny szlif drużynie i wznieść ją na wyższy poziom, co niewątpliwie w kolejnych latach przyniosło efekty.

 

ZAMKNIĘTE BOISKO

Sezon 1947/48 na pewno nie zapisał się złotymi literami w kronikach Klubu Sportowego Proch. Piłkarze z Pionek od mocnego uderzenia rozpoczęli rozgrywki klasy A w Podokręgu Radom. Na inaugurację pokonali 3:1 Broń Radom, a w drugim spotkaniu rozgromili 6:1 beniaminka, Czarnych Radom. Przełomowym momentem był mecz z Radomiakiem, który odbył się 12 października 1947 na boisku w Pionkach. Goście przyjechali w roli murowanego faworyta. Byli przecież najlepszą drużyną regionu, zaprawioną w bojach o awans do II ligi i posiadającą w składzie m.in. Mariana Czachora – osławionego grą w Reprezentacji Polski. Chociaż akurat w Pionkach M.Czachor z powodu kontuzji nie wystąpił. Piłkarze Prochu prowadzili z Radomiakiem już 3:0, żeby ostatecznie przegrać 3:4, tracąc decydującą bramkę na dwie minuty przed końcem. Po meczu kibice zaatakowali i poturbowali sędziego, a zawodników z Radomia obrzucali kamieniami. Prowadzone było nawet śledztwo przeciwko działaczom, którzy rzekomo mieli podburzać publiczność. W efekcie boisko w Pionkach zostało zamknięte na rok, co bardzo boleśnie odbiło się na wynikach w rundzie wiosennej.

 

Mimo porażki z Radomiakiem piłkarze Prochu po wyjazdowym remisie 1:1 z RKS-em zostali sensacyjnym mistrzem rundy jesiennej. Punkty zostały stracone pechowo, bo rywale zdobyli gola w ostatnich minutach, kiedy "biało-zieloni" grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla skrzydłowego Mirosława Kowalskiego. Drużyna z Pionek zagrała w tym meczu w składzie: Kazimierz Tuszyński – Tadeusz Warchoł, Jan Warchoł – Tadeusz Sałek, Wacław Sobol, Stefan Warchoł – Czesław Sarnecki, Stanisław Wierzbicki, Stanisław Maziarz, Stanisław Warchoł, Mirosław Kowalski.

 

Runda wiosenna z powodu karencji rozgrywana była na wyjazdach. Przyniosła olbrzymie rozczarowanie i jedno wielkie pasmo porażek, które najlepiej podsumowała klęska 0:10 z Radomiakiem. Małym usprawiedliwieniem tego wyniku może być fakt, że Proch przez większość meczu grał w dziesiątkę po tym, jak jeden z zawodników zaraz na początku spotkania złamał rękę. W rewanżach udało się ugrać tylko 1 punkt za wyjazdowy remis 2:2 z RKS-em.

 

Piłkarze Prochu Pionki zakończyli sezon 47/48 na 3. miejscu w tabeli z dorobkiem 6 pkt, 2 zwycięstwa – 2 remisy – 4 porażki, bramki 17:25. Tytuł mistrzowski i awans do nowo utworzonej II ligi wywalczył Radomiak Radom.

 

 

Piłkarze KS Proch przed meczem barażowym o awans do II ligi ze Spartą/Hetmanem Zamość - Zamość, 26 czerwca 1949.

 

Do rozgrywek sezonu 1948/49 w klasie A Podokręgu Radom wystartowało pięć drużyn. Ostatecznie do ligi nie przystąpił zespół IKS Iłża. Beniaminkiem była Pilica Białobrzegi, a pozostałymi rywalami Prochu byli: Broń Radom, Czarni Radom i uznawany za faworyta RKS Radom. "Biało-zieloni" wysoką formę zasygnalizowali już przed startem sezonu, kiedy w świetnym stylu zdobyli Puchar Fabryk Zbrojeniowych. W 1948 roku odbyła się pierwsza po wojnie edycja imprezy, w której rywalizowały kluby fabryczne przemysłu zbrojeniowego ze Skarżyska, Pionek, Starachowic i Radomia. Proch pokonał kolejno Granat, w dramatycznych okolicznościach Broń (zwycięski gol Stanisława Maziarza padł w 89. minucie, a wcześniej przeciwnicy nie wykorzystali dwóch rzutów karnych!) i na koniec SKS-Star. Potwierdzeniem dobrej dyspozycji była wygrana 5:1 w towarzyskim meczu z Czarnymi Radom na tydzień przed startem ligi.

 

Skutecznością imponował lewy łącznik Stanisław Warchoł, jako jedyny spoza Radomia powoływany do Reprezentacji Podokręgu na mecze towarzyskie z Kielcami, Lublinem czy Częstochową. Do czołowych piłkarzy należeli również środkowy pomocnik Wacław Sobol, czy lewoskrzydłowy Mirosław Kowalski. Na inaugurację rundy jesiennej (12 września) Proch pokonał 2:0 RKS Radom po dwóch bramkach St. Warchoła. Potem była wyjazdowa wygrana z Pilicą Białobrzegi 2:0 i zwycięstwo 3:0 z Czarnymi Radom. Z tym meczem wiążę się dość humorystyczna historia, dzisiaj raczej nie do pomyślenia. Otóż spotkanie rozgrywane 3 października zaczęło się dopiero o godzinie 16:00 i ze względu na zapadające ciemności zostało...przerwane na 30 minut przed końcem! Podsumowaniem świetnej rundy była wygrana 6:1 z Bronią Radom, chociaż na kwadrans przed końcem goście prowadzili 1:0! Wyrównujący gol, a potem dwie kontuzje i konieczność gry w dziewiątkę totalnie rozbiły "Broniarzy". Prasa pisała o tym meczu "Tragedia w Pionkach".

 

Po rundzie jesiennej 1948 roku piłkarze Prochu Pionki byli zdecydowanym liderem tabeli z kompletem 8 pkt, 4 zwycięstwa – 0 remisów – 0 porażek, bramki 13:1. Droga do pierwszego po wojnie mistrzostwa Podokręgu Radom i baraży o II ligę stała otworem.

 

Do rundy rewanżowej sezonu 1948/49 piłkarze Prochu przystępowali z pozycji lidera z kompletem punktów na koncie. Mistrzostwo zapewniało prawo do gry w barażach o awans do II ligi! Na inaugurację wiosny ulubieńcy Pionek wygrali 3:0 z Czarnymi Radom. Potem przyszła jedyna porażka w sezonie 2:3 z RKS Radom, ale zwycięstwo 3:0 walkowerem z Pilicą Białobrzegi i gładkie 3:0 na koniec z Bronią w Radomiu, przyniosło KS Proch pierwszy po II wojnie światowej tytuł mistrza Podokręgu Radom! Finalny bilans sezonu to: 14 pkt, 7 zwycięstw – 0 remisów – 1 porażka, bramki 24:4.

 

DRUGA LIGA PRZEGRANA NA BŁOCIE

Rywalami w walce o awans do II ligi byli mistrzowie okręgów: lubelskiego – ZKS Sparta-Hetman Zamość, łódzkiego – ZKS Concordia Piotrków Trybunalski i częstochowskiego – Włókniarz-Victoria Częstochowa. Przed rozpoczęciem decydującej batalii Zarząd Klubu zdecydował się na zatrudnienie doświadczonego trenera "z nazwiskiem". Wybór padł na Wołodymyra Lysyka/Włodzimierza Łysyka – jednego z najpopularniejszych przedwojennych piłkarzy narodowości ukraińskiej i Mistrza Polski z Pogonią Lwów w 1926 roku.

 

Piłkarze Prochu baraże zaczęli w bardzo dobrym stylu, bo od wyjazdowej wygranej 2:0 w Zamościu z Hetmanem. Bohaterem zaciętego spotkania był lewoskrzydłowy Mirosław Kowalski, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki. Kluczowa okazała się porażka w drugim meczu z Włókniarzem Częstochowa 1:3. Spotkanie toczyło się na grząskim i podmokłym boisku, co zresztą powtórzyło się za dwa tygodnie w rewanżowym starciu z Hetmanem w Pionkach wygranym 3:1. Podopieczni trenera Lysyka do końca ścigali się z Włókniarzem Częstochowa o wygraną w grupie, ale niestety nie dali rady i zakończyli barażowe zmagania na 2. miejscu w tabeli z dorobkiem 7 pkt, 3 zwycięstwa – 1 remis – 2 porażki, bramki 11:9.

 

Wyniki meczów barażowych o awans do II ligi – 1949 rok

26.06, ZKS Sparta-Hetman Zamość – Unia-Proch Pionki 0:2 (0:0), Kowalski 77, 85.

3.07, Unia-Proch – Włókniarz-Victoria Częstochowa 1:3 (1:2), Wierzbicki z karnego

10.07, Concordia Piotrków Trybunalski – Unia-Proch 2:1 (1:0), Stanisław Warchoł

17.07, Unia-Proch – Sparta 3:1 (2:1), 2 Szczepański, Stanisław Warchoł

24.07, Unia-Proch – Concordia 4:3 (2:1), 2 Stanisław Warchoł, 2 Szczepański

31.07, Włókniarz-Victoria – Unia-Proch 0:0

 

TABELA

  1. Włókniarz/Victoria Częstochowa 9 pkt, bramki 14:5
  2. Unia/Proch Pionki 7 pkt, 11:9
  3. Unia/Concordia Piotrków Trybunalski 6 pkt, 15:12
  4. Sparta/Hetman Zamość 2 pkt, 5:19

 

Drużyna KS Proch przed meczem barażowym o awans do II ligi z Victorią Częstochowa - Pionki, 3 lipca 1949.

W górnym rzędzie, od lewej: Wacław Sobol, Tadeusz Sałek, Stanisław Maziarz, Leszek Pawłowski, Mirosław Kowalski, Stanisław Warchoł, Stanisław Wierzbicki, Tadeusz Szatański. W dolnym rzędzie, od lewej: Bronisław Warchoł, Antoni Trzmielak, Jan Warchoł.

 

Sezon piłkarski 1949/1950 piłkarze Prochu Pionki rozpoczęli w klasie A Podokręgu Radom. W ówczesnym futbolu był to trzeci poziom rozgrywkowy. Piłka nożna w odradzającej się po wojnie Polsce rozwijała się w szybkim tempie, chociaż nierównomiernie w każdym z okręgów. O mistrzostwo Podokręgu Radom walczyło w klasie A zaledwie pięć drużyn. Dlatego zbytnio dziwić nie powinno, że w trakcie sezonu więcej odbywało się meczów towarzyskich niż o ligowe punkty. "Biało-zieloni" mistrzowskie mecze zaczęli od mocnego uderzenia. W rundzie jesiennej po kolei pokonali: 6:0 Radomiaka II Radom (beniaminek), 5:1 Czarnych Radom i 2:1 RKS Radom. W spotkaniu decydującym o tytule mistrza jesieni Proch boleśnie przegrał 0:3 (0:2) na wyjeździe z Bronią Radom.

 

Runda rewanżowa nie była już tak udana. Tylko jedno zwycięstwo (4:1 z Radomiakiem II) na cztery próby. Piłkarze Prochu Pionki zakończyli sezon na drugim miejscu za Bronią Radom z bilansem 9 pkt, 4 zwycięstwa – 1 remis – 3 porażki, bramki 19:11. Najlepszym strzelcem zespołu był Stanisław Szczepański. Mistrzowska Broń przystąpiła do baraży o II ligę, w których rywalami byli: Górnik Zabrze, Górnik Knurów, Gwardia Częstochowa, Granat Skarżysko.

 

Jesienią 1949 roku okazało się, że był to pożegnalny sezon Klubu Sportowego Proch w strukturach Warszawskiego OZPN. W sierpniu 1950 roku drużyny radomskie zostały włączone do Kieleckiego OZPN...

07-04-2020 JaW
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.